Nie żyje Maja Kostrzewa Żródło: Maja Kostrzewa/Facebook

Nowe fakty na temat tragicznej śmierci 14-letniej Mai Kostrzewy

25 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Wczoraj świat środowiska motocrossowego pogrążył się w żałobie. Niespełna 15-letnia Maja Kostrzewa nie żyje, a zginęła w trakcie treningu. Młoda zawodniczka pochodziła z Gdyni i jeździła w utytułowanym klubie z Człuchowa. Niestety jej życia nie udało się uratować po tragicznym w skutkach upadku na torze w Lipnie. Pojawiły się nowe fakty, mówiące o przyczynach śmierci nastolatki.

  • W sobotę doszło do śmiertelnego wypadku na torze motocrossowym w Lipnie
  • Zginęła zaledwie 14-letnia Maja Kostrzewa, a na temat zdarzenia pojawiły się nowe fakty
  • To kolejny tego typu wypadek w ostatnich latach na terenie Polski
  • Niedawno do równie tragicznej sytuacji doszło w Argentynie

Wczoraj informowaliśmy Was, że nie żyje 15-letnia Maja Kostrzewa. Okazało się, że młoda zawodniczka nie miała jeszcze nawet skończonych 15-lat, bowiem urodziny świętowałaby dopiero 19 grudnia. Wiemy już, że tak się jednak nie stanie.

W sprawie jej śmiertelnego wypadku światło dzienne ujrzały nowe fakty. Nastolatka najprawdopodobniej straciła kontrolę nad maszyną. Służby medycznie nie były w stanie już jej pomóc. To kolejny taki wypadek na torze w Lipnie w ostatnich latach, a motocross znów pokazał, że jest bardzo niebezpiecznym sportem.

Nie żyje Maja Kostrzewa. Znamy nowe fakty w sprawie jej wypadku

Maja Kostrzewa pochodziła z Gdyni, a na co dzień jeździła w utytułowanym klubie z Człuchowa. W sobotę trenowała na dobrze znanym sobie i środowisku motocrossowemu torze w Lipnie. Obiekt ten jest położony w województwie kujawsko-pomorskim. Niestety ćwiczenia dla 14-latki skończyły się tragicznie.

Niemcy zachwyceni Łukaszem PiszczkiemNiemcy zachwyceni Łukaszem PiszczkiemCzytaj dalej

Młoda zawodniczka korzystała ze sprawdzonego motocykla KTM. Momentu wypadku nikt nie widział, że ale ze wstępnych ustaleń wynika, że Maja na jednym ze wzniesień wzbiła się w powietrze i nie opanowała maszyny po lądowaniu.

Na torze w możliwie jak najszybszym czasie pojawiły się służby ratunkowe, ale kilkudziesięciominutowa reanimacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Obrażenia nastolatki okazały się zbyt poważne. Zawodniczka zmarła. Miejscowa policja próbuje ustalić dokładne przyczyny i okoliczności tragedii, prowadząc postępowanie pod nadzorem miejscowej prokuratury.

To kolejny wypadek na torze w Lipinie w ostatnich latach

Motocross nie po raz pierwszy pokazał, że jest bardzo niebezpiecznym sportem. Dwa lata temu na tym samym obiekcie w Lipnie życie straciła inna młoda zawodniczka, a okoliczności jej śmierci wydają się bliźniaczo podobne.

W przypadku Kostrzewy można raczej (choć jeszcze nieoficjalnie) mówić o nieszczęśliwym wypadku i takie same okoliczności towarzyszyły zdarzeniu, w którym w 2019 roku zginęła 15-letnia Wiktoria Wicińska. Śledczy uznali wówczas, że nikt nie przyczynił się do tragedii i był to nieszczęśliwy wypadek. W konsekwencji postępowanie umorzono.

2019 rok był okrutny dla polskiego środowiska motocrossowego. W tamtym czasie zginął także 29-letni Łukasz Lonka. Ostatnie miesiące również są tragiczne, choć w sferze globalnej, ponieważ śmiertelnego zdarzenia doszło również w Argentynie.

Niespełna trzy tygodnie temu pisaliśmy dla Was, że nie żyje 23-letni Alberto Zapata. Młody zawodnik zmarł w trakcie zawodów wskutek sytuacji, kiedy jeden z jego rywali dosłownie po nim przejechał. To mrożące krew w żyłach zdarzenie możecie zobaczyć tutaj.

Źródło: WP SporotweFakty

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł