Ryoyu Kobayashi Żródło: FIS Ski Jumping/YouTube

Piotr Żyła dziesiąty w Planicy

25 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Ryoyu Kobayashi nie pozostawił złudzeń rywalom i odniósł wyjątkowo przekonujące zwycięstwo w dzisiejszych zawodach. Japończyk popisał się znakomitym skokiem w II serii na odległość 244,5 metra. Najlepszym z Polaków okazał się Piotr Żyła, który zakończył zmagania w czołowej "10" plasując się dokładnie na 10. miejscu. Wyraźny awans zanotowali też Jakub Wolny i Andrzej Stękała.

  • Dzisiejszy konkurs w Planicy padł łupem Ryoyu Kobayashiego
  • Podium uzupełnili dwaj Niemcy: Markus Eisenbichler i Karl Geiger
  • Najlepszym z Polaków był 10. Piotr Żyła

Pierwsza seria konkursu indywidualnego na Letalnicy przyniosła nam rozczarowujące rozstrzygnięcia. Z rywalizacji po pierwszych skokach odpadli Dawid Kubacki i Kamil Stoch, a do finałowej rundy nie awansował też lider Pucharu Świata Halvor Egner Granerud. Na półmetku prowadził za to Ryoyu Kobayashi.

Jak można było się spodziewać, Japończyk utrzymał zdecydowane prowadzenie i pewnie triumfował w dzisiejszym konkursie. Poza nim skład na podium uzupełnili Markus Eisenbichler i Karl Geiger. Jeśli chodzi o Polaków, to najlepszym z naszych okazał się Piotr Żyła, który zajął 10. miejsce. Pozostali podopieczni Michala Doleżała uplasowali się w czołowej "20".

Wyraźny awans Polaków w stosunku do I serii

Zmagania w II serii rozpoczęły się z 13. platformy startowej, co było podyktowane prawdopodobnie krótszymi skokami czołówki pod koniec pierwszej rundy, kiedy rywalizacja toczyła się z 10 belki. Mimo to pierwsi zawodnicy mieli problem z tym, aby przekroczyć granicę 210 metrów, ale z czasem rywalizacja zaczęła nabierać rumieńców, m.in. za sprawą skoku Arttiego Aigro, który wylądował na 220 metrze.

Pierwsze informacje o stanie zdrowia Daniela Andre TandePierwsze informacje o stanie zdrowia Daniela Andre TandeCzytaj dalej

Andrzej Stękała, który po pierwszej serii zajmował 22. lokatę, był pierwszym Polakiem, jaki pojawił się na belce w II rundzie. Druga próba naszego reprezentanta była już zdecydowanie lepsza. 25-latek z Zakopanego tym razem skoczył 225,5 metra, co oznaczało poprawę o 9 metrów w porównaniu do występu I serii. Naszemu zawodnikowi udało się awansować o 4 pozycje, co pozwoliło mu zakończyć zawody na 18. miejscu.

Kolejnym z Polaków był Jakub Wolny, 19. na półmetku konkursu, który również poprawił swój rezultat w porównaniu do pierwszej próby. Rówieśnik Andrzeja Stękały wylądował na 231. metrze i jako pierwszy w II rundzie przekroczył granicę 230 metrów. Dzięki temu Wolny zanotował awans o 5 pozycji i koniec końców uplasował się na 14. lokacie. Ostatnim z trzech podopiecznych Michala Doleżala, którzy awansowali do serii finałowej był Piotr Żyła, który na w połowie rywalizacji był 15. Wiślanin osiągnął odległość 230,5 metra, co pozwoliło mu ostatecznie uplasować się na 10. pozycji.

Bezapelacyjne zwycięstwo Ryoyu Kobayashiego

W trakcie dzisiejszych zmagań Polacy niestety nie odegrali pierwszoplanowych ról. Walka o najwyższy lokaty toczyła się między rywalami "Biało-czerwonych". Wyraźny atak na awans do czołowej "10" przypuścił Robert Johansson, który oddał kapitalny skok, w którym uzyskał 234,5 metra. Skaczący tuż po nim Stefan Kraft nie miał tyle szczęścia. Mistrz świata trafił na dużo gorsze warunki i spotkał się z zeskokiem już na 206 metrze, przez co zanotował wyraźny spadek i zakończył konkurs na 23. lokacie.

Kapitalną próbą popisał się 8. po pierwszej serii Karl Geiger. Aktualny mistrz świata w lotach narciarskich z tego roku właśnie z Planicy skoczył aż 238 metrów. Niemiec tym samym wywalczył sobie miejsce na podium, ale z jeszcze lepszej strony pokazał się jego rodak. Na życzenie Stefana Horngachera, Markus Eisenbichler miał obniżony rozbieg. Ta zagrywka ze strony byłego trenera polskich skoczków okazała się strzałem w "10". Wicelider Pucharu Świata uzyskał aż 238,5 metra, choć nie był to skok ładnie wylądowany, ale przy takiej odległości jest to bardzo trudne do wykonania. Mimo to reprezentant Niemiec miał dużą rekompensatę punktową za obniżona belkę i suma summarum udało mu się wskoczyć na "pudło".

Ciśnienia nie wytrzymali przedstawiciele gospodarzy, czyli Bor Pavlovcic i Domen Prevc, którzy po pierwszej serii byli w czołowej "3", a zakończyli zmagania na odpowiednio 5. i 8. lokacie. Wygrał Ryoyu Kobayashi, który nie pozostawił złudzeń rywalom. Japończyk jako jedyny przekroczył rozmiar skoczni, dzięki próbie na odległość 244,5 metra. Ze strony zwycięzcy Pucharu Świata z sezonu 2018/19, był to absolutny nokaut. Na dodatek 24-latek został liderem klasyfikacji Pucharu Świata w lotach narciarskich. Drugi był Markus Eisenbichler, a trzeci Karl Geiger.

Szansę na rehabilitację nasi zawodnicy będą mieli już jutro. Na piątek zaplanowano konkurs indywidualny, który zainauguruje miniturniej Planica 7. O 13:30 rozpoczną się kwalifikacje do zawodów, które wystartują o godzinie 15:00. Zawody będzie można oglądać na kanałach Eurosportu 1, TVP 1 i TVP Sport oraz w serwisach Eurosport Player i sport.tvp.pl. Z kolei na naszej stronie pojawią się szczegółowe relacje z obu serii.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł