Swiatsportu.pl
legia tt

Legia Warszawa wygrywa z Florą Tallinn i awansuje do III rundy el. Ligi Mistrzów

27 Lipca 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dziubiński

Udostępnij:

Legia Warszawa o godzinie 18:00 rozpoczęła walkę w rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Florą Tallinn. Po zwycięstwie w meczu rozgrywanym w ubiegłym tygodniu w Warszawie, "Wojskowym" do awansu wystarczał nawet bezbramkowy remis. Podopieczni Czesława Michniewicza zdołali jednak wygrać na terenie rywali i przypieczętowali awans do kolejnego etapu walki o grę w najbardziej prestiżowych rozrywkach klubowych świata.

  • Legia Warszawa zmierzyła się dzisiaj na wyjeździe z Florą Tallinn w rewanżowym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów

  • Mistrzowie Polski znów nie zachwycili i długo męczyli się ze swoimi rywalami

  • O wygranej "Wojskowych" 1:0 zadecydowała akcja z 67. minuty. Jedynego gola meczu zdobył Rafael Lopes

Legia Warszawa stanęła dziś do walki o awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Podopieczni Czesława Michniewicza zmierzyli się w rewanżowym meczu z Florą Tallinn. Podobnie jak w pierwszym meczu, styl gry mistrzów Polski nie zachwycił, ale udało im się wygrać.

Trener policzkuje zawodniczkę w Tokio

Trener dwukrotnie spoliczkował niemiecką zawodniczkę. To nagranie podbija internet (WIDEO)

CZYTAJ DALEJ

Legia Warszawa w walce o awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów

Legia Warszawa wybrała się do Estonii na spotkanie rewanżowe II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Florą Tallinn. Przed kilkoma dniami mistrzowie Polski wygrali na własnym boisku 2:1 (więcej TUTAJ). Przed dzisiejszym meczem byli zatem w komfortowej sytuacji, gdyż do awansu wystarczał im remis.

Pierwszą dobrą okazję do strzelenia goli Legia Warszawa stworzyła w 10. minucie meczu. Mahir Emreli odebrał dośrodkowanie od Rafaela Lopesa, jednak strzał napastnika głową przeleciał tuż nad poprzeczką. Sześć minut później przed szansą stanął Luquinhas, który wbiegł dynamicznie w pole karne, jednak jego strzał zdołał zablokować jeden z obrońców.




W 25. minucie zrobiło się gorąco w polu karnym Legii. Jeden z zawodników Flory urwał się obrońcom z lewej strony boiska i posłał mocne dośrodkowanie w pole karne. Do piłki ruszył Rauno Sappinen, jednak nie zdołał trafić w futbolówkę. W ostatniej chwili wybił ją bowiem na rzut rożny Mateusz Wieteska. Artur Boruc mógł mieć sporo pretensji do swoich kolegów z obrony.

Najlepszą okazję do strzelenia gola Legioniści stworzyli sobie w 33. minucie meczu. Mahir Emreli dopadł do odbitej piłki w polu karnym. Choć był tyłem do bramki, zdołał odwrócić się i oddać silny strzał. Piłka minimalnie przeleciała obok słupka!

Legia próbowała jeszcze strzelić gola przed przerwą, jednak kolejne ataki rozbijały się na defensywie Flory, lub też brakowało dokładności. Do przerwy na stadionie w Tallinnie 0:0.

Skromne zwycięstwo i awans

Pierwsza groźniejsza okazja pod bramką Falory Tallin w drugiej połowie ze strony Legii miała miejsce dopiero w 60. minucie. Andre Martins posłał dośrodkowanie w pole karne z rzutu wolnego, jednak obrońca skutecznie wybił piłkę na aut. W tym fragmencie gry żadna z drużyn nie kwapiła się szczególnie do ataku.

W 65. minucie Legia Warszawa straciła gola! Piłarze Flory dograli piłkę w pole karne płaskim dośrodkowaniem z lewej strony. Piłka trafiła pod nogi napastnika estońskiej ekipy, który wpakował ją do bramki mimo rozpaczliwej interwencji Artura Boruca. Okazało się jednak, że sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i nie uznał tego trafienia. Legia miała dużo szczęścia.

Ta sytuacja najwyraźniej mocno podrażniła zawodników Legii. Po chwili wreszcie przeprowadzili oni konkretny i skuteczny atak. Z prawego skrzydła w pole karne dośrodkował Juranović. Tam idealnie do piłki wyszedł Rafael Lopes i z bliskiej odległości pokonał bramkarza Flory Tallinn! 1:0 dla Legii Warszawa.

W 78. minucie świetną indywidualną akcję przeprowadził Luquinhas. Pomocnik Legii mijał rywali niczym tyczki na trningu i wpadł w pole karne. Defensorom Flory Tallin udało się jednak zablokować w ostatniej chwili jego strzał.

Legionistom w końcówce meczu jeszcze raz udało się poważnie zagrozić bramce Estończyków. Znów indywidualną akcję przeprowadził Luquinhas, który minął obrońcę dryblingiem i wbiegł w pole karne. Strzał Brazylijczyka z ostrego kąta trafił jednak w poprzeczkę!

Mistrzowie Polski utrzymali skromne prowadzenie 1:0 i zwyciężyli w tym spotkaniu. Styl gry podopiecznych Czesława Michniewicza znów nie zachwycił, jednak najważniejsze jest, że "Wojskowi" zagrają w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

II Runda eliminacji Ligi Mistrzów, Flora Tallinn - Legia Warszawa 0:1

Wyjściowe składy

Flora: Matvei Igonen - Michael Lilander, Henrik Purg, Marten Kuusk, Marco Lukka - Markus Poom, Konstantin Wassilijew, Martin Miler - Siergiej Zenjow, Rauno Sappinen, Henrik Ojamaa

Legia: Artur Boruc - Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia - Josip Juranović, Josue Pesqueira, Andre Martins, Filip Mladenović - Rafael Lopes, Emreli, Luquinhas


Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: