Piotr Żyła medal Żródło: Emmi Korhonen via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East

Piotr Żyła zdradził, czego mu brakowało do medalu w Obersdorfie

5 Marzec 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Piotr Żyła w czwartek do samego końca liczył się w walce o medal mistrzostw świata na dużej skoczni. Ostatecznie zajął czwarte miejsce, a tytuł powędrował w ręce Stefana Krafta. Po konkursie 34-latek zdradził, czego zabrakło do medalu. - Szkoda mi pierwszego skoku, bo to nim przegrałem - powiedział Polski skoczek.

  • Piotr Żyła otarł się o podium konkursu mistrzostw świata na dużej skoczni
  • Polak po fantastycznym drugim skoku zajął ostatecznie czwarte miejsce ze stratą trzech punktów do brązowego medalu
  • 34-latek po konkursie tłumaczył czego mu zabrakło do miejsca na podium

Piotr Żyła jest najlepszym polskim skoczkiem na mistrzostwach świata w Oberstdorfie. 34-latek w sobotę zdobył złoty medal na normalnej skoczni, a piątek do samego końca bił się o miejsce na podium.

Po pierwszym skoku na odległość 130,5 metra Żyła zajmował piąte miejsce i do trzeciego Daniela Hubera tracił niewiele ponad trzy punkty. W serii finałowej Polak pofrunął 137 metrów i zaatakował pozycję na podium.

Piotr Żyła otarł się o podium piątkowego konkursu

Ostatecznie skończyło się na czwartym miejscu. Wygrał bezkonkurencyjny tego dnia Austriak Stefan Kraft. Podium uzupełnili jeszcze Norweg Robert Johansson i Niemiec Karl Geiger -jedyny w stawce, który na tych mistrzostwach świata wywalczył dwa indywidualne medale (w sobotę był drugi).

Po konkursie Żyła tłumaczył, czego mu zabrakło do medalu. - Nie dało się więcej w drugiej serii, a szkoda mi pierwszego skoku, bo to nim przegrałem. Jak jestem w swoim świecie to nie ma znaczenia kiedy skacze, jak mam zielone to najważniejsze. Zrobiłem swoje, ale brakło tam, żeby to oddało - mówił w rozmowie z Eurosportem.

Piotr Żyła czwarty w trakcie zawodów w OberstdorfiePiotr Żyła czwarty w trakcie zawodów w OberstdorfieCzytaj dalej

- Zabrakło rotacji, zostałem za nartą i nie było z czego lecieć. Ta "czwórka" fajna, na Pucharze Świata jest ok, a tutaj... przydałby się chociaż brązowy medal, żeby go chociaż wypolerować. Jutro trzeba zrobić swoje. Full gaz - dodał polski skoczek.

- Czwarte to jest bardzo dobre miejsce. Ale malutko zabrakło do brązowego medalu. [...] Poczułem, że czwarte miejsce jest trudne. Płakać mi się chciało, bo dałem naprawdę, ile mogłem, a nie mam medalu - mówił Żyła w rozmowie ze Sport.pl.

Polak wyznał czego zabrakło do medalu

- Musiałem sobie tam chwilę posiedzieć, zejść na ziemię i zacząć funkcjonować. Mój mózg w takich sytuacjach nie wszystko przetwarza. Potrzebuję chwili, żeby zacząć normalnie myśleć, zaakceptować to - opowiadał 34-letni skoczek.

Pozostali Polacy w piątkowym konkursie zawiedli. Ósmy po pierwszej serii Dawid Kubacki, w drugiej przegrał z wiatrem i spadł na 15. miejsce. Dziewiętnasty był Kamil Stoch, a dwie lokaty niżej konkurs zakończył Andrzej Stękała.

Mimo słabszych wyników Biało-Czerwonych w piątek trener Michal Dolżal nie zamierza niczego zmieniać w kadrze przed sobotnim konkursem. Czeski szkoleniowiec potwierdził, że cała czwórka wystąpi w sobotniej rywalizacji drużynowej.

Biało-Czewoni w sobotnim konkursie będą chcieli wrócić na podium mistrzostw świata. Polacy zdobywali brązowe medale w 2013 i 2015 roku, a także pierwsze historyczne złoto w 2017. Dwa lata temu w Seefeld zajęli czwarte miejsce. Start konkursu drużynowego o godzinie 17.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł