Robert Lewandowski Żródło: TVP Sport - screen/YouTube

Robert Lewandowski zaskoczony diagnozą lekarzy

31 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Robert Lewandowski będzie niestety pauzował dłużej, niż zakładał to sztab medyczny reprezentacji Polski. Nasz napastnik po powrocie do Monachium przeszedł szczegółowe badania, a ich wyniki niestety potwierdziły najgorszy scenariusz. „Lewy” nie zagra przez około cztery tygodnie i tym samym ma zdecydowanie mniejsze szanse na pobicie rekordu Gerda Mullera. Polak miał tym faktem być bardzo zasmucony i zaskoczony.

  • Robert Lewandowski doznał kontuzji w meczu z Andorą i nie zagra w spotkaniu z Anglią
  • Nasz napastnik powrócił już do Monachium i przeszedł szczegółowe badania, które zmuszają do około czterotygodniowej pauzy
  • Tę wiadomość „Lewy” miał przyjąć z wielkim zawodem - Był zaskoczony. Trochę przygasł – mówi Christian Falk, uznany dziennikarz z Niemiec

Polacy pokonali w niedzielę Andorę 3:0, a dwie bramki dla naszej kadry zdobył Robert Lewandowski, który niestety boisko opuścił z kontuzją. Po tym spotkaniu rozgorzała dyskusja, czy kapitan „Biało-Czerwonych” powinien w ogóle pojawić się na murawie.

Choć byśmy chcieli, to czasu nie da się cofnąć, a kontuzjowany „Lewy” przeszedł już badania po powrocie do Monachium. Te wykazały, że konieczna będzie około czterotygodniowa przerwa od gry, co miało bardzo zasmucić 33-letniego napastnika, który liczył na pobicie rekordu Gerda Mullera. Jest i druga strona tego medalu, gdyż być może skorzysta na tym reprezentacja Polski?

Wstępne diagnozy mówiły o kilku dniach przerwy

Temat kontuzji Roberta Lewandowskiego bardzo rozgrzał polskich kibiców i ekspertów. Jedni mówili, że nasz kapitan w ogóle nie powinien pojawić się na boisku, inni mówili, że powinien zagrać, kolejni, że mógł wejść na drugą połowę, albo zejść po zakończeniu pierwszej. Stało się, co się stało i nic już tego nie zmieni.

Anlicy domagali się dodatkowych badań PolakówAnlicy domagali się dodatkowych badań PolakówCzytaj dalej

Sama kontuzja też wywołała nerwową atmosferę. Maciej Iwański, komentator TVP Sport napisał na Twitterze, iż według jego informacji napastnik Bayernu Monachium będzie pauzował miesiąc. Te doniesienia natychmiast zdementował Jakub Kwiatkowski, rzeczni prasowy PZPN i reprezentacji Polski, który pisał, że Iwański jest w błędzie, a doktor Jaroszewski mówił o 5-10 dniach przerwy.

Jak się okazało, to jednak Maciej Iwański miał lepsze informacje, bowiem faktycznie „Lewy” będzie pauzował około czterech tygodni. Najlepszy piłkarz świata 2020 roku był tym faktem bardzo zasmucony, co w rozmowie z serwisem sport.pl zdradził Christian Falk, ceniony niemiecki dziennikarz.

Robert Lewandowski zasmucony kontuzją. Na jego urazie może jednak skorzystać reprezentacja

Christian Falk zdradził kulisy przedstawienia diagnozy Robertowi Lewandowskiego. Kapitan naszej kadry nie przyjął tej wiadomości najlepiej, ponieważ liczył na pobicie rekordu Gerda Mullera.

- Robert też był tym zaskoczony. Myślał, że jest 50 procent szans na zagranie z Lipskiem i po tej wiadomości trochę przygasł – wyjawił niemiecki dziennikarz.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zakładanym scenariuszem, to „Lewemu” zostaną trzy spotkania, aby strzelić sześć goli i pobić rekord legendarnego niemieckiego napastnika, bo ma on na razie na koncie 35 trafień. Będzie o to niezwykle trudno, ale Polak pokazał w tym sezonie, że nie ma dla niego rzeczy niewykonalnych.

Paradoksalnie kontuzja Lewandowskiego jest dobrą wiadomością dla Paulo Sousy. Nasz kapitan będzie miał trochę czasu, aby złapać oddechu w końcówce sezonu i przystąpić bardziej wypoczętym do przygotowań do Euro 2020. Może okaże się, iż nadchodzący turniej będzie najlepszym w wykonaniu Polaka? Miejmy nadzieję, że ta przerwa po prostu przysłuży się Robertowi i dzięki temu, będziemy mogli zobaczyć go w najlepszej dyspozycji fizycznej na Euro, której brakowało mu nieco na poprzednich imprezach rangi mistrzowskiej.

Źródło: sport.pl

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł