Skoczkowie Żródło: Świat Sportu

Polacy poza czołówką w Planicy

28 Marzec 2021 Mateusz DziubińskiMateusz Dziubiński

Skoczkowie reprezentacji Polski o godzinie 10:30 rozpoczęli zmagania w ostatnim już w tym sezonie konkursie indywidualnym Pucharu Świata. Na starcie obejrzeliśmy sześciu Biało-Czerwonych, którzy zajmowali miejsca w czołowej trzydziestce klasyfikacji generalnej. O ostatni triumf w sezonie walczyli Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Klemens Murańka i Jakub Wolny. Po pierwszej serii nasi zawodnicy zajmują niestety dalsze miejsca.

Skoczkowie reprezentacji Polski w niedzielę zakończą starty w Pucharze Świata w sezonie 2020/2021. Ostatni konkurs odbędzie się oczywiście na skoczni Letalnica w Planicy. O godzinie 10:30 rozpoczęła się rywalizacja najlepszych trzydziestu zawodników klasyfikacji generalnej PŚ. Na starcie obejrzeliśmy sześciu Biało-Czerwonych.

Skoczkowie kończą sezon w Planicy. Sześciu Polaków na starcie

W niedzielę na skoczni w Planicy emocji nie brakowało od wczesnych godzin porannych. O godzinie 9:00 rozegrano konkurs drużynowy przełożony z soboty. Triumfowali w nim Niemcy, którzy wyprzedzili Japończyków i Austriaków. Polacy wypadli niestety poniżej oczekiwań i zajęli dopiero szóste miejsce.

Okazję do poprawy swoich wyników Biało-Czerwoni mieli już kilkadziesiąt minut później. O godzinie 10:30 ruszył ostatni konkurs indywidualny sezonu 2020/2021. Na starcie obejrzeliśmy 30 najlepszych skoczków klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w tym aż sześciu Polaków.

Polacy dopiero na szóstym miejscu w drużynówcePolacy dopiero na szóstym miejscu w drużynówceCzytaj dalej

Jako pierwszy swój skok oddał Klemens Murańka. 26-latek osiągnął odległość 200,5 m, co niestety nie dało mu miejsca a szczycie tabeli. Lepiej spisał się Kamil Stoch, który skakał jako drugi z Polaków. Skoczek z Zębu pofrunął na odległość 214,5 metra.

Jeszcze lepiej poradził sobie Andrzej Stękała, który pojawił się na belce startowej po upływie kilku kolejnych minut. Stękała skoczył 219 metrów i zgłosił aspiracje do walki o czołowe miejsca. W tym momencie zajmował trzecie miejsce. Po skoku Polaka na rozbiegu pojawił się Halvor Egner Granerud. Norweg oddał imponujący skok na odległość aż 239 metrów i pewnie objął prowadzenie.

Po próbie lidera i zwycięzcy Pucharu Świata na belce pojawił się Dawid Kubacki. 31-latek, który skoczył słabiej w konkursie drużynowym, poradził sobie już znacznie lepiej. 219 metrów dało Kubackiemu na ten moment czwarte miejsce przed Klemensem Murańką i Kamilem Stochem.

Polacy nadal w kratkę w Planicy

Kolejnym z Polaków, który oddał swój skok był Jakub Wolny. W ostatnich dniach prezentował on bardzo dobrą formę, jednak tym razem oddał słabszy skok. 212 m i szesnaste miejsce po skokach dwudziestu zawodników.

Na zakończenie występu Polaków w pierwszej serii konkursowej, swój skok oddał Piotr Żyła. Mistrz świata z Oberstdorfu skoczył zdecydowanie najlepiej ze wszystkich podopiecznych Michala Doleżala. Żyła pofrunął na odległość 226,5 m. Niestety również nie wystarczyło to do włączenia się do walki o czołowe lokaty.

Najdłuższy skok pierwszej serii oddał Słoweniec Bor Pavlovcic, który pofrunął na imponującą odległość aż 249,5 m! To jednak nie on znalazł się na prowadzeniu po skokach wszystkich zawodników. Liderem na półmetku rywalizacji jest Ryoyu Kobayashi po skoku z niższego rozbiegu na odległość 242 m.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł