reprezentacja Polski Żródło: screen - youtube.com/Arsenal

Reprezentacja Polski może stracić wielki talent? Hubert Graczyk nie może zdecydować między Anglią a Polską

20 Marzec 2021 Mateusz WysokińskiMateusz Wysokiński

Reprezentacja Polski utraci kolejny talent? Nowy bramkarz słynnego Arsenalu - Hubert Graczyk stwierdził, że nie wie jeszcze, jakie barwy narodowe chciałby reprezentować w przyszłości. Młody piłkarz zaznacza, że jest bardzo dumny ze swoich korzeni, ale większość swojego życia spędził w Wielkiej Brytanii, co sprawia, że nie jest w stanie podjąć decyzji zgodnej ze swoim sumieniem.

  • Reprezentacja Polski może stracić wielki talent?
  • Młody bramkarz Arsenalu - Hubert Graczyk przyznał, że nie wie, czy w przyszłości będzie reprezentował barwy Polski
  • Zawodnik czuje się rozbity między ojczyzną swoich rodziców a miejscem, w którym mieszka już od piętnastu lat

Reprezentacja Polski będzie musiała się obejść bez jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy na świecie? Hubert Graczyk, który został w tym sezonie bramkarzem Arsenalu, a nawet został uprawniony do występu w europejskich pucharach, jest postacią, którą zaczynają się interesować wszyscy fani piłki nożnej na Wyspach Brytyjskich. Wszystko przez jego wybitne umiejętności i występy w młodzieżowych reprezentacjach Anglii. Sam piłkarz przyznaje, że będzie miał w przyszłości wielki problem, aby wybierać między reprezentowaniem Synów Albionu a drużyną Biało-Czerwonych.

Reprezentacja Polski nie pozyska talentu? Hubert Graczyk nie może się zdecydować

Aby zrozumieć historię Graczyka, należałoby się cofnąć o 15 lat. Wtedy to jego rodzice zdecydowali się na emigrację z Polski na Wyspy Brytyjskie. Chłopiec od trzeciego roku życia rozwijał się i żył w Anglii i to właśnie tam zaczął przejawiać wielkie umiejętności piłkarskie do tego stopnia, że dostawał powołania do młodzieżowych reprezentacji Anglii.

Świetne informacje przed konkursami w Planicy. Pogoda będzie sprzyjać skoczkomŚwietne informacje przed konkursami w Planicy. Pogoda będzie sprzyjać skoczkomCzytaj dalej

Kiedy media obiegła informacja, że zawodnik podpisał kontrakt z Arsenalem, a trenerzy londyńskiego klubu postanowili go dopisać do listy piłkarzy uprawnionych do gry w europejskich pucharów, wielu ekspertów z Polski zaczęło zastanawiać się, czy Graczyk będzie w przyszłości reprezentował barwy Polski. Okazuje się jednak, że nie jest to sprawa oczywista.

Piłkarz czuje się rozbity między krajem swojego pochodzenia a państwem, które jest jego domem od lat. Jak sam przyznaje jednak, w jego domu nadal rozmawia się w języku polskim, a on sam nie zapomniał, skąd pochodzi.

- Prawdę mówiąc, nie potrafię zdecydować. W Anglii mieszkam od 3. roku życia, tutaj się wychowałem, w sytuacjach życia codziennego posługuję się językiem angielskim. Z drugiej jednak strony w domu rozmawiamy po polsku i sam doskonale pamiętam, skąd pochodzę. To trudna sytuacja, bo w takim samym stopniu czuję się Polakiem jak i Anglikiem - mówi Graczyk w rozmowie z Michałem Grzelą z "WP Sportowe Fakty".

Kiedy Graczyk podejmie decyzje? Wszystko kwestią "rozwoju sytuacji"

Sam Hubert Graczyk zaznacza, że jego decyzja względem reprezentowania barw Polski może być uzależniona od kilku czynników. Największym z nich ma być "rozwój sytuacji" w obu kadrach, a więc możliwość dostania placu gry. O ile Polacy od lat słyną w Europie ze świetnych bramkarzy, o tyle Anglicy zawsze mieli problem z obsadą tej pozycji, to też możliwe, że bramkarz Arsenalu zdecyduje się na Anglię.

- Na razie wszystko jest możliwe. Wciąż nie podjąłem ostatecznej decyzji. Na ten moment nie pozostaje nic innego, jak czekać na rozwój wypadków po jednej i drugiej stronie - powiedział na łamach "WP Sportowe Fakty".

Na razie jednak piłkarz nie myśli o karierze reprezentacyjnej, a o wiele bardziej wolałby teraz poświęcić się klubowi. Mimo młodego wieku trenerzy Arsenalu przyglądają mu się coraz uważniej i niewykluczone, że będą go coraz częściej wdrażać w działania pierwszej drużyny. Obecnie Graczyk próbuje udowodnić, że zasługuje na grę w rezerwach "Kanonierów", ponieważ częściej możemy go podziwiać w drużynie do lat 18.

- Gra w U-18 to naturalna kolej rzeczy i dobry krok w kierunku kolejnych etapów - drużyny U-23, wypożyczeń i w końcu miejsca w pierwszym zespole. Poziom jest wysoki. Człowiek czuje, że się rozwija - mówi bramkarz.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł