Swiatsportu.pl
LAURENCE GRIFFITHSAFPEast News

LAURENCE GRIFFITHS/AFP/East News

Anglia wygrywa z Danią 2:1 i zagra w finale Euro 2020

7 Lipca 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dziubiński

Udostępnij:

Anglia i Dania zmierzyły się w drugim półfinale Euro 2020. Za faworytów spotkania uchodzili Anglicy, którzy grali przed własną publicznością na stadionie Wembley. Duńczycy jednak kolejny raz zaprezentowali się z fantastycznej strony i stawili opór gwiazdorom reprezentacji Anglii. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której lepsi okazali się "Synowie Albionu".

Anglia i Dania stoczyły pasjonujący bój o awans do finału Euro 2020. Do wyłonienia drugiego finalisty turnieju trzeba było dogrywki. Ostatecznie to "Synowie Albionu" zagrają w niedzielę z Włochami.

Projekt bez tytułu (18)

Selekcjoner Danii mógł prowadzić polską kadrę. PZPN nie był zainteresowany

CZYTAJ DALEJ

Anglia i Dania w walce o finał Euro 2020

W środę o godzinie 21:00 na murawę słynnego stadionu Wembley wyszły reprezentacje Anglii i Danii, by zmierzyć się w spotkaniu, którego stawką był awans do wielkiego finału Euro 2020. W lepszej sytuacji byli Anglicy, którzy grali na doskonale znanym im stadionie w Londynie.

Pierwsze minuty spotkania przebiegały właśnie pod dyktando podopiecznych Garetha Southgate'a. W szóstej minucie spotkania Harry Kane posłał dobre podanie przed linię duńskich obrońców do dobrze wbiegającego w pole karne Raheema Sterlinga. Pomocnik nie był jednak w stanie sięgnąć piłki i wykończyć akcji kolegi.




W kolejnych minutach zaczęła zarysowywać się coraz bardziej wyraźna przewaga Duńczyków. To oni zaczęli prowadzić grę i dłużej utrzymywać się przy piłce. W 25. minucie Mikkel Damsgaard zdołał zwieść obrońców Anglii i uderzył w kierunku bramki. Piłka minimalnie minęła jednak słupek.

Pięć minut później nadszedł moment, który wstrząsnął Anglikami. Duńczycy wykonywali rzut wolny z około 30 metrów od bramki Jordana Pickforda. Do piłki podszedł wspominany Damsgaard, który powoli wyrastał na bohatera tego meczu. Duńczyk kapitalnie uderzył piłkę, która wylądowała pod poprzeczką bramki Anglików! 1:0 dla Danii!

W 38. minucie meczu idealną okazję do wyrównania miał Raheem Sterling, który otrzymał podanie z lewej strony boiska. Pomocnik przegrał jednak pojedynek z Kasperem Schmeichelem, który kapitalnie odbił piłkę.

Kilkadziesiąt sekund później Anglicy przeprowadzili niemal identyczną akcję i znów w polu karnym znalazł się Sterling. Tym razem Anglik mógł cieszyć się ze zdobycia gola! Piłka wpadła do siatki po podaniu Bukayo Saki. Jak się okazało, trafienie zaliczono Simonowi Kjaerowi, który próbował wybić piłkę. Niestety dla niego, zanotował gola samobójczego. Do przerwy remis 1:1.

Druga połowa bez goli. Niemoc Anglików

Na początku drugiej połowy groźnie zaatakowali Duńczycy. Kasper Dolberg mimo asysty obrońców zdołał oddać silny strzał na bramkę. Jordan Pickford jednak kapitalnie zatrzymał uderzenie. Okazało się, że napastnik był na spalonym, więc ewentualny gol nie zostałby uznany.

Trzy minuty później odpowiedzieli Anglicy, którzy wykonywali rzut wolny z prawej strony boiska. Dośrodkowywał Mason Mount, a do piłki najwyżej wyskoczył Harry McGuire. Obrońca uderzył piłkę głową, a Kasper Schmeichel z najwyższym wysiłkiem odbił uderzenie, które znalazłoby drogę do siatki.

W kolejnych minutach więcej okazji stwarzali Anglicy. "Synowie Albionu" sukcesywnie spychali rywali do defensywy i próbowali strzelać na bramkę. Najlepszą okazją miał Mason Mount, jednak jego strzał łatwo wyłapał Kasper Schmeichel.

W 75. minucie szybciej zabiły serca kibiców Danii. Harry Kane po starciu z obrońcą padł w polu karnym rywali. Sędzia po analizie VAR nie podyktował jednak rzutu karnego, gdyż wcześniej jeden z Anglików znajdował się na pozycji spalonej.

Kolejne minuty nie przynosiły konkretów z obu stron. Żadnej z drużyn nie udało się strzelić bramki, która dałaby awans do finału. Sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry aż sześć minut, a Anglicy za wszelką cenę próbowali rozstrzygnąć losy meczu bez dogrywki. Duńczycy kapitalnie spisywali się jednak w defensywie. Czekała nas już kolejna na tym turnieju dogrywka.

Horror z happy endem dla Anglii

Już na początku dogrywki świetny strzał oddał Harry Kane. Napastnik zdołał uderzyć z ostrego konta w taki sposób, że zmusił Kaspera Schmeichela do wysiłku. Bramkarz Danii kolejny raz spisał się jednak kapitalnie.

Napór Anglików z każdą minutą był coraz większy. W 97. minucie groźnie uderzył Jack Grealish, ale kolejny raz na posterunku był Schmeichel. Chwilę później spróbował Sterling, ale jego uderzenie przeleciało daleko obok bramki. Widać było, że Duńczycy mocno opadają z sił.

W 101. minucie kapitalną indywidualną akcję przeprowadził Raheem Sterling. Anglik minął rywali i padł na murawę, a sędzia podyktował rzut karny. Po analizie VAR arbiter podtrzymał swoją decyzję, a do piłki podszedł Harry Kane.

Kapitan Anglików oddał strzał, ale Kasper Schmeichel zdołał odbić piłkę. Na jego nieszczęście trafiła ona ponownie pod nogi Kane'a, który skutecznie dobił swoją pierwszą próbę. Anglia objęła prowadzenie 2:1 i przybliżała się do awansu!

Po zmianie stron w dogrywce odważniej zaczęli grać Duńczycy. W 114. minucie na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Martin Braitwaithe. Napastnik minimalnie się pomylił, ale wywalczył rzut rożny. Stały fragment gry nie przyniósł jednak wyrównania.

Do końca dogrywki Duńczykom nie udało się już wyrównać. Anglicy szanowali piłkę i grali bardzo wyrachowanie. Nawet w dogodnej sytuacji do przeprowadzenia ataku zwalniali tempo gry i za wszelką cenę chcieli utrzymać się przy piłce.

Podopieczni Garetha Southgate'a wygrali ostatecznie po prawdziwym horrorze 2:1 i to oni zagrają w niedzielę na Wembley z Włochami o tytuł mistrzów Europy.

Anglia - Dania 2:1

0:1 30' M.Damsgaard

1:1 39' S.Kjaer (gol samobójczy)

2:1 104' H.Kane

Anglia: Pickford, Walker, Stones, Maguire, Shaw, Rice, Phillips, Mount, Saka, Kane, Sterling

Dania: Schmeichel, Kjaer, Vestergaard, Stryger, Hoejbjerg, Delaney, Maehle, Braithwaite, Dolberg, Damsgaard.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: 

  • Ochrona pomyliła Leonardo Bonucciego z kibicem. Co za absurd (WIDEO)