Swiatsportu.pl
Bayern Monachium Robert Lewandowski Hoffenheim

Avanti/Ralf Poller via www.imago-images.de/Imago Sport and News/

Błysk geniuszu Lewandowskiego ozdobą meczu w Monachium. Bayern znów wygrywa

23 Października 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kowalski

Udostępnij:

Bayern Monachium w sobotę pokonał na własnym stadionie 4:0 Hoffenheim. Jednym z bohaterów spotkania został Robert Lewandowski, który popisał się magicznym trafieniem zza pola karnego. Polak powinien w tym meczu strzelić zdecydowanie więcej bramek, ale na potęgę marnował kolejne sytuacje.

Bayern Monachium w sobotę po raz pierwszy w tym sezonie grał na wypełnionej po brzegi Allianz Areny. Ponad 70 tysięcy kibiców przyszło oglądać spotkanie mistrzów Niemiec z dziesiątym w tabeli TSG Hoffenheim.

Bayern Monachium pokonał Hoffenheim

Już w drugiej minucie Bawarczycy mogli, a nawet powinni wyjść na prowadzenie za sprawą Roberta Lewandowskiego. Polak wyszedł sam na sam z Oliverem Baumannem, położył bramkarza, i delikatnie podciął nad nim piłkę, ale ta minimalnie minęła słupek.

Zaledwie sześć minut później piłkę do siatki wpakował Serge Gnabry, ale Niemiec faulował w tej sytuacji i sędzia po analizie VAR słusznie anulował bramkę. W 16 minucie skrzydłowy kapitalnie wykończył koronkową akcję Bawarczyków. Tym razem sędzia nie miał nic do powiedzenia i Bayern prowadził 1:0.

Gospodarze nie forsowali tempa i po strzelonej bramce oddali nieco pola piłkarzom Hoffenheim. Goście w pewnym momencie coraz śmielej poczynali sobie na boisku, ale w 30 minucie ich wszelkie nadzieje zabił Lewandowski.

Kapitalną kontrę dalekim podaniem rozpoczął Gnabry, tę Polak przedłużył piłkę do Thomasa Müllera, a Niemiec wyłuskał ją w pojedynku z obrońcą rywali. Futbolówkę na 20. metrze opanował Lewandowski, który ją poprawił i potężnym uderzeniem umieścił ją w okienku bramki Baumanna. To był już dziesiąty gol Polaka w obecnym sezonie Bundesligi.

Lewandowski bohaterem Bawarczyków

Jeszcze tuż przed przerwą kapitan reprezentacji Polski mógł, a nawet powinien strzelić drugiego gola. Polak wyszedł sam na sam z Baumannem, ale ponownie górą był niemiecki bramkarz. Do przerwy mistrzowie Niemiec prowadzili 2:0 i całkowicie kontrolował spotkanie.

Już na początku drugiej części spotkania Gnabry powinien skompletować dublet, ale ponownie kapitalnie interweniował Baumann. Goście w kolejnych minutach zaliczyli mały zryw, ale nie byli w stanie realnie zagrozić bramce Manuela Neuera. Po chwili jednak Bayern opanował sytuację i ponownie kontrolował wydarzenia na boisku.

Po godzinie gry goście w końcu znaleźli sposób na to, jak sprawdzić czujność Neuera. Hoffenheim poczuł, jakby mistrzowie Niemiec chcieli dowieźć prowadzenie najmniejszym nakładem sił i w krótkim odstępie czasu mieli trzy groźne sytuacje, a najlepszej nie wykorzystał Georginio Rutter.

W odpowiedzi kapitalnej sytuacji nie wykorzystał wprowadzony po przerwie Kingsley Coman. W 82. minucie spotkania w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się wprowadzony za Müllera Éric Maxim Choupo-Moting, który podwyższył wynik spotkania. Trzy minuty przed końcem spotkania czwartą bramkę dla mistrzów Niemiec strzelił Coman, który wykorzystał kapitalne dogranie Dayota Upamecano. Chwilę później kolejną stuprocentową sytuację zmarnował Lewandowski.

To już siódma wygrana Bayernu w dziewiątym spotkaniu ligowym i mistrzowie Niemiec pewnie prowadzą w Bundeslidze. Za to Lewandowski dzięki sobotniemu trafieniu odskoczył Erlingowi Haalandowi na jedno trafienie w wyścigu o koronę króla strzelców.

Bayern Monachium - TSG Hoffenheim 2:0 (2:0) 16' Gnabry, 30' Lewandowski, 82' Chupo-Moting, 87' Coman

Po raz pierwszy od 16 lat w El Clasico nie zagra ani Cristiano Ronaldo, ani Leo Messi. Sprawdźmy jak świat wyglądał przed ich erą

Slajd 1 z 6

Przed nami pierwsze El Clasico od 16 lat bez udziału Leo Messiego lub Cristiano Ronaldo. Argentyńczyk swój pierwszy mecz przeciwko Realowi Madryt rozegrał w listopadzie 2005 roku. Sprawdziliśmy jak wtedy wyglądał świat.

Przed nami pierwsze El Clasico bez udziału Leo Messiego lub Cristiano Ronaldo od 2005 roku

Przed nami pierwsze El Clasico od 16 lat bez udziału Leo Messiego lub Cristiano Ronaldo. Argentyńczyk swój pierwszy mecz przeciwko Realowi Madryt rozegrał w listopadzie 2005 roku. Sprawdziliśmy jak wtedy wyglądał świat.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

  • Dramatyczna kontuzja gwiazdy polskiej kadry skoczków. "Nie ma szans, by to całkowicie wyleczyć"

  • To już dziś. W trakcie gali KSW 64 Mariusz Pudzianowski zmierzy się z "Bombardierem". Gdzie oglądać walkę?

  • Fantastyczna wiadomość dla Igi Świątek. Wcześniej takiego zaszczytu dostąpiła jedynie Agnieszka Radwańska

Łukasz KowalskiAutor

Redaktor serwisu SwiatSportu.pl. Zbierałem doświadczenie w Radiu Zachód, RMF FM, Polskim Radiu i Polsacie Sport. Pasjonat sportu, kinematografii i seriali

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: lukasz.kowalski@iberion.pl

Podobne artykuły

Dariusz Szpakowski

Piłka nożna

Wielki powrót Dariusza Szpakowskiego do TVP. Skomentuje hitowe spotkanie

Czytaj więcej >

Piłka nożna

Wstrząsające wyznanie Radosława Kałużnego o niemieckich kibicach. "Lali w pysk"

Czytaj więcej >

Piłka nożna

Niesamowite pudło w meczu Barcelony. “Przez 30 lat nie widziałem czegoś takiego”

Czytaj więcej >

Piłka nożna

Chelsea-Juventus. Angielscy kibice zaczęli obrażać Polaków, krzyczeli do Szczęsnego

Czytaj więcej >
Chelsea w Lidze Mistrzów

Piłka nożna

Liga Mistrzów: Chelsea rozbiła Juventus. Trudny wieczór dla Szczęsnego

Czytaj więcej >
Neymar

Piłka nożna

Neymar w Manchesterze? Brazylijczyk ma szukać nowych wyzwań

Czytaj więcej >