Arkadiusz Milik z golem Żródło: Rex Features/East News

Arkadiusz Milik strzelił gola, a jego Olympique Marsylia wygrał

24 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Zmiana klubu Arkadiuszowi Milikowi wychodzi na dobre. Nasz napastnik po przejściu do Olympique'u Marsylia strzela jak na zawołanie. Wczoraj nasz zawodnik znów zdobył gola, czym walnie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu. Strzelił również drugiego, ale nie został on uznany. Francuskie media piszą, że Polak na boisku po prostu „dobrze się bawi”.

  • Arkadiusz Milik strzelił już swojego piątego gola w Ligue 1
  • Bramka naszego napastnika była ważna w kontekście zwycięstwa Olympiqu'e Marsylia
  • Francuskie media znów w wielkich superlatywach piszą o reprezentancie Polski

Arkadiusz Milik wyraźnie odżył po transferze do Olympique'a Marsylia. Jesień spędzona przez polskiego napastnika na trybunach w Neapolu, był straconym czasem, a gra 27-latka w trakcie meczów naszej kadry pozostawiała wiele do życzenia.

Od kilku miesięcy sytuacja uległa zdecydowanej poprawie. Polak we Francji strzela regularnie i sprawia, iż tamtejsza media są pod wielkim wrażeniem jego umiejętności. To dobre informacje w związku ze zbliżającym się Euro 2020. Wczoraj tyszanin znów trafił do siatki, a jego drużyna wygrała na wyjeździe 1:3.

Arkadiusz Milik podbija Francję

Francja okazała się trafnym wyborem Arkadiusza Milika. Spekulacji na temat jego transferu było wiele. Najczęściej naszego napastnika łączono z Juventusem, ale mówiło się również o takich klubach, jak Atletico Madryt, czy Tottenham Hotspur.

Nie żyje Tadeusz Bożek, jedna z najważniejszych postaci Górnika ZabrzeNie żyje Tadeusz Bożek, jedna z najważniejszych postaci Górnika ZabrzeCzytaj dalej

Ostatecznie Polak trafił właśnie do Olympique'u Marsylia. Niektórzy kibice byli zawiedzeni, że skończyło się na zespole, który nie należy do europejskich potęg, a eksperci dodatkowo podkreślali, że klub mierzy się z wieloma problemami.

Na szczęście w ostatnich miesiącach dochodzi do stabilizacji. Drużyna została przejęta przez wymagającego Jorge Sampaolego, który w przeszłości prowadził Sevillę oraz reprezentację Argentyny. Milik pod jego wodzą czuje się doskonale i regularnie potwierdza swoją smykałkę do zdobywania bramek.

Kolejny gol Milika w Ligue 1. Polak seryjnie strzela

W ramach 34. kolejki Ligue 1, Stade Remis podejmowało u siebie Olympique Marsylia. Faworytem tego spotkania byli goście, których forma zwyżkuje. Wedle przewidywań marsylczycy odnieśli pewne zwycięstwo, do którego walnie przyczynił się Arkadiusz Milik.

Najpierw na prowadzenie wyszli gospodarze, do czego doszło w 23. minucie. To wyraźnie rozsierdziło piłkarzy Olympique'u, którym jeszcze do przerwy udało się nie tylko odrobić straty, ale również zejść zwycięsko do szatni. Pierwszego gola dla przyjezdnych zdobył w 41. minucie Dimitri Payet, a Francuz raptem sześć minut później asystował przy trafieniu Milika.

Bramka Polaka pozwoliła jego zespołowi zakończyć pierwszą część meczu prowadzeniem 1:2. W drugiej połowie zwycięstwo przypieczętował najlepszy tego wieczora na boisku Payet i mecz zakończył się rezultatem 1:3. Napastnik urodzony w Tychach nie był najbardziej wyrazistą postacią w rywalizacji z ze Stade Remis, ale francuskie media i tak oceniły go wysoko.

- Można o nim zapomnieć, ale kiedy piłka pojawia się w okolicy, Polak przypomina o sobie – napisał portal footmercato.net.

- Milik dobrze się bawi, kiedy Olympique tak gra, a fani mają emocje – skomentowali występ 27-latka dziennikarze serwisu footballclubdemarseille.fr.

Po tym meczu Olympique Marsylia plasuje się na 5. miejscu w tabeli Ligue , a Arkadiusz Milik na koncie 5 bramek 11 meczach. Do końca rozgrywek pozostały jeszcze cztery kolejki. Piłkarze OM w tym sezonie nie mogą powalczyć już o nic więcej, niż utrzymanie pozycji dającej prawo do gry w Lidze Europy, bowiem ich strata do imienników z Lyonu wynosi 12 punktów, a mają oni o jedno spotkanie rozegrane mniej. Za to znajdujące się tuż za ich plecami Lens, traci do marsylczyków tylko dwa „oczka”, a swoje ligowe starcie w ramach 34. kolejki rozegra dopiero w niedzielę.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł