Swiatsportu.pl
Włodzimierz Szaranowicz Choroba

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Szaranowicz zmaga się z nieuleczalną chorobą. Dzieci szczerze o jego stanie zdrowia

10 Października 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kowalski

Udostępnij:

Włodzimierz Szaranowicz dwa lata temu zakończył swoją karierę komentatora sportowego. Wtedy tłumaczył, że powodem takiej decyzji jest choroba neurologiczna, z którą zaczął się zmagać. Dzieci legendy polskiej telewizji wyznały, że ich ojciec zmaga się z chorobą Parkinsona. - naprawdę nie tęskni za telewizją - wyznała Marta Szaranowicz-Kusz.

Włodzimierz Szaranowicz przez ponad 40 lat pracy w zapisał się nie tylko w historii polskiego dziennikarstwa, ale także w historii polskiego sportu. O zakończeniu kariery komentatorskiej poinformował w marcu 2019 roku.

EN 01496893 0149

Robert Lewandowski pięknie pożegnał Łukasza Fabiańskiego

CZYTAJ DALEJ

Włodzimierz Szaranowicz zmaga się z nieuleczalną chorobą

Szaranowicz najbardziej kojarzony był z relacjonowaniem skoków narciarskich. To on relacjonował największe sukcesy w karierze Adama Małysza, czy Kamila Stocha. Do historii przeszedł jego monolog, którym pożegnał "Orła z Wisły" po mistrzostwach świata w Oslo ponad dziesięć lat temu.

Do tego miał okazję relacjonować sukcesy polskich sportowców na 19 igrzyskach olimpijskich, a kibice mogli usłyszeć jego głos także podczas zawodów lekkoatletycznych. Pierwsze zaliczył w Moskwie w 1980 roku, a ostatnie w 2018 roku w Pjongczangu. To właśnie w Korei pożegnał się z kibicami, których poinformował, że to były ostatnie igrzyska w jego karierze.

Później tłumaczył, że decyzja była spowodowana chorobą, z którą zaczął zmagać się kilka lat wcześniej. Jak sam zaznaczył, pierwsze symptomy zaczął zauważać podczas jednych lekkoatletycznych mistrzostw świata.

Dzieci komentatora wyjawiły jak się czuje ich ojciec

Kilka szczegółów na temat jego stanu zdrowia zdradziły dzieci legendarnego komentatora córka Marta oraz syn Luka. W rozmowie z portalem WP SportoweFakty wyjawiły kulisy jego rozstania z telewizją, które mogło nadejść później.

- W 2019 roku ojciec zdecydował, że pora zakończyć karierę, zaczął to rozważać pewnie rok wcześniej - powiedziała Marta Szaranowicz-Kusz. - Teraz widzę, że naprawdę nie tęskni za telewizją. Miał intensywne życie, przyszedł czas na zasłużony odpoczynek - dodała.

Z kolei Luka wyjawił, że początkowo jego ojciec planował zakończenie kariery jeszcze później, bo po igrzyskach w Tokio. - Myślał, że to idealne zwieńczenie kariery. Nie udało się, ale najwyraźniej miał jakieś przeczucie, bo potem przyszła pandemia. Często podejmował w życiu decyzje, które z perspektywy czasu okazywały się trafne. Tak samo było z jego odejściem - zazanczył Luka Szaranowicz.

W rozmowie z portalem Marta Szaranowicz-Kusz wyjawiła, że jej ojciec zmaga się z chorobą Parkinsona. - Z bardzo intensywną pracą zbiegły się problemy zdrowotne. Na początku tata nie wiedział, co się dzieje. My też nie. Diagnoza przyszła stosunkowo późno. Zwykle choroba Parkinsona jest wykrywana nieco wcześniej. Przez całe życie prowadził zdrowy tryb i był bardzo sprawny. Nagle poczuł, że trochę słabnie, że dzieje się coś złego. Diagnozę przyjął z pewną ulgą w tym sensie, że wreszcie zrozumiał, co mu dolega. Przekonał się, że wcale się nie "zużył", tylko istnieje zewnętrzna przyczyna gorszej dyspozycji - przekazała.

Jednocześnie dzieci legendarnego dziennikarza wyjawiły, że same nie odczuwają tego, że ich ojciec jest chory. Podkreślają, że ich ojciec wciąż tak samo, jak wcześniej kocha życie, ale jest jedna rzecz, której mu brakuje najbardziej.

- Zaakceptowaliśmy, że tak się po prostu zdarzyło – wyciągnął taką kartę, a nie inną. Cieszymy się każdym dniem i wspólnymi chwilami. Wszyscy w rodzinie oswajamy się z chorobą. A przede wszystkim tata, ale nadal tak samo kocha życie. Ojciec uwielbiał tańczyć. Choćby na Balach Mistrzów Sportu rodzice spędzali na parkiecie czas do późnej nocy. Szaleli też na naszych weselach. Najbardziej tata tęskni właśnie za tańcem - zaznaczyła jego córka.

Najważniejsze momenty Łukasza Fabiańskiego w Reprezentacji Polski

Slajd 1 z 6

screen biblioteka Łączy Nas Piłka

Debiut w 2006 roku

Historyczny moment. Wtedy bramkarz Legii zmieniał wielkiego Jerzego Dudka, za którego później pojechał na mundial w Niemczech. Fabiański był wtedy jeszcze na tyle mało znany, że realizator z Arabii Saudyjskiej miał problem z jego imieniem. źródło: screen biblioteka Łączy Nas Piłka

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

  • Paulo Sousa zachwycony reprezentantem Polski. “Jest fantastycznym chłopakiem”

  • Tak wygląda tabela polskiej grupy po meczu z San Marino. Biało-Czerwoni z Albanią zagrają o wszystko