Swiatsportu.pl
EN 01496900 0063

ROBYN BECK/AFP/East News

Tyson Fury ciężko znokautował Deontaya Wildera i obronił pas WBC

10 Października 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dziubiński

Udostępnij:

Tyson Fury i Deontay Wilder w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego po raz trzeci wyszli razem do ringu. Stawką pojedynku, który odbył się w Las Vegas, był pas mistrzowski wagi ciężkiej organizacji WBC. Po jedenastu rundach prawdziwej wojny lepszy okazał się obrońca tytułu, Tyson Fury. Walkę zakończył ciężkim nokautem.

  • Tyson Fury i Deontay Wilder stoczyli minionej nocy pasjonujący bój o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC

  • Pojedynek był niesamowicie wyrównany i brutalny. Obaj pięściarze lądowali na deskach

  • Ostatecznie triumfował Fury, który lepiej zniósł kondycyjnie trudy walki. Starcie zakończył efektownym nokautem

Tyson Fury obronił tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC. Minionej nocy pokonał już po raz drugi Deontaya Wildera. Walka była absolutnie fenomenalna i do końca trzymała kibiców w napięciu.

EN 01496893 0105

Piękna niespodzianka dla Łukasza Fabiańskiego

CZYTAJ DALEJ

Tyson Fury obronił pas mistrza świata WBC

Tyson Fury i Deontay Wilder minionej nocy zmierzyli się w walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej podczas gali w Las Vegas. Tytułu organizacji WBC bronił Brytyjczyk, który już raz pokonał pochodzącego z Alabamy Amerykanina. Przed rokiem Fury znokautował Wildera w siódmej rundzie.

Kibice z niecierpliwością czekali na trzeci pojedynek gigantów wagi ciężkiej. W 2018 roku padł remis. Mimo zwycięstwa Fury’ego przed rokiem obaj mieli sobie wciąż sporo do udowodnienia.

Gdy wybrzmiał pierwszy gong, w ringu rozpętała się prawdziwa wojna. Bardzo agresywnie zaczął Wilder, który raz za razem zasypywał Fury’ego gradem ciosów. Brytyjczyk nie zamierzał jednak tylko się bronić i szybko odpowiedział. Już w trzeciej rundzie posłał rywala na deski!

Wilder jednak szybko się otrząsnął i wrócił do walki. Co więcej, w czwartej rundzie posłał Fury’ego na deski aż dwa razy! Tym razem jednak Brytyjczyk szybko doszedł do siebie i w kolejnych rundach prezentował się lepiej. Obrońca tytułu wyglądał zdecydowanie lepiej kondycyjnie.

Zawodnicy wytrwali jedenaście rund i można było nawet zakładać, że jednak nie obejrzymy nokautu. Wilder stracił jednak mnóstwo sił i w jedenastej rundzie walczył już na miękkich nogach. Fury wykorzystał zmęczenie rywala i zasypał go gradem ciosów podbródkowych. Dzieła dokończył natomiast prawym sierpowym, który zwalił Amerykanina z nóg.

Ciężki nokaut zakończył starcie gigantów! Sędzia przerwał pojedynek. Tyson Fury po raz drugi okazał się lepszy od Deontoya Wildera i nadal pozostaje mistrzem świata wagi ciężkiej organizacji WBC.

Fury skomentował wygraną z Wilderem

Po walce Fury udzielił wywiadu dla telewizji “BT Sports”. Mistrz świata zdradził, o czym rozmawiał po zakończeniu starcia z Wilderem. Okazuje się, że rozmowa ta nie była zbyt przyjemna, choć Brytyjczyk starał się dogadać z rywalem.

- Powiedziałem mu: "Dobra robota". On odpowiedział, że nie chce sportowej postawy i szacunku. Odparłem: "Bez problemu". Byłem bardzo zaskoczony, ale on nie umie przegrywać, to idiota - powiedział mocno Fury. 

- Żeby być topowym pięściarzem, musisz okazać szacunek i dziś nie potrafił tego zrobić, więc pomodlę się za niego. Jestem szczęśliwy, że obaj wrócimy do domu i kochających rodzin w jednym kawałku - dodał.

- To była świetna walka, warta każdej trylogii w tym sporcie. Zawsze powtarzałem, że jestem najlepszy na świecie, a on jest drugi najlepszy - zakończył Fury.




Kilka prostych pytań ze sportu, na które powinieneś znać odpowiedź. Sprawdź, jak sobie poradzisz.

Pytanie 1 z 10

Co ile lat odbywają się siatkarskie mistrzostwa świata?


Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

  • Polacy pokonują San Marino. Premierowy gol, niewykorzystane sytuacje i pożegnanie Łukasza Fabiańskiego

  • Zrobili Fabiańskiemu niespodziankę tuż przed meczem. Nie krył wzruszenia. "Tego na pewno nie zapomnę"

  • To już jest koniec. Fabiański pożegnał się z kadrą. Piękne sceny na Stadionie Narodowym, były łzy wzruszenia