Zbigniew Przesmycki Ekstraklasa Żródło: screen - youtube.com/Ekstraklasa

Oburzające słowa Zbigniewa Przesmyckiego. Nie pozwoli na kary dla sędziów

22 Luty 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Zbigniew Przesmycki swoimi ostatnimi słowami wywołał poruszenie wśród polskich kibiców. Szef kolegium sędziów w PZPN stwierdził, że w trakcie jego kadencji nie będą nakładane kary na arbitrów, którzy popełnią notoryczne błędy. Do tego dodał, że oceny wystawiane sędziom po ich spotkaniach pozostaną niejawne.

  • Zbigniew Przesmycki wywołał poruszenie wśród polskich kibiców
  • Szef kolegium sędziów w PZPN zapowiedział, że podczas jego kadencji nie będzie kary dla arbitrów, którzy popełniają notoryczne błędy
  • Przesmycki dodał, że noty wystawiane sędziom za ich spotkania pozostaną niejawne

Zbigniew Przesmycki od dziesięciu lat zasiada w fotelu przewodniczącego kolegium sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej. To właśnie ten organ decyduje o obsadzie sędziowskiej na spotkania m.in. Ekstraklasy.

W ostatnich tygodniach, po raz kolejny słychać częstsze narzekania na pracę arbitrów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przesmycki swoją wypowiedzią w ostatnim programie Liga+Extra na pewno nie uspokoił nastrojów kibiców. Mało tego, jego słowa wywołały oburzenie.

Zbigniew Przesmycki wywołał wielkie emocje wśród kibiców

Przewodniczący kolegium sędziów PZPN został zapytany o to, czy sędziowie, którzy będą popełniali notoryczne błędy, będą w jakiś sposób karani. Prowadzący jako przykład podali zawodnika, który po słabszym meczu ląduje na ławce rezerwowych i musi zasłużyć na kolejny występ.

- Dopóki będę przewodniczącym, sędziowie nigdy nie będą karani za błędy, które popełniają. Oni wykonują swoją pracę najlepiej, jak potrafią. Pomyłki się zdarzają - powiedział Przesmycki.

Nieoficjalnie: Legia reaguje na doniesienia o transferze Kamila GrosickiegoNieoficjalnie: Legia reaguje na doniesienia o transferze Kamila GrosickiegoCzytaj dalej

Taka zapowiedź to jedno, ale praktyka to drugie. Od trzech kolejek żadnego spotkania nie poprowadził Krzysztof Jakubik, który po przerwie zimowej sędziował jedynie spotkanie Wisły Kraków z Piastem Gliwice (3:4).

Po tym meczu kibice mieli wiele zastrzeżeń do pracy arbitra. W pierwszej połowie podyktował rzut karny dla Wisły, ale po konsultacji z VAR anulował swoją decyzję, choć nagrania pokazały, że przewinienie miało miejsce.

Nie będzie kar dla sędziów popełniających notoryczne błędy - zapowiedział szef kolegium sędziów PZPN

Z kolei w drugiej części spotkania po analizie VAR podyktował "jedenastkę" dla Piasta, choć na nagraniach widać, że faulu na Jakubie Świerczoku nie było. Mało tego, to napastnik Piasta faulował zawodnika Białej Gwiazdy.

- To przykre. Bardzo to przeżyłem, bo my również to przeżywamy. Nie chcemy robić tych błędów, ale nie można ich wyeliminować. Nawet VAR, od którego oczekiwaliśmy cudów, nie potrafił ich wyeliminować - powiedział Przesmycki.

- Krzysztof Jakubik nie sędziował w trzech kolejkach. Siedzi na ławce rezerwowych i ponosi konsekwencje tamtych pomyłek. Również finansowe, ponieważ sędziowie otrzymują wynagrodzenie za każdy mecz - zakończył szef kolegium sędziów PZPN.

Przesmycki w trakcie programu zapowiedział, że oceny wystawione sędziom po każdym spotkaniu pozostaną niejawne. Jednocześnie zaznaczył, że arbitrzy potrzebują spokoju i nikt inny nie powinien ich oceniać.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu

Następny artykuł