Żużel Żródło: PRZEMYSLAW SZYSZKA / SE / EAST NEWS

Dlaczego żużlowcy jeżdżą w lewo?

5 Luty 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Dlaczego żużlowcy jeżdżą w lewo? To pytanie z pewnością nurtuje wielu fanów sportu. Ale to niejedyna dyscyplina, gdzie ruch odbywa się w tę stronę. Podobnie jest w biegach rozgrywanych na stadionach lekkoatletycznych, czy łyżwiarstwie szybkim. Mimo to niektórzy ironicznie żartują, że żużlowy nie potrafiliby skręcić w prawo. Skręcanie w lewo ma jednak swoją konkretne przyczyny.

Tak już się w wielu sportach przyjęło, że zawodnicy poruszają się w lewo. I tak biegacze na bieżni biegną w lewo, łyżwiarze szybcy jeżdżą w lewo i nie inaczej jest z żużlowcami.

Wiele osób zastanawia się, jaka jest przyczyna tego, że nikt nie próbuje poruszać się w prawo? Żużlowcy mają ku temu wyraźne powody.

Cały świat skręca lewo

Nie jest do końca pewne, dlaczego w trakcie zawodów sportowych, w niemal wszystkich dyscyplinach zawodnicy biegają, czy skręcają w lewo.

Niektórzy genezy tego rozwiązania upatrują w Wielkiej Brytanii. Jest ona kolebką lekkoatletyki, a powszechnie wiadomo, że na Wyspach obowiązuje ruch lewostronny.

Maciej Jałoszyński z PZLA kilka lat temu w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że ewentualna zmiana kierunku biegania na stadionach lekkoatletycznych wymagałaby uprzednio wielkiej pracy związanych z wprowadzeniem modyfikacji, dlatego tej kwestii nie można ot tak zmieniać.

- Stadion musiałby być zupełnie inaczej namalowany po to, żeby zachować właściwe dystanse. A to musi być wymierzone dokładnie przez geodetę, muszą być potwierdzone dokumenty, żeby być w zgodzie z przepisami - mówił Jałoszyński.

Dlaczego żużlowcy jeżdżą w lewo?

Żużlowcy nie wyłamują się ze zwyczaju. Zawodnicy podczas jazdy wykorzystują poślizg tylnego koła. Po pochyleniu motocykla i skręceniu przedniego koła tył działa w kierunku na bok od punktu styku przedniego koła z podłożem i wywołuje moment obrotowy. W efekcie maszyna poza jazdą do przodu jest dodatkowo obracana

To jest jeden z powodów, przez który żużlowcy skręcają w lewo. O innym na łamach „Wyborczej.pl Katowice” lata temu opowiedział Adam Pawliczek, ówczesny zawodnik Rybnickiego Klubu Motorowego.

- Bo w prawo nie można. Z prawej strony motocykla jest hak, który stanowi podnóżek, gdzie zawodnik trzyma prawą nogę. Służy on jako teleskop. Bez niego żużlowiec nie byłby w stanie wejść w łuk i pokonywać wiraży. Właśnie ten hak uniemożliwia jazdę w prawą stronę - wyjaśnił Pawliczek.

Źródła: Wyborcza.pl Katowice, Polskie Radio

Następny artykuł