Arsene Wenger Żródło: flickr.com/Ronnie Macdonald/creativecommons.org/licenses/by/2.0/przycinanie

Arsene Wenger zabrał głos ws. rywalizacji Szczęsnego i Fabiańskiego.

21 Luty 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Reprezentacja Polski od wielu lat ma klęskę urodzaju między słupkami. Największy problem dla kolejnych selekcjonerów stanowi wybór między Łukaszem Fabiańskim a Wojciechem Szczęsnym. Były trener Arsenalu, Arsene Wenger, który pracował z oboma bramkarzami, zdradził w rozmowie z Canal+, co zrobiłby, gdyby był na miejscu Paulo Sousy i nadszedłby moment na wyłonienie numeru jeden.

  • Arsene Wenger pracował z Łukaszem Fabiańskim i Wojciechem Szczęsnym w 2007-2015
  • W pewnym momencie obaj bramkarze rywalizowali o miejsce w pierwszym składzie Kanonierów
  • Francuski szkoleniowiec w wywiadzie dla Canal+ wyznał, jakiego wyboru dokonałby teraz

Kolejni selekcjonerzy reprezentacji Polski mają problem z tym, aby ostatecznie wyłonić pierwszego bramkarza reprezentacji Polski. Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny grali niemal po równo u Adama Nawałki i Jerzego Brzęczka. Według medialnych doniesień decyzję kogo postawić między słupkami biało-czerwonych podjął już Paulo Sousa.

W rozmowie z Canal+ Arsene Wenger, były menedżer Arsenalu, u którego również występowali obaj nasi bramkarze, przyznał, co zrobiłby, gdyby teraz przyszło mu wybierać między Fabiańskim i Szczęsnym. Francuz stwierdził, że nie obyłoby się bez rzutu monetą.

Trudny wybór selekcjonera reprezentacji Polski

Bez wątpienia selekcjoner reprezentacji Polski ma twardy orzech do zgryzienia. Wojciech Szczęsny jest świetnie dysponowany i gra w lepszym klubie niż jego rywal o miejsce w składzie, ale Łukasz Fabiański również prezentuje fantastyczną formę.

Arsene Wenger, który pracował z Fabiańskim w latach 2007-2014 oraz ze Szczęsnym w latach 2009-2015, przyznał, że gra w Juventusie jest wielkim atutem tego drugiego.

Tomasz Pilch wygrywa konkurs Pucharu Kontynentalnego. Maciej Kot na trzecim miejscuTomasz Pilch wygrywa konkurs Pucharu Kontynentalnego. Maciej Kot na trzecim miejscuCzytaj dalej

- Szczerze mówiąc, to wolałbym nie musieć dokonywać tego wyboru w tej chwili. Muszę jednak powiedzieć, że ten, który gra w większym klubie, ma obecnie przewagę psychologiczną. Gdy podchodzisz do tego wyboru, myślisz sobie, że on już to wcześniej robił. Jest przyzwyczajony do takich meczów. Poza tym liczy się również rozmiar ciała. Wojciech Szczęsny ma tutaj przewagę. Bardzo się też poprawił w grze nogami, co wcześniej było jego mankamentem. Teraz wygląda na opanowanego – powiedział były menedżer Arsenalu w rozmowie z Przemysławem Pełką z Canal+.

Arsene Wenger: musiałbym chyba rzucić monetą

Arsene Wenger docenia obu polskich bramkarzy. Wie, że są niemal na równym poziomie i jak sam stwierdził, postawienie na któregokolwiek z nich, byłoby dla niego niezwykle trudne.

- Bardzo ciężko mi dokonać tego wyboru, może Fabiański jest bardziej opanowany. Musiałbym chyba rzucić monetą tuż przed meczem i potem zdecydować – przyznał 71-latek.

Obaj bramkarze rywalizowali w Arsenalu o bluzę z numerem 1 właśnie za czasów Arsena Wengera. Trzeba przyznać, że wówczas Francuz potrafił wybrać między nimi. U Wengera częściej grał Szczęsny, czego dowodem jest 25 i 37 meczów w sezonach 2012/13, 2013/14 na poziomie Premier League w jego wykonaniu, przy ledwie 3 i 1 Fabiańskiego. Jednak obu Polakom współpraca z francuskim szkoleniowcem nie układała się najlepiej i ich drogi rozeszły się w 2014 i 2015 roku.

Według medialnych doniesień Fabiański i Szczęsny poznali już decyzję nowego selekcjonera, która jeszcze nie została oficjalnie przekonana opinii publicznej. Wydaje się, że Paulo Sousa mimo wszystko wybrał tego drugiego. Potwierdzać to mogą również słowa Wengera, który, choć nie wskazał żadnego z nich, to nieco bardziej przekonująco wypowiadał się na temat goalkeepera Juventusu Turyn.

Źródło: Canal +

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu

Następny artykuł