Swiatsportu.pl
Lech Poznań

PAWEL JASKOLKA/AGENCJA SE/East News

Lech Poznań rozbił Śląsk Wrocław w hicie 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy

2 Października 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Lech Poznań odniósł kolejne bardzo przekonujące zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie. Tym razem "Kolejorz" pokonał przed własną publicznością Śląsk Wrocław w hicie 10. kolejki. Podopieczni Macieja Skorży wygrali aż 4:0, a wyróżniającą się postacią był jeden z reprezentantów Polski. Poznaniacy dzięki temu zwycięstwu umocnili się na pozycji lidera.

  • Lech Poznań pokonał dziś Śląsk Wrocław 4:0

  • Dwa gole strzelił reprezentant Polski, Jakub Kamiński

  • "Duma Wielkopolski" ma już cztery punkty przewagi nad wiceliderem z Wrocławia

Reprezentacja Polski na mistrzostwach świata

Reprezentacja Polski U21 powalczy dziś o finał mistrzostw świata. Gdzie oglądać?

CZYTAJ DALEJ

Ekspresowy gol Lecha Poznań w meczu ze Śląskiem Wrocław

Piłkarze Lecha Poznań zaliczyli wymarzone otwarcie dzisiejszego meczu. Podopieczni Macieja Skorży już w 2. minucie wyszli na prowadzenie. Pedro Rebocho dośrodkowywał piłkę w pole karne z lewego skrzydła, gdzie nieporadnie próbował ją wybić jeden z obrońców Śląska Wrocław. Do futbolówki dopadł Joao Amaral, którzy strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Michała Szromnika.

To trafienie było zwiastunem tego, jak będzie wyglądało to spotkanie. Piłkarze "Kolejorza" bowiem nieustannie nacierali na rywali. W 12. minucie zza pola karnego Mikael Ishak potężnie uderzył na bramkę "Wojskowych", ale piłka przeleciała kilkanaście centymetrów obok lewego słupka. Gospodarze szczególnie atakowali lewą stroną boiska, gdzie dobrze odnajdował się Rebocho, z którym zawodnicy Jacka Magiery mieli ogromne problemy.

W 21. minucie przed szansą na drugie trafienie stanął Amaral, ale uderzenie głową Portugalczyka obronił Szromnik. Zawodnicy "Dumy Wielkopolski" nie dali odetchnąć obrońcom przyjezdnych i oddali kilka strzałów, które zostały jednak zablokowane. W 28. minucie wreszcie groźną szansę miał Śląsk. Robert Pich spróbował próbą zza pola karnego pokonać Jana Bednarka, ale ten sparował futbolówkę lecącą przy lewym słupku na rzut rożny.

Ten stały fragment zakończył się golem... dla Lecha Poznań. Piłka po rzucie rożnym trafiła pod nogi Krzysztofa Mączyńskiego, który z około 25. metrów spróbował strzału. Jego uderzenie zostało przechwycone przez Jakuba Kamińskiego, który pomknął w kierunku bramki gości. Obrońcy nie byli w stanie go dogonić, a skrzydłowy reprezentacji Polski bez problemów skierował futbolówkę do siatki w sytuacji sam na sam i było 2:0.

Do końca pierwszej części spotkania obraz gry nie zmienił się. Gola strzelił jeszcze Ishak, ale trafienie Szweda nie zostało uznane ze względu na spalonego. Drugą szansę w tym spotkaniu mieli też "Wojskowi", ale piłka po uderzeniu głową Mateusza Praszelika przeleciała nad poprzeczką. Zatem do przerwy było 2:0.

Demolka w Poznaniu. Lech umocnił się na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy

Po powrocie na boisko goście dobrze zareagowali na wynik z pierwszej połowy. Zawodnicy Śląska Wrocław spróbowali ruszyć do odrabiania strat i to oni przeważali, ale taki obraz gry widoczny był jedynie przez osiem minut.

Lech Poznań znów dosyć szybko strzelił gola po rozpoczęciu gry. W 53. minucie do siatki ponownie trafił Jakub Kamiński. Skrzydłowy gospodarzy złamał akcję do środka z lewego skrzydła i popisał się świetnym dryblingiem w polu karny, którym minął dwóch obrońców i uderzył w kierunku dalszego słupka.

Nie minęły trzy minuty, a było już 4:0. Swoje trafienie zanotował wreszcie najlepszy strzelec "Kolejorza" i PKO BP Ekstraklasy, czyli Mikael Ishak. Wrocławianie chyba jeszcze nie zdążyli otrząsnąć się po przednim trafieniu rywali, bo łatwo dopuścili do szansy podopiecznych Macieja Skorży, tracąc w głupi sposób piłkę we własnej strefie obronnej. Futbolówkę po przechwycie do Szweda zagrał Kamiński, a napastnik płaskim strzałem wpakował ją do bramki.

W 71. minucie Joao Amarl miał szansę, aby jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale jego próba przelobowania Michała Szromnika okazała się nieudana, bo bramkarz Śląska Wrocław pewnie złapał piłkę. Do ostatniego gwizdka gospodarze mieli jeszcze dwie groźne szanse, ale wynik nie uległ już zmianie. Lech wygrał zatem 4:0 i umocnił się na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy.

Lech Poznań - Śląsk Wrocław 4:0

Bramki: 2' Joao Amaral, 30' i 53' Jakub Kamiński, 56' Mikael Ishak

Składy:

Lech Poznań: Bednarek - Satka (73' Pereira), Salamon, Milić, Rebocho - Karlstrom, Tiba (73' Kvekveskiri), Ramirez, Kamiński (65' Marchwiński) - Amaral (73' Skóraś), Ishak (77' Sobiech)

Śląsk Wrocław: Szromnik - Lewkot (81' Bejger), Golla, Verdasca - Pawłowski (46' Janasik), Schwarz (76' Makowski), Mączyński, Stiglec (46' Stiglec) - Pich (81' Łyszczarz), Praszelik, Exposito

Kilka prostych pytań ze sportu, na które powinieneś znać odpowiedź. Sprawdź, jak sobie poradzisz.

Pytanie 1 z 10

Co ile lat odbywają się siatkarskie mistrzostwa świata?

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

  • Jest nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Ma poprowadzić Polaków na mistrzostwa świata, pomoże mu legenda kadry

  • "Piłkarskie jaja" w Ekstraklasie. Kuriozalny błąd bramkarza Wisły, za darmo oddał gola rywalom (WIDEO)

  • Wielka burza w angielskiej piłce. Pięciu gwiazdorów może nie pojechać na mundial, sami tak zdecydowali