Adam Małysz Żródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Adam Małysz krytyczny wobec kadry kobiet w skokach narciarskich

3 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Adam Małysz odbył we wtorek poważną rozmowę z dziennikarzami na temat polskiej kadry kobiet. Dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w dosyć ostrych słowach odniósł się do tego, co dzieje się w ekipie Łukasza Kruczka. „Orzeł z Wisły” przyznał, że czuje pewien zawód odnośnie pracy szkoleniowca - Myślałem, że jest bardzo stanowczym trenerem – skomentował były skoczek.

  • Adam Małysz bardzo krytycznie odniósł się do postępów reprezentacji Polski kobiet w skokach narciarskich
  • Dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji wyraził niezadowolenie z pracy i atmosfery, jaka panuje w kadrze
  • - U dziewczyn często emocje biorą górę. Jak jest dobrze - płaczą. Jak jest źle - też płaczą. Po zawodach trudno jest nawet wejść do takiej szatni – opowiada „Orzeł z Wisły”

Nie da się ukryć, że przykro patrzy się na polskie zawodniczki, którym daleko do światowej czołówki. Jednak kobiece skoki narciarskie w Polsce są o dekadę za najlepszymi i tego czasu nie da się przeskoczyć. Dominujące dziś nacje również miały za sobą taki okres, w którym wyniki nie zachwycały. Dlatego potrzeba cierpliwości, abyśmy i my, podobnie jak teraz czyni to Słowenia, „dogonili świat”.

Adam Małysz, dyrektor PZN ds. skoków i kombinacji norweskiej w rozmowie ze skijumping.pl mówi wprost – nie wiem, muszę popytać zagraniczne sztaby, jak sobie radziły z takimi sytuacjami.

Krytyczne słowa Adama Małysza odnośnie żeńskiej kadry

Adam Małysz wyraźnie nie jest zadowolony z efektów pracy Łukasza Kruczka i tego, co się dzieje w kobiecej kadrze skoków narciarskich.

- Nie jest optymistycznie i wesoło. Nasze kobiety cały czas odstają. Myślałem, że Łukasz Kruczek jest stanowczym trenerem, który przyjdzie i postawi na nogi tę dyscyplinę w Polsce. Nie wiem, czemu się tak dzieje, że nie możemy się przebić – przyznał „Orzeł z Wisły” w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Piotr Żyła zwyzywany przez niemieckiego dziennikarza po zdobyciu mistrzostwa świataPiotr Żyła zwyzywany przez niemieckiego dziennikarza po zdobyciu mistrzostwa świataCzytaj dalej

Dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej zauważył, że dziewczyny są bardzo emocjonalne, że na dobre wyniki reagują płaczem i na złe też i że trudno jest wejść do takiej szatni.

- Czasu się już nie cofnie, ale trzeba zastanowić się, co z tym zrobić. Samym dziewczynom jest jednak trudno cokolwiek wytłumaczyć. Tam od razu są emocje. No one płaczą cały czas. Czy jest dobrze? Płaczą. Czy jest źle? Płaczą. Później nawet trudno wejść do takiej szatni - stwierdził Małysz.

- Z jednej strony współczuję trenerom, bo nie jest to łatwa praca, jak dotrzeć do tych zawodniczek. Z drugiej strony my musimy jednak wymagać. Inwestujemy w to niemałe pieniądze, więc należy oczekiwać poprawy i będziemy to robić – mówił dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji.

Warto zauważyć, że w pierwszym sezonie pracy Łukasza Kruczka z kadrą kobiet świetne wyniki notowała Kinga Rajda, bardzo duży postęp zrobiła także Nicole Konderla, a teraz widać również progres u Anny Twardosz. Kryzys przechodzą Kamila Karpiel i wspominana Rajda.

Będzie rewolucja w kadrze kobiet?

Jak wspominał Adam Małysz, w Polsce skoki narciarskie kobiet ruszyły późno, zdecydowanie zbyt późno i postara się poszukać rozwiązania problemów u naszych rywali.

- Do Niemców, Norwegów, Słoweńców. Na pewno będę chciał z nimi porozmawiać na ten temat. Jak rozwiązali problemy, z którymi my się zmagamy. Choć trzeba też wziąć pod uwagę, że oni zaczęli wcześniej. My ruszyliśmy z programem kobiecych skoków bardzo późno. Za późno, o czym wiele razy przypominałem prezesowi Apoloniuszowi Tajnerowi - mówił „Orzeł z Wisły”.

Pomysłem Małysza było to, aby połączyć wszystkie kadry polskich skoków narciarskich. Trzeba przyznać, że to przyniosło oczekiwany efekt. Od dna odbił się Andrzej Stękała, pewien postępy wykonał Paweł Wąsek, a niezłe momenty miewali również Aleksander Zniszczoł i Jakub Wolny. Być może legendarny skoczek bazując na doświadczeniu swoich kolegów z innych krajów, będzie w stanie wypracować rozwiązanie, które pozwoli kadrze kobiet zbliżyć się do światowej czołówki.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł