MMA Żródło: screen - youtube.com/The MacLife

Wielka klasa rywala Jana Błachowicza. Docenił polskiego mistrza

7 Marzec 2021 Mateusz DziubińskiMateusz Dziubiński

MMA w Polsce przeżywa dzisiaj kolejny wielki dzień za sprawą Jana Błąchowicza. 38-latek stoczył minionej nocy pojedynek w obronie mistrzowskiego pasa UFC w kategorii półciężkiej z Israelem Adesanyą. Błachowicz wygrał na punkty i tym samym zapisał się w historii polskiego sportu. Po walce klasę naszego czempiona docenił sam Adesanya, który w pięknych słowach opisał starcie z Błachowiczem.

  • Jan Błachowicz obronił pas mistrzowski organizacji UFC w wadze półciężkiej
  • Polak pokonał na punkty Nigeryjczyka Israela Adesanyę
  • Rywal “Cieszyńskiego Księcia” docenił jego postawę. Po walce zdobył się na wynanie, które poruszyło kibiców

MMA kolejny raz zgromadziło przed telewizorami miliony Polaków. W nocy z soboty na niedzielę pierwszy pojedynek w obronie pasa mistrzowskiego UFC stoczył Jan Błachowicz. Polak pokonał Israela Adesanyę. Po walce rywal docenił klasę Polaka.

MMA. Jan Błachowicz obronił tytuł mistrza świata UFC

To była niesamowicie emocjonująca noc dla wszystkich kibiców MMA w Polsce. Jan Błachowicz podczas gali UFC 259 po raz pierwszy stanął do walki w obronie pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej. Od razu dostał bardzo wymagającego rywala.

Naprzeciw Polaka stanął Israel Adesanya. Nigeryjczyk to wschodząca gwiazda UFC i mistrz kategorii średniej. Do tej pory nie przegrał w UFC ani jednej walki, wygrał natomiast aż 20.

Adam Małysz dumny z Kamila Stocha po drużynówce. ”Czapki z głów”Adam Małysz dumny z Kamila Stocha po drużynówce. ”Czapki z głów”Czytaj dalej

Starcie zaczęło się właśnie od ataków Nigeryjczyka. Walka toczyła się wyłącznie w stójce przez pierwsze dwie rundy. Obaj zawodnicy starali się sforsować defensywę rywala za pomocą kopnięć.

W końcu Błachowiczowi udało się obalić rywala, czym wyraźnie zapunktował na kartach sędziowskich. Decydująca była akcja z piątej rundy, gdy Polak powalił Adesanyę i nie pozwolił mu na żadną kontrę. Choć nie znokautował rywala, to zaznaczył wyraźnie, kto zasługuje tego dnia na wygraną.

Sędziowie również nie mieli wątpliwości. Trójka arbitrów jednogłośnie przyznała zwycięstwo Janowi Błachowiczowi, a szef UFC Dana White ponownie zapiął mistrzowski pas na biodrach naszego mistrza.

Israel Adesanya docenił klasę Błąchowicza

Po walce wielką klasę Polaka docenił także Israel Adesanya. Nigeryjczyk nie krył rozczarowania, ale zdobył się na wyznanie, które świadczy o tym, że jest prawdziwym sportowcem. Adesanya stwierdził, że jeśli miał ponieść porażkę, to dobrze, że stało się to w starciu właśnie z Polakiem.

– Jak już miałem przegrać, to cieszę się, ze z nim. Błachowicz to mistrz z klasą i miły człowiek. Stworzył świetną historię - cytuje jego słowa po walce Sport.pl.

- Nie wszystko poszło tak, jak chciałem, ale odważyłem się być wielkim. Nie mogłem spać ostatniej nocy. Miałem zmęczone nogi, ale nie wiem, dlaczego. Będę musiał obejrzeć walkę. Wiedziałem, co chcę robić i starałem się to realizować. Różnica wagi miała znaczenie, choć moja technika mogłaby być lepsza. Miałem zły dzień - dodał o swoim występie Adesanya i zdradził, że zamierza wrócić do walk w wadze średniej.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł