Dzisiaj: 31 lipca 2010
swiatsportu
Wioślarze śniegiem zasypani

Redakcja, źródło: PAP
Data: 2010-02-23 15:39
Dział: Wioślarstwo
 

Trenująca w hiszpańskiej Sierra Nevada kadra wioseł krótkich i wagi lekkiej jest zasypana śniegiem. Złota czwórka: Korol, Kolbowicz, Jeliński i Wasielewski, a także ich koledzy są rozgoryczeni, że nie mogą założyć nart i ... śledzić igrzysk w telewizji.

Nie takich warunków pogodowych spodziewał się w Sierra Nevada trener mistrzów olimpijskich wczwórce podwójnej Aleksander Wojciechowski. Od początku zgrupowania (7 lutego) zawodnicy nie rozpakowali jeszcze nart.

"Śniegu jest tyle, że ciężko wyjść z budynku. Poza tym hula wiatr. Nie ma warunków, aby założyć biegówki, więc biegamy +na nogach+ po ulicy, na pętli wokół hotelu. Ośrodek, który zresztą doskonale znamy, jest świetnie wyposażony, i z tej bazy korzystamy. Mamy sporo zajęć w hali oraz na basenie"- powiedział PAP Wojciechowski, uhonorowany tytułem Trenera Roku przez Kapitułę Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Czterokrotni mistrzowie świata: Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński i Konrad Wasielewski z rozrzewnieniem wspominają warunki, jakie mieli w Szklarskiej Porębie. Byli tam w styczniu na pierwszym zgrupowaniu przed sezonem i sporo biegali na nartach.

Do kłopotów z pogodą doszły jeszcze problemy z odbiorem telewizji. Rywalizację w igrzyskach olimpijskich w Vancouver wioślarze śledzą w internecie.

"W pokojach są kłopoty z odbiorem tv. W kafejce również - narzeka Paweł Rańda. - Justynę Kowalczyk z trudem rozpoznawaliśmy na ekranie. Jej walka o medale kosztowała nas dużo emocji. Marka Kolbowicza rozbolał brzuch, a mnie robiło się gorąco. Każdy z nas odczuwa inaczej kibicowanie i przeżywanie sportowych zmagań".

Rańda oraz jego koledzy, brązowi medaliści mistrzostw świata w czwórce bez sternika wagi lekkiej Miłosz Bernatajtys, Łukasz Pawłowski i Łukasz Siemion przyznali, że dwa medale Kowalczyk i dwa Adama Małysza bardzo ich ucieszyły.

"Z całego serca im gratulujemy. Takie zdarzenia pozytywnie nastrajają nas do pracy, choć pogoda tu nie rozpieszcza. Przyzwyczajeni do treningów na świeżym powietrzu chodzimy biegać po ulicy. Musimy gdzieś robić zdrowie jak narty nie wypalają" - dodał Paweł Rańda.  

Trener Wojciechowski wyraziście wskazał podopiecznym drogę do celu. "Zadanie na ten sezon jest tylko jedno - utrzymać się na czołowej pozycji. Jak? Pracą, pracą i jeszcze raz pracą".






 
Najnowsze artykuły
11:28 Lekkoatletyczne ME - dyskobol... 11:24 Lekkoatletyczne ME - Ottey... 11:06 Lekkoatletyczne ME - sztafeta... 10:37 Mancini opuścił piłkarzy... 10:28 Lekkoatletyczne ME - sztafeta... 10:07 Turniej WTA w Stanford - Szarapowa... 09:32 Turniej ATP w Los Angeles - Murray... 09:29 Lekkoatletyczne ME - Grzegorz... 09:18 Lekkoatletyczne ME - Nowak... 08:49 Pistolety startowe przedmiotem...

Najczęściej czytane
• Henin będzie pauzować przez dwa miesiące i... • Zapaśnicze MEJ w stylu klasycznym - medale... • Wimbledon - Black i Paes najlepszym mikstem • 454 tysiące dolarów na koncie Łukasza Kubota... • Konrad Niedźwiedzki rozpoczyna treningi w... • Nagrody Fair Play PZPN - Widzew, LKS... • Stadion Polonii Warszawa - spotkanie kibiców... • Marcin Mięciel w ŁKS • Szarapowa przekazała ofiarom Czarnobyla 250... • Strzelecki PŚ w Belgradzie - Piotr Daniluk...

© 2010 STIgroup sp. z o.o. | ul. Dekabrystów 41 lokal 714; 42-215 Częstochowa | tel. +48 34 373 10 40