Swiatsportu.pl
Straż pożarna Tokio

Marcel Pepeira/East News

Zapłonął autokar z polskimi olimpijczykami w Tokio

29 Lipca 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Chwilę grozy przeżyli przeżyli polscy olimpijczycy podróżujący dziś autokarem po autostradzie w Tokio. Autobus podczas trasy nagle stanął w płomieniach. Na pokładzie byli m.in. Paweł Fajdek i Szymon Ziółkowski. Na szczęcie nic nikomu się nie stało, ale sportowcy spędzili niecałe dwie godziny na poboczu.

  • Autokar z polskimi olimpijczykami stanął w płomieniach

  • W pojeździe doszło do zapalenia się silnika

  • Na szczęście wszyscy wyszli z tego zdarzenia cało

Igrzyska olimpijskie w Tokio na razie są bardzo niefortunne. Z powodu upalnej pogody doszło już do kilku bardzo niebezpiecznych incydentów, o których informowaliśmy Was tutaj i tutaj. Tym razem doszło do wypadku innego rodzaju.

Zapłonął silnik autokaru, którym podróżowali polscy olimpijczycy. Do zdarzenia doszło na jednej z japońskich autostrad. Wśród podróżujących znaleźli się m.in. były mistrz olimpijski Szymon Ziółkowski oraz Paweł Fajdek.

Robert Lewndowski

Rektor łódzkiej uczelni twierdzi, że Robert Lewandowski ma dwie magisterki. Nowe fakty

CZYTAJ DALEJ

Chwile grozy polskich olimpijczyków w Tokio

Jak podaje "Super Express" autobus przewożących polskich atletów do wioski olimpijskiej w stolicy Japonii zajął się ogniem. Konkretnie doszło do zapalenia się silnika pojazdu. Autostrada została zablokowana na niespełna dwie godziny.

Na szczęście nikt z naszej reprezentacji nie ucierpiał podczas tego incydentu, a sportowcy jedynie najedli się strachu i dotarli do wioski olimpijskiej z półtoragodzinnym opóźnieniem.

"Oby Paweł Fajdek nie spalił już żadnej próby"

Sytuację dokładnie opisał dziennikarz "Super Expressu", który nie omieszkał zamienić tego zdarzenia w żart, odnosząc się do walki Pawła Fajdka o jedyny brakujący medal w jego bogatej kolekcji, czyli krążek z igrzysk olimpijskich.

- Miejmy nadzieję, że to koniec pecha, a Pawłowi Fajdkowi szczęście będzie dopisywać w zbliżających się wielkimi krokami kwalifikacjach do finału rzutu młotem. Oby nie spalił w nich żadnej próby - napisał Michał Chojecki.

Fanów uspokoił także redaktor serwisu sport.pl Łukasz Jachimiak, który przekazał wiadomość otrzymaną od Szymona Ziółkowskiego.

- Wszystko oki - przekazał mistrz olimpijski z Sydney oraz mistrz świata z 2001 roku i 2005 roku, a obecnie Pawła Fajdka.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: