Diego Maradona Żródło: AFP/EAST NEWS

Włoskie media odkryły nowe fakty na temat śmierci Diego Maradony

28 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Diego Maradona odszedł w listopadzie zeszłego roku. Jego śmierć była potężną stratą dla środowiska piłkarskiego, bowiem wielu kibiców miało i mieć go zawsze będzie za piłkarskiego „boga”. „La Gazzetta dello Sport” podaje nowe fakty dotyczące odejścia "Boskiego Diego" i jak wynika z informacji gazety, przedwczesnej śmierci mistrza piłki nożnej można było uniknąć.

  • Diego Maradona zmarł 25 listopada 2020 roku
  • Śmierć Argentyńczyka przyszła niespodziewanie
  • Włoskie media donoszą, iż mimo fatalnego prowadzenia się, "Boski Diego" mógł żyć znacznie dłużej
  • Lekarze mieli nawet nie wiedzieć o takich chorobach 60-latka jak obrzęk płuc, czy marskość wątroby

Diego Maradona był piłkarskim mistrzem. Kibice mający okazję oglądać go na żywo, do dziś wspominają jego niesamowite występy. Umiejętnościami Argentyńczyka zachwycają się również ci, którym nie było dane zobaczyć go w akcji, dzięki wielu kompilacjom jego "magii" w filmikach umieszczanych w serwisie YouTube.

Dlatego jego odejście okazało się bolesną stratą dla wszystkich sympatyków talentu „Boskiego Diego” oraz futbolu. Włoski dziennik "La Gazzetta dello Sport" przekazuje zaskakujące informacje na temat śmierci mistrza świata z 1986 roku. Z doniesień wynika, że Maradona mógł jeszcze żyć, gdyby nie zaniedbano jego opieki medycznej.

Diego Maradona zmarł trzy tygodnie po operacji

Niemal od zawsze było wiadomo, że Diego Maradona jest lekkoduchem i to w złym tego słowa znaczeniu. Jeszcze za czasów swojej kariery, piłkarz nie stronił od imprez, narkotyków i kobiet. Był uzależniony, ale w ostatnich czasach odrobinę poprawił swój styl życia.

Nie żyje Mariusz Rygiel, były żużlowiec. Miał zaledwie 45 latNie żyje Mariusz Rygiel, były żużlowiec. Miał zaledwie 45 latCzytaj dalej

To niestety nie pomogło. Od ciągłych imprez, z których Argentyńczyk przychodził na treningi, jego organizm już był mocno wyniszczony i właściwie można było tylko spowalniać jego totalne wyczerpanie. Niestety śmierć "Boskiego Diego" nadeszła jeszcze wcześniej, niż się spodziewano, bo w wieku równo 60 lat.

Diego Maradona zmarł 25 listopada zeszłego roku w swoim domu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność serca. Trzy tygodnie wcześniej przeszedł operację mózgu w celu usunięcia skrzepu krwi. Światło dzienne ujrzały jednak nowe fakty w tej sprawie, o których pisze włoska "La Gazzetta dello Sport".

"Boski Diego" mógł żyć dłużej. Zaniedbano jego opiekę medyczną

Włoski dziennik dotarł do raportów medycznych komisji powołanej przez argentyńskie władze. Wynika z nich, że "ogólne zaniedbanie w leczeniu i opiece nad pacjentem miało wpływ na jego śmierć".

Szokujące są jednak doniesienia o niewiedzy lekarzy. W raporcie znaleziono informacje, że "lekarze nie byli świadomi chorób serca, obrzęku płuc i ostrej marskości wątroby, ponieważ Maradona nie był poddawany żadnym regularnym badaniom".

"La Gazzetta dello Sport" twierdzi, że lekarze mogą nawet zostać oskarżeni o zabójstwo. Chodzi o osobistego lekarza Leopoldo Luque, psychiatrę Agustina Cosachova, psychologa Carlosa Daniela Diaza oraz cztery pielęgniarki.

Jednak to nie jest do końca pewne. Z raportu wynika również, iż sytuacja w domu Maradony wymknęła się spod kontroli, gdyż nie było on odpowiednio wyposażony, aby zapewnić byłego gwiazdorowi wystarczające warunki. Dodatkowo "brakowało opieki medycznej".

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł