kibice Żródło: unsplash.com/PhotographyCourse

Polski kibic zabity przez fanów Glasgow Rangers

25 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Jaki informuje „The Sun”, kibice, a właściwie trudno ich nazwać kibicami, raczej kibole Glasgow Rangers zamordowali Polaka na przedmieściach stolicy Szkocji. 35-latek był fanem Celtiku, a napastnicy mieli go gonić przez około pół kilometra. Trwa śledztwo mające wyjaśnić dokładnie okoliczności śmierci naszego rodaka. Kamil Charaszyn był spokojnym i lubianym przez sąsiadów człowiekiem.

  • Kibole Glasgow Rangers zamordowali 35-letniego mężczyznę z Polski
  • Kamil Charyszyn był fanem lokalnego rywala Rangersów, czyli Celtiku
  • Napastnicy, którzy gonili naszego rodaka, mieli przy sobie maczety lub tasaki

Kibice Glasgow Rangers i Cetiku od zawsze darzą się nienawiścią. Stosunki tamtejszych kiboli są bliźniaczo podobne, do napięć, jakie pojawiają się np. między ich odpowiednikami Cracovii i Wiśle Kraków. W ostatnim czasie na szczęście nie pojawiły się żadne wieści z naszego kraju na temat niebezpiecznego incydentu z udziałem miejscowych kiboli.

Niestety, ale do takiego zdarzenia, które okazało się tragiczne w skutkach, doszło na przedmieściach Glasgow, a co gorsza jego ofiarą padł Polak. Według brytyjskiego dziennika „The Sun” 35-mężczyzna, który był fanem Celtiku został zamordowany przez bandę kiboli Rangersów. Sąsiedzi Kamila Charyszyna nie wierzą, że to on sprowokował starcie.

Morderstwo Polaka na przedmieściach Glasgow z udziałem „kibiców” Rangersów

Do tragicznego zdarzenia w Glasgow doszło tuż po derbowym spotkaniu Celtiku z Rangersami, które zakończyło się podziałem punktów, po wyniku 1:1. W pewnym momencie grupa kibiców, a właściwie trudno nazwać takich ludzi kibicami, raczej grupa kiboli Rangersów zaczęła gonić polskiego fana Celtiku.

Zwrot akcji ws. testu Mateusza KlichaZwrot akcji ws. testu Mateusza KlichaCzytaj dalej

Pogoń trwała przez około pół kilometra, a grupa pościgowa składała się z trzech mężczyzn i jednej kobiety. Brytyjski dziennik „The Sun” informuje, że sąsiedzi 35-letniego Kamila Charyszyna słyszeli krzyki: "Jestem kibicem Celtiku, ale kogo to k***a obchodzi?".

Według relacji świadków Polak zaczął uciekać w dół ulicy, ale został złapany. Chwilę później leżał już na chodniku. Wówczas zostało mu podcięte gardło, które rozcięto kilkoma ciosami zadanymi tasakiem, ale pojawiają się również informacje, że napastnicy byli wyposażeni w maczety.

Kamilowi Charyszynowi został zabity w drastyczny sposób. Sprawcy, którzy zbiegli z miejsca zdarzenia, nie zostali złapani

To zdarzenie w Szkocji wywołało ogromne poruszenie. Jak podają tamtejsze media, sprawcy do tej pory nie zostali niestety złapani i trwają ich poszukiwania. Na stronach internetowych podano ich rysopis.

Kamil był młodym ojcem i nie mogę pozbierać się z powodu tych wieści. Nigdy nie wchodził z nikim w konflikt i zawsze był miły, pomocny. Nie wierzę, że sprowokował ten atak – powiedział jeden z sąsiadów w rozmowie z lokalnymi mediami.

Inny z sąsiadów mówił, że okolice Easterhouse, gdzie doszło do zabójstwa Polaka, są bardzo spokojne, a takie zdarzenie sprawiło, iż tamtejsi mieszkańcy nie czują się już bezpiecznie, tym bardziej kiedy zabójcy pozostają na wolności.

Zorganizowana została ponadto zbiórka pieniężna, która ma pomóc partnerce Charyszyna i jego osieroconym dzieciom. Do środowego poranka uzbierano ponad 7 tysięcy funtów.

Źródła: The Sun, Goal.pl

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł