Hubert Hurkacz Żródło: Rex Features/East News

Wielki sukces Huberta Hurkacza. Polak w finale Miami Open

3 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Hubert Hurkacz po raz kolejny stawił czoło jednemu z najlepszych tenisistów świata i po raz kolejny udało mu się odnieść zwycięstwo. Przeciwnikiem naszego zawodnika był Rosjanin Andriej Rublow. Polak pokonał znacznie wyżej notowanego rywala i awansował to finału turnieju Miami Open. Dla 24-letniego wrocławianina oraz polskiego tenisa jest to historyczny sukces.

  • Hubert Hurkacz nie zszedł ze zwycięskiej ścieżki i wywalczył historyczny dla Polski awans do finału turnieju rangi Masters
  • Polak znów pokonał wyżej notowanego rywala, którym tym razem był Andriej Rublow
  • Nasz tenisista stosunkowo gładko wygrał 6:3, 6:4, nie popełniając praktycznie żadnych błędów

Hubert Hurkacz (ATP 37) jest ostatnio zdecydowanie w życiowej formie. Podczas turnieju na kortach w Miami, Polak stawał naprzeciw czołowych tenisistów świata. Jego poprzednimi rywalami byli Stefan Tsitsipas (ATP 5), Milos Raonic (ATP 19), Daniel Shapovalov (ATP 11) i Denis Kudla (ATP 123) i wszyscy musieli uznać wyższość naszego zawodnika.

Ich los dziś w nocy podzielił Andriej Rublow (ATP 8). Rosjan również uchodził za faworyta tego meczu, choć mając na uwadze wcześniejsze występy 24-latka z Wrocławia, z pewnością nikt nie skazywał Hurkacza na porażkę. Polak po raz kolejny potwierdził swoją znakomitą dyspozycję, odnosząc przekonujące zwycięstwo 6:3, 6:4 i awansując do finału imprezy. Dla polskiego tenisa jest to historyczny wynik.

Hubert Hurkacz zachwyca na kortach w Miami

Polski tenisista z pewnością nie należał do grona faworytów mocno obsadzonego turnieju w Miami. Hubert Hurkacz zajmuje wysokie 37. miejsce w rankingu ATP, ale w imprezie brało udział zawodników ze ścisłej czołówki. Wrocławianin jak widać miał sobie to za nic, gdyż pokonał kilku znaczących rywali, a wczoraj zmierzył się w półfinale Miami Open z Andriejem Rublowem.

Daniel Andre Tande przetransportowany do krajuDaniel Andre Tande przetransportowany do krajuCzytaj dalej

Rosjanin co prawda był częściej wskazywany, jako kandydat do zwycięstwa, ale już początek spotkania wskazywał, że Polak tanio skóry nie sprzeda. Hurkacz od pierwszej piłki grał bardzo mądrze i posyłał mocne, urozmaicone uderzenia, tym samym wywierał ciągłą presję na rywalu.

Rublow był zupełnie bezradny. W pewnym momencie było już 1:5 w gemach, ale nasz tenisista nieco zbyt często liczył na błędy rywala, zamiast utrzymywać agresję z początku otwierającej partii. Jego przeciwnik obronił dwie piłki setowe i zdołał nawet zniwelować straty z 1:5, na 3:5. W kluczowym momencie Hurkacz na szczęście zebrał się w sobie i ostatecznie wygrał pierwszego seta 6:3.

Polak w finale turnieju masters. Historyczne osiągnięcie dla krajowego tenisa

Druga partia nie przypominała już pierwszego rozdania. Hubert Hurkacz, co prawda na starcie przełamał przeciwnika, ale był to jedyny taki przypadek w tym secie. Polak był jednak znów bardziej agresywny od Rosjanina. Posyłał mocne uderzenia i często podchodził blisko siatki.

Wrocławianin mimo to miał problem z zakończeniem spotkania. Emocje dały o sobie znać, ponieważ Hurkacz zmarnował pierwszą piłkę meczową. Następnie Rublow miał przewagę, którą naszemu zawodnikowi udało się wygrać i doprowadzić ponownie do równowagi. Tym razem już wszystko poszło po myśli 24-latka, który najpierw uzyskał przewagę, a następnie wygrał piłkę meczową.

- Występ w finale to dla mnie niesamowite osiągnięcie. Ten awans wiele dla mnie znaczy – zaznaczył wrocławianin w pomeczowym wywiadzie.

Tym samym Hubert Hurkacz zameldował się w finale Miami Open. Dla naszego tenisisty i polskiego tenisa jest to historyczne osiągnięcie. Co prawda 24-latek osiągnął czwarty singlowy finał w głównym cyklu, ale jest pierwszy zawodnikiem z naszego kraju od 2012, który powalczy o zwycięstwo zawodów rangi Masters 1000.

Rywalem Hurkacza w wielkim finale będzie Włoch Jannik Sinner. Obaj zawodnicy zmierzą się ze sobą po raz pierwszy i mają o co walczyć, bowiem pula nagród turnieju na kortach w Miami wynosi 3,343 milionów dolarów.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł