Świeczka nie żyje Żródło: Alicja/pixabay.com

Dziesięcioletni piłkarz zginął w pożarze

27 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Nie żyje mały Bartek, zaledwie 10-letni piłkarz Football Academy Szczecin, który zmarł w tragicznych okolicznościach. Chłopiec zginął w pożarze, do którego doszło w jego domu rodzinny. Ojciec zmarłego Bartka walczy w szpitalu o życie, a matka wraz z młodszą siostrą również doznały poważnych obrażeń. Dobytek rodziny spłonął doszczętnie.

  • Nie żyje Bartek, 10-letni piłkarz Football Academy Szczecin
  • Chłopiec zginął w pożarze, do którego doszło w jego domu na szczecińskim osiedlu Krzekowo
  • Poważnych obrażeń doznali również inni członkowie rodziny
  • "Był pogodny, uśmiechnięty i ambitny"

Tragiczne wiadomości napłynęły do nas ze Szczecina. Akademia piłkarska Football Academy Szczecin przekazała dziś, że nie żyje jej młody zawodnik, zaledwie 10-letni Bartek. Chłopiec tragicznie zginął w pożarze, do którego doszło w jego domu rodzinnym.

Niestety ogień bardzo poważnie zranił ojca zmarłego Bartka, który walczy teraz w szpitalu o życie. Poważnych oparzeń doznały również matka i 2-letnia siostra. Dom potrzebuje teraz gruntownego remontu, gdyż niewiele z niego pozostało. W celu pomocy rodzinie została zorganizowana zbiórka.

Nie żyje 10-letni Bartek

Jak podaje „Głos Szczeciński”, do tego tragicznego zdarzenia na osiedlu Krzekowo-Bezrzecze w Szczecinie doszło w nocy z czwartku na piątek, a dokładniej między północą a godziną 1:00. Śpiących mieszkańców obudziły krzyki. Na miejscu błyskawicznie pojawiło się 8 zastępów straży pożarnej i 6 zespołów ratownictwa medycznego.

Dwa konkursy Pucharu Świata w niedzielęDwa konkursy Pucharu Świata w niedzielęCzytaj dalej

Pożar rozprzestrzenił się także na drugie mieszkanie w budynku, ponieważ był to budynek jednorodzinny typu bliźniak. Jego lokatorzy ewakuowali się jeszcze przed przybyciem strażaków. Przyczyny pożaru ustalają biegli i prokuratura.

W jego wyniku poparzeń II stopnia twarzy, klatki piersiowej i kończyn górnych doznał ojciec zmarłego Bartka. O życie chłopca, którego dopiero po pewnym czasie udało się wydostać z budynku, gdyż przez ogień nie było możliwości dotarcia do niego, ratownicy walczyli jeszcze w karetce. Bartek był nieprzytomny i działania ratowników niestety nie przyniosły efektów. Poparzeń doznała również matka oraz 2-letnia siostra nieżyjącego 10-latka.

Był wzorem do naśladowania

Akademia, której piłkarzem był zmarły Bartek, wystosowała za pośrednictwem mediów społecznościowych wzruszające pożegnanie.

- Bartek był wzorem do naśladowania. Obecny na każdych zajęciach, pogodny, uśmiechnięty i ambitny zawodnik. Świetna postać i ważny element drużyny prowadzonej przez trenera Dawida Bidnego. Trenował w FA Szczecin już trzeci sezon i o jego postawie można było mówić tylko w samych superlatywach – napisała Football Academy Szczecin.

Nie żyje Bartek

Niestety fakt, że Bartek nie żyje, jest już nieodwracalny, ale można za to pomóc jego rodzinie, która bardzo tego potrzebuje. Pod tym linkiem można wpłacać pieniądze na odbudowę domu, które niemal doszczętnie spłonął.

Rodzinie zmarłego Bartka przekazujemy szczere wyrazy współczucia i życzymy wszystkim jej członkom jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Źródło: Głos Szczeciński

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł