Piotr Żyła nie krył smutku Żródło: screenshot z transmisji na kanale Eurosport

Przejmujące słowa Piotra Żyły po zakończeniu MŚ. Polak zmartwiony piątkowym konkursem

6 Marzec 2021 Piotr BernaciakPiotr Bernaciak

Piotr Żyła nie krył wielkiego smutku po zajęciu 4. miejsca na mistrzostwach świata w Oberstdorfie. Polak poradził sobie gorzej niż w świetnym konkursie tydzień temu i zajął ostatecznie czwarte miejsce, co poskutkowało brakiem drugiego medalu. Żyła był tym faktem nieco podłamany, o czym opowiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.

  • Piotr Żyła liczył na drugi medal na tegorocznych MŚ
  • Polak zajął dopiero 4. miejsce, choć jego skok był naprawdę doskonały
  • Nasz skoczek nie kryje wielkiego rozczarowania
  • Sezon Pucharu Świata powoli dobiega końca

Piotr Żyła będzie dobrze wspominał wyjazd na tegoroczne mistrzostwa świata w skokach narciarskich do Oberstdorfu. Nie zmieni tego nawet dość pechowy rezultat we wczorajszym konkursie, bo poza nim nasz reprezentant pokazał się z doskonałej strony. Mało kto przewidywał, że to on będzie najlepszym z Polaków, tymczasem skoczek pokazał, że wielkie sukcesy można osiągać także w wieku 34 lat, czego przed nim na MŚ nie dokonał jeszcze nikt.

We wczorajszych zawodach na dużej skoczni zwyciężył Stefan Kraft, który wraca do wielkiej formy. Świetnie pokazał się również Robert Johansson, a trzecie miejsce zajął Karl Geiger. Piotr Żyła uplasował się na miejscu tuż za podium, co było dla niego wyjątkowo przykrym doświadczeniem. Nasz skoczek postanowił opowiedzieć o tym w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty, wskazując na swoje pierwsze odczucia.

W pierwszym konkursie na skoczni normalnej Piotr Żyła zdobył złoty medal, czym zaskoczył właściwie wszystkich. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie on udowodni swoją przynależność do narciarskiej elity podczas konkursu mistrzowskiego i zatrzyma samego Halvora Egnera Graneruda. Dla wielu była to niemal sensacja.

Piotr Żyła nie kryje wielkiego smutku

We wczorajszych zawodach karty tak naprawdę rozdawał wiatr. W Oberstfdorfie panowały warunki niesprzyjające sportowej, wyrównanej rywalizacji, dlatego niemal każdy zawodnik musiał skakać w diametralnie innych warunkach. Jednym z poszkodowanych w tej sytuacji był Piotr Żyła, który osiągnął odległość o 5 metrów dalszą od Karla Geigera, jednak nie wyprzedził go w klasyfikacji i zajął dopiero czwarte miejsce.

Piotr Żyła zdradził, czego mu brakowało do medalu w ObersdorfiePiotr Żyła zdradził, czego mu brakowało do medalu w ObersdorfieCzytaj dalej

- Było mi ciężko. Trochę chciało mi się płakać, bo zrobiłem ile byłem w stanie, a do podium to nie wystarczyło. Musiałem chwilę posiedzieć, zejść na ziemię. W takich sytuacjach mój umysł potrzebuje trochę czasu, żeby to wszystko przetworzyć. Gdyby to był Puchar Świata, byłbym zadowolony. Jednak tu walczy się o medale. A medale fajnie jest mieć (...) - powiedział Piotr Żyła w Oberstdorfie w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.

Nie jest żadną tajemnicą, że to właśnie przeliczniki zadecydowały o trzecim miejscu Geigera. Niemiec skoczył znacznie bliżej od Polaka, jednak dostał dużą rekompensatę za niesprzyjające warunki, na co w tym wypadku nie mógł liczyć nasz kadrowicz. Taka decyzja wywołała spore oburzenie wśród fanów oglądających konkurs w polskiej telewizji, a wielu z nich wprost pisało o skandalicznych warunkach konkursu.

Istotnie, warunki w tej sytuacji były dość wyjątkowe, jednak zasady zawodów były znane każdemu już przed ich rozpoczęciem i trudno mówić o skandalicznym potraktowaniu Polaka przez sędziów. Faktem jest natomiast to, że w przyszłości być może warto będzie pomyśleć nad nieco bardziej sprawiedliwym systemem oceniania skoków kolejnych skoczków, by wyeliminować rekompensaty za mniej sprzyjające warunki. Dzięki temu być może uda się uniknąć podobnych sytuacji.

Piotr Żyła nie zdobył drugiego medalu w Oberstdorfie

- Walczyłem, ile mogłem. Szczególnie w tym drugim skoku poszedłem full ogień. Siadam na belkę, nic nie widzę, nic nie słyszę. Myślę sobie: ląduję na zielonym. Jak zapaliło mi się zielone światło, nie czekałem na sygnał od trenera, tylko ruszyłem od razu. Jak "Dodo" mi machnął, pewnie byłem już w połowie rozbiegu - uśmiechnął się Piotr Żyła, cytowany przez portal SportoweFakty.

Mimo wszystko nasz złoty medalista może mieć pewne powody do radości. Pomimo miejsca tuż za podium i tak został on najlepszym Polakiem w tegorocznych konkursach i może mieć powody do zadowolenia. Teraz pewnie przeżywa brak drugiego medalu, jednak za kilka dni z pewnością doceni swoje dobre wyniki.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł