Tomasz Hajto rozczarowany liderem reprezentacji
Polska odniosła wczoraj ważne zwycięstwo w eliminacjach mistrzostw świata nad Andorą. Biało-Czerwoni wygrali 4:1 i zapewnili sobie udział w barażach o awans na mundial. Tomasz Hajto uważa jednak, że nie wszyscy nasi piłkarze sprostali oczekiwaniom. Wskazał, który z Polaków mocno go rozczarował.
Polska wygrała w piątek z Andorą 4:1. Polacy zanotowali dobry występ i zapewnili sobie udział w barażach. Tomasz Hajto nie jest jednak zadowolony z postawy jednego z liderów kadry.
Polska ograła Andorę, ale Hajto nie jest zadowolony
Polska w piątkowym meczu eliminacji mistrzostw świata bez problemu pokonała Andorę. Podopieczni Paulo Sousy wygrali 4:1. Dzięki temu zapewnili sobie drugie miejsce w grupie i udział w barażach o awans na mundial.
Polacy mogą być zadowoleni z wyniku, jednak jak po każdym meczu pojawia się także krytyka. Ekspert Polsatu Sport Tomasz Hajto jest rozczarowany postawą jednego z głównych liderów naszej reprezentacji. Jego zdaniem słaby występ zanotował w piątek Piotr Zieliński.
- Najbardziej rozczarował mnie Piotr Zieliński. On ma talent, ale oczekuję, że w takim meczu, będzie mógł się pobawić techniką i powiedzieć "ja jestem pan piłkarz i będę rozdawał wam piłki". - stwierdził były reprezentant Polski.
Na ekspercie Polsatu Sport nie zrobiła wrażenia nawet asysta zawodnika Napoli. Zieliński zaliczył ostatnie podanie przy golu Roberta Lewandowskiego na 4:1.
- Dogranie futbolówki z rzutu rożnego? To jest dla mnie połowiczna asysta, bo jak wybijasz każdy stały fragment gry przez dziewięćdziesiąt minut, to w końcu kogoś trafisz. Jeśli masz w polu karnym Milika, Lewandowskiego i Glika, to są to niewątpliwie zawodnicy, którzy nie mają problemu z wykończeniem akcji głową, przez co masz ułatwione zadanie - uważa Hajto.
Wygrana z Andorą nie zrobiła wrażenia na byłym reprezentancie Polski
Tomasz Hajto nie ukrywa, że od naszych reprezentantów oczekuje znacznie lepszej gry. Zwycięstwo nad półamatorską drużyną Andory nie zrobiło na nim wrażenia.
- Oczekuję od niektórych piłkarzy więcej jakości, bo ją mają. Zwłaszcza przeciwko drużynie złożonej w dużej mierze z amatorów, z ligi w tak małym kraju. Wydawało mi się, że nie jesteśmy w stanie stracić bramki grając w jedenastu zawodników na dziesięciu. - powiedział.
- Najważniejsze jest zwycięstwo i to jest odhaczone. Ale jeśli jako drużyna chcemy się rozwijać, a o tym cały czas mówimy, to trzeba analizować. Brakowało mi trochę radości, jakości, rozegrania piłki, spokoju - dodał były piłkarz reprezentacji Polski.
Źródło: polsatsport.pl
Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:
-
Właśnie podano wstrząsające wiadomości. Nie żyje legendarny mistrz świata, kibice w żałobie
-
Niewiarygodny gol Kyliana Mbappe. Francuz uderzył piłkę, nawet nie patrząc na bramkę (WIDEO)
-
Kamil Glik uważa, że rywal na niego "zapolował". “To cios bezpośrednio wymierzony we mnie”