Robert Lewandowski Żródło: GUNTER SCHIFFMANN/AFP/East News

Czy Robert Lewandowski grał w Legii Warszawa?

5 Luty 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Robert Lewandowski w trakcie swej kariery miał okazję występować w kilku klubach. Kibice kojarzą przygodę z piłką nożną kapitana naszej reprezentacji głównie od czasów gry napastnika w barwach Lecha Poznań. Wcześniejsze losy Lewego nie są aż powszechnienie znane, a warto podkreślić, iż najlepszy piłkarz świata był związany niegdyś z Legią Warszawa. Jak wyglądało to w rzeczywistości?

Robert Lewandowski dzięki swojej ciężkiej pracy i wielkim umiejętnościom, które udało mu się posiąść, doszedł na sam szczyt. Pod koniec zeszłego roku wybrano go najlepszym piłkarzem świata. Zdecydowana większość śledzi poczynania naszego gwiazdora od czasów gry Lechu Poznań, ale niewielu pamięta o jego przygnębiającym epizodzie w Legii Warszawa.

Robert Lewandowski, czyli „Bobek”

Kariera Roberta Lewandowskiego rozwijała się wzorowo. W wieku 9 lat młody Robert zaczął zbierać poważne szlify, bowiem trafił do szkółki piłkarskiej warszawskiej Varsovii, gdzie spędził 7 sezonów.

Koledzy mówili na niego "Bobek”, a wszystko ze względu na jego niewielki wzrost oraz drobną posturę. Jednak umiejętności i potencjał dały o sobie znać, bowiem w 2004 roku po nastolatka zgłosiła Legia Warszawa.

Lewy nie trafił jednak od razu do stołecznej ekipy. Wojskowi oddelegowali go do swojego satelickiego zespołu, grającego w IV lidze, czyli Delty. Tam młody napastnik nie zabawił zbyt długo, bowiem klub z Łazienkowskiej szybko sięgnął po zdolnego gracza.

Robert Lewandowski trafił do zespołu rezerw Legii Warszawa, a pierwsza drużyna była w tamtym czasie w trakcie wielkiej przebudowy. Rezerwy miały być przepustką dla młodych zawodników do pierwszego składu. Jednak już początki Lewego nie były zbyt łatwe.

„Lewandowski? Możecie go sprzedawać mamy Arruabarrenę"

Ówczesny trener drugiej drużyny Legii Jerzy Kraska uważał, że Robert był jeszcze zbyt słabo zbudowany, aby od razu dać mu szansę. Szkoleniowiec podkreślał, iż potrzeba czasu. Koniec końców jesienią napastnik zagrał tylko w 7 meczach i strzelił 1 gola.

Zmianę przyniosły przygotowania do rundy wiosennej. Wówczas w trakcie sparingów w jednym ze spotkań zdobył 5 bramek, a w jeszcze dwóch ustrzelił dwa hat-tricki. Robert zdobył wówczas trzy bramki, ale pod koniec sezonu doznał kontuzji. W związku z tym klub stwierdził, że nie będzie zatrzymywał piłkarza i oddała go bez żalu do Znicza Pruszków.

Na poziomie III ligi talent Roberta Lewandowskiego eksplodował. Młody napastnik został dwukrotnie królem strzelców, najpierw III ligi z 15 trafieniami na koncie, a w kolejnym, już na zapleczu Ekstraklasy, czyli ówczesnej II lidze z 21 bramkami. Na zlot sępów długo nie trzeba było czekać. Latem 2008 roku, młodego Roberta chciał mieć u siebie każdy klub Ekstraklasy za wyjątkiem.... Legii. To wówczas słynne słowa wypowiedział Mirosław Trzeciak, który byłem w tamtym czasie dyrektorem sportowym stołecznej ekipy. "Możecie sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę".

Tak właśnie wyglądała „przygoda” Roberta Lewandowskiego z Legią Warszawa. W trakcie tamtego okna transferowego Lewy trafił ostatecznie do Lecha Poznań. Co było później, doskonale już wiemy.

Następny artykuł