Siatkówka Liga Mistrzów Żródło: twitter.com/ZAKSAofficial

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w półfinale Ligi Mistrzów

3 Marzec 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Siatkówka w Polsce ma kolejne powody do dumy. W środę do półfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów awansowała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Siatkarze z Polski po dramatycznym spotkaniu przegrali 0:3 z obrońcą tytułu Cucine Lube Civitanova. Koziołki wywalczyli awans dopiero w "złotym secie", który wygrali 16:14.

  • Siatkówka w Polsce po raz kolejny pokazała swoją siłę
  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do półfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów
  • Kędzierzynianie przegrali rewanżowe spotkanie z Cucine Lube Civitanova 0:3, ale wygrali "złotego seta" 16:14

Siatkówka w Polsce w środę wpadła w stan euforyczny. Zawodnicy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w środę bronili wywalczonej przed tygodniem przewagi nad Cucine Lube Civitanova. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym podopieczni trenera Nikoli Grbicia wygrali 3:1.

Do awansu do półfinału wystarczyło, żeby ośmiokrotni mistrzowie Polski wygrali dwa sety, lub zwyciężyli w "złotym secie". Zadnie wydawało się o tyle ułatwione, że rewanżowe spotkanie siatkarze ZAKSY rozgrywali we własnej hali.

Siatkówka: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w półfinale Ligi Mistrzów

Początek spotkania zwiastował, że zawodnicy Grabicia bardzo szybko mogą wywalczyć sobie awans. Na starcie pierwszego seta grali pewnie, skutecznie w ataku i prowadzili już 8:4. Później do głosu doszli jednak goście z Włoch, którzy doprowadzili do wyniku 14:15.

Końcówka pierwszego seta była niezwykle wyrównana. Najpierw ZAKSA wyszła na prowadzenie 18:15, aby dosłownie chwilę później roztrwonić całą przewagę. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze Cucine Lube, którzy wygrali pierwszą partię do 22.

Nasi skoczkowie mieli kontakt z zakażonym Granerudem. Lekarz kadry uspokajaNasi skoczkowie mieli kontakt z zakażonym Granerudem. Lekarz kadry uspokajaCzytaj dalej

Rozpędzeni Włosi bardzo dobrze weszli w drugiego seta. Szybko wypracowali sobie kilkupunktowe prowadzenie. Przy wyniku 10:7 dla Cucine Lube do głosu zaczęli dochodzić Polacy, zdobyli cztery punkty z rzędu i to oni byli bliżej wygrania seta.

Znowu wszystko rozstrzygało się w końcówce. ZAKSA prowadziła już 23:21, ale wtedy niespodziewanie straciła dwa punkty z rzędu. Polscy jeszcze mieli piłkę setową, ale świetnie ją wybronili Włosi. Obrońcy tytułu wykorzystali moment słabości Polaków i druga serię wygrali 26:24.

Horror w Kędzierzynie-Koźlu dla ZAKSY

Początek trzeciego seta dał kibicom ZASKY nadzieję na wygranie pierwszego seta w tym meczu. Ośmiokrotni mistrzowie Polski zdobyli cztery punkty z rzędu i kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Potem jednak coś się zacięło w grze podopiecznych trenera Grabicia i Cucine Lube w pewnym momencie prowadziło już 18:13.

ZAKSIE udało się jeszcze odrobić straty i doprowadzić do remisu 20:20. Jednak sił wystarczyło tylko na tyle. Znowu w końcówce lepiej punktowali goście z Włoch i ostatecznie wygrali trzeciego seta do 24.

"Złoty set" przebiegał podobnie jak poprzednie części spotkania. Gra od początku toczyła się na zasadzie punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi.

Przy stanie 13:13 świetnym serwisem popisał się Jakub Kochanowski i gospodarze mieli piłkę meczową. Niestety za drugim razem 23-latek się pomylił. Chwilę później świetnym atakiem ze środka popisał się Krzysztof Rejno i ZAKSA miała drugą piłkę meczową. Przy serwisie nie pomylił się już Łukasz Kaczmarek, który wprowadził Polaków do półfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów.

Szanse na półfinał ma także drugi z polskich klubów Skra Bełchatów, ale jest w bardzo trudnej sytuacji. Podopieczni Michała Gogola przegrali pierwsze spotkanie z Zenitem Kazań 1:3. Rewanż w czwartek.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł