Kamil Glik Żródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Złe wieści dla Kamila Glika. Benevento blisko spadku z Serie A

26 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Kamil Glik jest ostoją naszej kadry, o czym bardzo szybko przekonał się Paulo Sousa. Bez wątpienia zawodnik grający na co dzień we włoskim Benevento, będzie ważnym ogniwem reprezentacji Polski podczas zbliżającego się Euro 2020. Dla 33-latka może to być ostatni wielki turniej, ale niewykluczone, że stoper pożegna się również niedługo z grą na poziomie Serie A.

  • Kamil Glik jest bardzo doświadczony zawodnikiem
  • Polak od kilku sezonów znów występuje na boiskach Serie A
  • Jego Benevento jest bliskie spadku, a wiek reprezentanta Polski nie ułatwia sprawy
  • Z tego względu kluby z włoskiej elity mogą niechętnie spoglądać w stronę obrońcy

Kamil Glik niemal od dekady potwierdza, że jest obrońcą prezentującym bardzo solidny europejski poziom. Jeszcze kilka lat temu niektóre z największych klubów, rozważały sprowadzenie naszego stopera, który z Torino ostatecznie trafił do AS Monaco.

Rok temu Polak powrócił do Serie A, zasilając szeregi Benevento. W nowym zespole 33-latek nierzadko pełni rolę kapitana. Niestety ostatnie wyniki włoskiej ekipy pozostawiają wiele do życzenia. Klub jest bliski pożegnania się z grą w elicie, a to może oznaczać koniec przygody Glika z występami na najwyższym poziomie.

Bardzo trudna sytuacja Benevento. Klub Kamila Glika może spaść z Serie A

Po rozegraniu 33. kolejek w lidze włoskiej już pewne jest, że Crotone i Parma zagrają w przyszłym sezonie w Serie B. Benevento ma za to na koncie 31 punktów. Taki wynik sprawia, że zespół Kamila Glika plasuje się dopiero na 18. pozycji w tabeli Serie A, oznaczającej strefę spadkową. Ostatnie wyniki drużyny Polaka nie wskazują, że może być lepiej.

Zbigniew Klimowski, trener naszych juniorów, ciężko przechodzi COVID-19Zbigniew Klimowski, trener naszych juniorów, ciężko przechodzi COVID-19Czytaj dalej

Już od pięciu spotkań Benevento nie jest w stanie wygrać meczu. Co ciekawe ich ostatnim zwycięstwem było pokonanie 0:1... Juventusu, na Allianz Stadium w Turynie. Od tamtego momentu „Stregonim” udało się w sumie uzbierać tylko dwa punkty. Ekipa 33-latka walczy o utrzymanie z drużyną innego reprezentanta Polski, a mianowicie Cagliari, Sebastiana Walukiewicza.

„Isolani” również uzbierali 31 „oczek”, ale w ich przypadku można mówić o wyraźniej poprawie o ostatnich tygodniach. Klub z Sardynii wygrał trzy ligowe mecze z rzędu, a w miniony weekend udało mu się pokonać nawet AS Romę, wykorzystując mały kryzys rzymian.

Jeśli koledzy Walukiewicza (bowiem on sam w tym roku praktycznie nie podnosi się z ławki) utrzymają tak dobrą dyspozycją, będzie to wówczas oznaczało pożegnanie Benevento z Serie A.

Polak może zakończyć grę na najwyższym poziomie

Niemal dekada gry Kamila Glika we Włoszech i Francji sprawiła, że obrońca zapracował sobie na duże uznanie w środowisku piłkarskim. Niemniej w przypadku pożegnanie się Benevento z Serie A, to może nie wystarczyć, aby znaleźć sobie inny klub w elicie.

Reprezentant Polski ma na karku 33-lata, a i jego organizm kilkukrotnie dawał już poważniejsze oznaki, że obrońca nie jest już młodzieniaszkiem. Glik jest znany z tego, że potrafi zacisnąć zęby i przezwyciężyć duży ból, ale czy to wystarczy na dłuższą metę?

Najprawdopodobniej wszystko zależy od utrzymania Benevento. Jeśli klub spadnie do Serie B, wtedy obrońca być może pozostanie w zespole, z którym ma ważny kontrakt do czerwca 2023 roku i ewentualnie powalczy o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Raczej żadnej z zespołów Serie A nie skusi się na tak wiekowego gracza, a sam zainteresowany raczej nie będzie miał chęci na grę w PKO BP Ekstraklasie. Poza tym żadnego z polskich klubów nie będzie stać na utrzymanie Glika. Ewentualne niepowodzenie „Stregonich” w walce o grę w Serie A może oznaczać koniec gry naszego defensora na najwyższym poziomie.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł