Rio Ferdinand w barwach Manchesteru United Żródło: AFP/EAST NEWS

Rio Ferdinand opowiedział o dramacie, jaki przeżył po śmierci żony

24 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Manchester United w swoich szeregach miał wielu znakomitych piłkarzy. Bez wątpienia jedną z klubowych legend jest Rio Ferdinand. Obrońca był ostoją zespołu, w złotych czasach, kiedy ekipę z Old Trafford prowadził sir Alex Ferguson. Po zakończeniu kariery piłkarz przeżył prawdziwy dramat, i jak sam mówi „był tak nisko, że nie widział nigdzie wyjścia”.

  • Rio Ferdinand jest jedną z legend Manchesteru United
  • Były obrońca po zakończeniu kariery musiał mierzyć się z wielką tragedią
  • W 2015 na raka piersi zmarła jego żona i jak sam przyznał, nie potrafił odnaleźć się po jej śmierci

Rio Ferdinand przez 12 lat był piłkarzem Manchesteru United. Swoją postawą na boisku zapracował sobie na miano klubowej legendy, a wraz z Nemanją Vidiciem tworzył niezapomniany duet stoperów, który pozwolił „Czerwonym Diabłom” m.in. na wygranie Ligi Mistrzów w 2008 roku oraz pięciu tytułów mistrza Anglii.

Jego przygoda z ekipą z Manchesteru zakończyła się w 2014 roku, gdy Anglik na jeden sezon przeszedł do Queens Park Rangers. Tam zakończył swoją karierę, a w dużej mierze do tej decyzji popchnęła go śmierć żony. Dla 81-krotnego reprezentanta „Synów Albionu” to był potężny cios, który wstrząsnął jego życiem.

Rio Ferdinand był zupełnie zagubiony po śmierci żony

Byłego zawodnika Manchesteru United w 2015 roku spotkał jeden z najgorszych dramatów w życiu każdego człowieka. Pierwsza żona Rio Ferdinanda, Rebecca Ellison, zmarła na raka piersi i osierociła ich trójkę dzieci: dwóch synów - Lorenza i Tate'a oraz córkę Tię. Piłkarz ostatnio wywiadu portalowi Sportsmail, w którym opowiedział, jak trudno było mu się pozbierać.

- Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale to, co mi się przydarzyło, pozwoliło mi się stać lepszym człowiekiem. Mogłem spojrzeć z boku na swoje życie i pomyśleć, że taki już nie będę. Nie wszyscy ludzie mają taką – powiedział 42-latek.

Arkadiusz Milik strzelił gola, a jego Olympique Marsylia wygrałArkadiusz Milik strzelił gola, a jego Olympique Marsylia wygrałCzytaj dalej

Ferdinand wyznał również, iż ta tragedia wywróciła jego życie do góry nogami.

- Czasami żałuję, że nie byłem innym człowiekiem, gdy jeszcze grałem w piłkę. Trudno znaleźć równowagę, bo pewnie nie byłbym tak zaangażowany w karierę i nie odniósłbym tylu sukcesów. Zresztą nie możesz tego zmienić. Można tylko starać się być lepszym w przyszłości. Byłem tak nisko, że nie widziałem wyjścia. Ale jeśli otaczasz się dobrymi ludźmi, to masz szansę wyjść na prostą – zdradził były gracz „Czerwonych Diabłów”.

Legendarny piłkarz wypowiedział się na temat Superligi

Rio Ferdinand na szczęście pozbierał się po tej tragedii. W 2019 roku poślubił Kate Wright, która pomogła mu w powrocie do normalności i zaopiekowała się jego dziećmi z pierwszego małżeństwa. Ponadto piłkarz, zanim poprosił obecną małżonkę o rękę, zapytał najpierw o zgodę dzieci. Ferdinand od wielu lat pracuje jako ekspert stacji „BT Sport” i udziela się w mediach. Ponadto legenda Manchesteru United jest częścią agencji "New Era", która dba o rozwój młodych piłkarzy. Ferdinand stara się, aby inni nie popełniali jego błędów i rozumieli, że świat nie kończy się na futbolu.

Były reprezentant Anglii wypowiedział się ostatnio również na temat Superligi, o której ma bardzo jednoznaczne zdanie.

- To obrzydliwe. Superliga jest wojną z futbolem. Jestem fanem United i kocham ten klub, ale wstydzę się udziału w tym wszystkim – stwierdził 42-latek na łamach Sportsmail.

Rio Ferdinand był piłkarzem Manchesteru United w latach 2002-2014. W tym czasie rozegrał w barwach „Czerwonych Diabłów” 455 spotkań, w których zdobył 8 bramek i zanotował 9 asyst. Z angielskim klubem zdobył sześć mistrzostw Anglii, Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar UEFA, trzy Puchary Ligi Angielskiej oraz cztery Tarcze Wspólnoty. Dla kibiców United na zawsze pozostanie jednym z najlepszych obrońców w historii tego zespołu.

Źródło: Sportsmail

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł