Liverpool FC LM Żródło: Ruben Albarran / PRESSINPHOTO via www.imago-images.de/Imago Spor

Jürgen Klopp skrytykował sędziego po porażce z Realem Madryt

7 Kwiecień 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Liverpool FC we wtorkowy wieczór przegrał z Realem Madryt 1:3 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Po spotkaniu trener The Reds Jürgen Klopp miał wiele zastrzeżeń do pracy arbitra Felixa Brycha. Po meczu ruszył do sędziego, żeby mu to przekazać osobiście. Wszystko nagrały kamery telewizyjne

  • Liverpool FC w trudnej sytuacji przed rewanżem ćwierćfinału Ligi Mistrzów
  • The Reds przegrali z Realem Madryt 1:3 i to Królewscy są bliżej półfinału
  • Po meczu trener mistrzów Anglii Jürgen Klopp miał wiele zastrzeżeń do pracy sędziego, co przekazał mu zaraz po meczu

Liverpool FC na pewno nie tak wyobrażał sobie wtorkowe spotkanie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt. Szczególnie słaba pierwsza połowa w wykonaniu The Reds spowodowała, że przegrali 1:3 i są w bardzo trudnej sytuacji przed przyszłotygodniowym rewanżem na Anfield Road.

Po meczu upust emocjom dał trener mistrzów Anglii Jürgen Klopp. Niemiecki szkoleniowiec miał wiele zastrzeżeń do pracy głównego arbitra Felixa Brycha, co postanowił mu przekazać osobiście.

Liverpool FC przegrał z Realem Madryt 1:3

Zaraz po ostatnim gwizdku niemieckiego arbitra, Klopp wszedł na murawę i ruszył w kierunku swojego rodaka. - To niesprawiedliwe, niesprawiedliwe - powtarzał szkoleniowiec The Reds. - Niesprawiedliwe jest to, jak ze mną rozmawiasz - odpowiedział mu Brych, ale Klopp dalej mówił zły na arbitra.

Całą sytuację zarejestrowały kamery telewizyjne. Po meczu trener mistrzów Anglii zdradził, że miał powody do takiego zachowania i wyjaśnił, co w jego opinii było niesprawiedliwością, o którą oskarżał sędziego.

Real Madryt wygrywa z Liverpoolem. Solidna zaliczka przed rewanżemReal Madryt wygrywa z Liverpoolem. Solidna zaliczka przed rewanżemCzytaj dalej

Na konferencji prasowej Niemiec wyjaśnił, że chodziło głównie o sytuację z 36. minuty spotkania. Przed polem karnym Realu Lucas Vazquez starł się z Sadio Mane, sędzia nie odgwizdał faulu, a chwilę później padła bramka na 2:0 dla Królewskich.

- Nie mam pojęcia, dlaczego sędzia puścił wtedy grę, przecież to był faul. Później, gdy Sadio upadał, też nie reagował. I to też było nie w porządku. Dlatego po meczu powiedziałem mu, że jego decyzje nie były sprawiedliwe - zdradził Klopp po meczu.

Trudna sytuacja The Reds przed rewanżem

- Oczywiście to nie był powód, dla którego przegraliśmy to spotkanie - dodał niemiecki szkoleniowiec. - Jeżeli chcesz awansować do półfinału, musisz na to zasłużyć. A my tego dziś nie zrobiliśmy, szczególnie w pierwszej połowie - zaznaczył Klopp.

- Dzięki nam Real miał zbyt łatwo. Cóż, takie błędy się zdarzają. Nie zasłużyliśmy specjalnie na więcej niż jednego gola, ale druga połowa była OK. Dała nam życie przed rewanżem - powiedział trener The Reds.

Przy życiu Liverpool utrzymuje bramka Mohameda Salaha z 51. minuty spotkania. Z kolei dla Realu strzelał dwukrotnie Vinicius Junior - najpierw w 27., a później 65. minucie, oraz Marco Asensio w 36.

- Jesteśmy świadomi naszej sytuacji. Nie możemy już teraz się poddać i powiedzieć, że straciliśmy szansę na awans. Trzeba walczyć do końca i tak też zrobimy. Real ma dobry wynik, ale nas stać za tydzień na zdecydowanie lepszą grę - powiedział Klopp. Rewanż na Anfield zaplanowany jest na 14 kwietnia.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł