nie żyje zawodnik Żródło: pexels/rahul

Zmarł Mauro Bellugi, legendarny reprezentant Włoch

20 Luty 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Nie żyje były wybitny włoski piłkarz. Światowe media obiegła informacja o śmierci Mauro Bellugiego. Były gracz zmarł w wyniku powikłań, jakie przeszedł wskutek zakażenia koronawirusem. W wyniku powikłań pod koniec ubiegłego roku lekarze musieli mu amputować obie nogi. Z kadrą Włoch pojechał na dwa mundiale. Miał 71 lat.

  • Nie żyje Mauro Bellugi, były reprezentant Włoch w piłce nożnej
  • Były piłkarz pod koniec roku bardzo ciężko przeszedł zakażenie koronawirusem, w wyniku powikłań amputowano mu obie nogi
  • Obrońca Interu Mediolan zmarł wskutek powikłań po koronawirusie w sobotę, miał 71 lat

Nie żyje legendarny włoski obrońca Mauro Bellugi. Jako pierwszy o śmierci włoskiego piłkarza poinformował w mediach społecznościowych jego były klub Napoli. Zawodnik zmarł w wyniku powikłań po zakażeniu koronawirusem. Miał 71 lat.

- To wielka dla włoskiego futbolu - powiedział prezes włoskiej federacji Gabriele Gravina. - Mauro był ważnym bohaterem naszej wspólnej historii. Oprócz jego umiejętności na boisku doceniałem jego ludzkie cechy i niezwykłą siłę umysłu, szczególnie w tym trudnym ostatnio okresie - dodał.

Nie żyje były reprezentant Włoch

Były piłkarz z wirusem zmagał się od początku listopada ubiegłego roku. Bellugi bardzo ciężko przeszedł zakażenie - chorował na zapalenie płuc. Do tego w wyniku powikłań pod koniec roku, lekarze, aby ratować życie zawodnika, lekarze musieli amputować mu obie nogi.

- Kiedy trafiłem do szpitala? 4 listopada. Następnego dnia przeszedłem pilną operację. Miałem zapalenie płuc wywołane przez COVID, ale nie tylko. Moje nogi były tak czarne, że po dotknięciu skóry miałem wrażenie, że dymią. Nawet lekarze byli w szoku - mówił pod koniec roku w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport".

Polacy na siódmym miejscu po konkursie miksta w RasnoviePolacy na siódmym miejscu po konkursie miksta w RasnovieCzytaj dalej

- Zabrali nawet nogę, którą strzeliłem przeciwko Borussii Mönchengladbach - mówił wtedy były obrońca, nawiązując do meczu Interu Mediolan ze Źrebakami z Pucharu Europu w 1971 roku. To było jedyne trafienie Bellugiego w jego zawodowej karierze.

Jeszcze pod koniec grudnia Bellugi planował swoją przyszłość. W ostatnich latach był cenionym ekspertem telewizyjnym. - Będę nosić protezy jak Pistorius. Będę mógł cię dogonić na korytarzu w studiu telewizyjnym - mówił w rozmowie z dziennikarzem altropensiero.net Luką Serafinim.

Wielka strata dla włoskiego futbolu

To właśnie z Interem Bellugi odnosił największe sukcesy w swojej karierze. W zespole Nerazzurrich rozegrał niemal 100 spotkań i zdobył z nim mistrzostwo Włoch, a także wystąpił w finale Pucharu Europy.

Po pięciu latach spędzonych w Mediolanie postanowił kontynuować swoją karierę w Zespole Bologni. W drużynie z północy Włoch grał w latach 1974-1979 Później reprezentował jeszcze barwy Napoli i Pistoiese.

W latach 1972-1980 rozegrał 32 spotkania w reprezentacji Włoch. Z kadrą narodową dwa razy pojechał na mistrzostwa świata. W 1974 roku Włochy odpadły po fazie grupowej. Na tym turnieju Italia przegrała z Polską 1:2, a Bellugi przesiedział ten mecz na ławce rezerwowych. Lepiej było już cztery lata później, kiedy to Włosi zajęli czwarte miejsce.

Władze Interu Mediolan poinformowały, że przed niedzielnym meczem derbowym z AC Milanem będzie miała miejsce minuta ciszy upamiętniająca Bellugiego. Do tego zawodnicy Antonio Conto wystąpią z czarnymi opaskami na ramieniu. Włoskie media podają, że być może na taki sam gest zdecydują się piłkarze Milanu.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu

Następny artykuł