Swiatsportu.pl
Nie żyje Wilfried van Moer reprezentacja Belgii

twitter.com/BelRedDevils

Nie żyje Wilfried van Moer legendarny belgijski piłkarz i wicemistrz Europy

25 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kowalski

Udostępnij:

Nie żyje Wilfried van Moer legendarny belgijski piłkarz. Informacje o śmierci zawodnika przekazała miejscowa federacja piłkarska. Van Moer z kadrą sięgnął po wicemistrzostwo Europy w 1980 roku i uważany jest za jednego z najlepszych piłkarzy w historii belgijskiego futbolu. Miał 76 lat.

  • Nie żyje wicemistrz Europy z 1980 roku Wilfried van Moer

  • "Mały Generał" uważany jest za jednego z najlepszych zawodników w historii belgijskiej piłki

  • Na swoim koncie miał także trzy tytuły mistrza kraju i trzy korony króla strzelców

Nie żyje Wilfried van Moer znakomity były piłkarz reprezentacji Belgii. Tragiczne informacje przekazała w środę belgijska federacja piłkarska. Zawodnik zmarł szpitalu w Leuven w wieku 76. lat. Przyczyną był krwotok mózgowy.

- Straciliśmy dzisiaj legendę. Dziękujemy za wszystko "Mały Generale" - napisała reprezentacja Belgii na Twiterze. - Belgijski futbol stracił prawdziwą ikonę - dodał belgijski Związek.

Projekt bez tytułu - 2021-08-25T193222.927

Bayern zareagował na doniesienia w sprawie Lewandowskiego. Jasna deklaracja

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje legenda belgijskiej piłki

Belgijski piłkarz przyszedł na świat w Beveren i tam też stawiał pierwsze kroki w swojej piłkarskiej karierze. W 1965 roku przeniósł się do Royal Antwerp, gdzie początkowo musiał łączyć granie w piłkę z pracą elektryka.

To właśnie w Antwerpii wypłynął na szerokie wody belgijskiej piłki. W 1966 roku zdobył swoją pierwszą koronę króla strzelców tamtejszej Ekstraklasy. W tym samym roku zadebiutował w reprezentacji Belgii.

Swoje największe sukcesy odnosił jako zawodnik Standardu Liege, do którego trafił w 1968 roku. W tym klubie został przesunięty z prawego skrzydła bliżej środka boiska i to właśnie wtedy w pełni pokazał swoje umiejętności.

Razem ze Standardem aż trzy razy z rzędu cieszył się ze zdobycia mistrzostwa Belgii. Po pierwsze sięgnął w 1969 roku, a kolejne dołożył w 1970 i 1971 roku. Do tego zdobył kolejne dwie korony króla strzelców (1969 i 1970).

Wielka strata dla belgijskiej piłki

Najtrudniejszy moment w swojej karierze przeżywał w 1972 roku. Niewielki, mierzący niewiele ponad metr sześćdziesiąt zawodnik poważnie złamał nogę w meczu reprezentacji przeciwko Włochom, a kontuzja mogła zakończyć się nawet zakończeniem kariery.

Van Moer z reprezentacją Belgii był na mistrzostwach świata w 1970 roku, na których rozegrał trzy spotkania. Kiedy wydawało się, że nie będzie miał szansy ponownie wystąpić na wielkim turnieju, trener Guy Thys postawił na niego w trakcie eliminacji mistrzostw Europy 1980.

Belgowie przeszli przez eliminacje, a następnie okazali się największą rewelacją turnieju. Swoją pierwszą porażkę ponieśli dopiero w finale na Stadio Olimpico. Wygrały Niemcy 2:1, ale "Czerwone Diabły" osiągnęły sukces, którego do tej pory nie potrafią poprawić. Jeszcze w 1982 roku van Moer pojechał z kadrą na mundial w Hiszpanii.

Przez 19 lat swojej reprezentacyjnej kariery rozegrał 57 spotkań w kadrze, w których strzelił dziewięć bramek. Na sportową emeryturę przeszedł w 1984 roku i rozpoczął pracę szkoleniowca.

Jako trener nie odnosił wielkich sukcesów. W 1995 roku został asystentem trenera Paula Van Himsta i objął kadrę po jego rezygnacji rok później, ale prowadził ją przez kilka miesięcy. W 2004 roku został wybrany do drużyny najlepszych belgijskich piłkarzy w historii.

Co pamiętacie z wygranych przez „Złotka” mistrzostw Europy w siatkówce z 2005 roku?

Pytanie 1 z 5

Jedna z Polek została wybrana MVP turnieju. O którą siatkarkę chodzi?

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: 

  • Dziś Polki stoczą trudną walkę o zwycięstwo w grupie. Co da im pierwsze miejsce? O której mecz siatkarek?

  • Niepokojące doniesienia z Włoch. Wojciech Szczęsny miał wypadek, koszmarne godziny polskiego bramkarza

  • Oficjalnie: Zapadła decyzja ws. pracy Vitala Heynena. Wynik na ME już jej nie zmieni, kibice mogą być wściekli