Liverpool - Real Madryt Żródło: PAUL ELLIS/AFP/East News

Real Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Profesorska gra "Królewskich"

14 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Real Madryt zagrał dziś na Anfield Road po profesorsku. Zadaniem piłkarzy Zinedine'a Zidane'a było przede wszystkim utrzymanie dwubramkowej zaliczki z pierwszego meczu. To "Los Blancos" się udało. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który dał Hiszpanom awans do półfinału Ligi Mistrzów. Goli zabrakło, ale obie ekipy zafundowały widzom wiele emocji.

Liverpool stał przed trudnym zadaniem, jakim było odrobienie dwubramkowej straty z pierwszego spotkania, które Real Madryt wygrał 3:1. „The Reds” potrzebowali dwóch trafień, aby awansować do półfinału Ligi Mistrzów.

„Los Blancos” okazali się jednak twardym graczem i mimo naporu ze strony gospodarzy nie pozwolili wyrzucić się za burtę. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a postawili przede wszystkim na pewność w obronie i realizowanie zadań taktycznych pozwalających bronić im dostępu do bramki. Dlatego to właśnie „Królewscy” zagrają w półfinale Champions League.

Liverpool próbował gonić, ale w pierwszej połowie zabrakło bramek

Otwarcie spotkania należało do gospodarzy, którzy świadomi tego, że trzeba odrabiać straty, ruszyli do ataku. Już w 3. minucie prostopadłe podanie w pole karne otrzymał Mohamed Salah, który jednak uderzył tak, że Thibaut Courtois nogą odbił strzał posłany przez Egipcjanina.

Na kolejną dobrą sytuację trzeba było poczekać 9 minut. Sprzed pola karnego znakomicie w kierunku prawego okienka bramki „Królewskich” celował James Milner. Strzał Anglika był bardzo precyzyjny, ale odrobinę zbyt lekki, dlatego Courtois stanął na wysokości zadania, choć musiał wyciągnąć się jak struna.

Neymar zabrał głos na temat swojej przyszłościNeymar zabrał głos na temat swojej przyszłościCzytaj dalej

W 20. minucie meczu wreszcie do głosu doszedł Real, za sprawą Karima Benzemy. Francuz przeprowadził widowiskową akcję lewą stroną, minął dwóch rywali, ale w najważniejszym momencie zabrakło mu odrobiny szczęścia, gdyż jego uderzenie odbiło się od słupka. Kolejna część pierwszej odsłony spotkania było stosunkowo spokojna.

Dopiero na niespełna trzy minuty przed zejściem do szatni w wyśmienitej sytuacji znalazł się Georginio Wijnaldum. Holender miał piłkę w „szesnastce” rywali i zamiast ze spokojem oddać strzał, pomocnika poniosły nieco emocje, przez co piłka przeleciała obok bramki. Zatem do przerwy wynik na tablicy świetlnej wskazywał 0:0.

Real Madryt dał lekcję Liverpoolowi i zagra w półfinale Ligi Mistrzów

Liverpoolczycy drugą połowę rozpoczęli podobnie jak pierwszą, czyli od groźnego ataku. Roberto Firmino w 47. minucie znalazł się sam na sam z Thibautem Courtoisem, ale bramkarz Realu Madryt ponownie okazał się przeszkodą nie do pokonania. Niespełna dziesięć minut później Brazylijczyk próbował jeszcze uderzenia z dystansu, jednak futbolówka przeleciała wówczas nad poprzeczką bramki rywali.

W 66. minucie wreszcie piłkarze z Hiszpanii zaznaczyli swoją obecność na boisku i stworzyli sobie dogodną okazję. Krzyżowe podanie na lewej stronie otrzymał Vinicius Junior, ale przyjęciem wypuścił sobie piłkę odrobinę za daleko, co wykorzystał Alisson Becker, który wybiegł z bramki i wybił futbolówkę tuż spod nóg atakującego rodaka. To był tylko przebłysk gości. W kolejnych minutach to gospodarze rządzili na murawie. W 70. minucie swoją szansę miał Diogo Jota, ale piłka po rykoszecie odbiła się od bocznej siatki i "The Reds" mieli tylko rzut rożny.

W ostatnim kwadransie Liverpool generalnie miał dużo kornerów, ale żadnego z nich nie potrafił zamienić na gola. Goście zostali właściwie zepchnięci pod własne pole karne, ale bardzo dokładnie bronili dostępu do własnego pola karnego. Sztuka sforsowania obrony madrytczyków w doliczonym czasie gry udała się Salahowi, ale znów górą był Courtois. Dlatego spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 0:0, a taki rezultat dał awans Realowi Madryt do półfinału rozgrywek.

Liverpool – Real Madryt 0:0

Składy:

Liverpool (4-3-3): Alisson - Alexander-Arnold, Phillips, Kabak (60’ Jota), Robertson - Fabinho, Wijnaldum, Milner (60’ Thiago) - Salah, Mane (82' Oxlade-Chamberlain), Firmino (82' Shaqiri)

Real Madryt (4-3-3): Courtois - Valverde, Militao, Nacho, Mendy - Casemiro, Kroos (72' Odriozola), Modrić - Asensio (82' Isco), Vinícius (72' Rodrygo), Benzema.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł