Robert Lewandowski Żródło: Philippe Ruiz via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East

Znamy plan powrotu Roberta Lewandowskiego

3 Kwiecień 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Robert Lewandowski w spotkaniu z Andorą uszkodził więzadła boczne w kolanie. Termin powrotu kapitana naszej reprezentacji pozostaje na ten moment kwestią sporną. Na razie poznaliśmy plan przygotowań napastnika Bayernu Monachium, który ma odpowiednio szybko pozwolić na ponowną grę. Polaka czeka ciężka praca, ale 33-latek w tej chwili opuścił stolicę Bawarii.

  • Robert Lewandowski lada dzień rozpocznie rehabilitację
  • Nasz napastnik będzie próbował wrócić na rewanżowe starcie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z PSG
  • Polak na razie opuścił Monachium, ale już w poniedziałek rozpocznie pracę nad swoim powrotem

Kontuzja Roberta Lewandowskiego zasmuciła kibiców reprezentacji Polski i Bayernu Monachium. W Polsce fani wzdrygali się na myśl, że najlepszy piłkarz świata w 2020 roku, może nie pomóc kadrze na Euro 2020. Fani Bawarczyków za to obawiali się, co może być z występem ich ukochanego klubu w dalszej fazie Ligi Mistrzów.

Na szczęście skończyło się na wielkim strachu. Polakowi co prawda może być trudno pobić rekord Gerda Mullera, ale przerwa „Lewego” nie powinna potrwać dużej niż do końca kwietnia. Pojawiają się doniesienia, że 33-latek może wrócić do gry nawet za dwa tygodnie. To może się udać dzięki planowi rehabilitacji, który piłkarz rozpocznie już w poniedziałek.

Data powrotu Roberta Lewandowskiego wywołała gorącą dyskusję

Początkowo lekarz polskiej kadry Jacek Jaroszewski przewidywał, że uraz Roberta Lewandowskiego nie powinien wykluczyć go z gry na więcej niż 10 dni. Parę godzin po tym komunikacie, Maciej Iwański przekazał, że z jego informacji wynika, iż kapitan naszej reprezentacji będzie pauzował około 4 tygodnie. Doniesienia przekazane przez dziennikarza TVP Sport, były dementowane przez rzecznika prasowego PZPN i polskiej kadry, Jakuba Kwiatkowskiego. Jak się okazało, szczegółowe badania w Monachium przyznały rację Iwańskiemu.

Jednak w piątek magazyn "Kicker" poinformował, że Lewandowski teoretycznie może wrócić do gry już 13 kwietnia w meczu Ligi Mistrzów z PSG.

- Biorąc pod uwagę wytrwałość oraz profesjonalizm Polaka wcześniejszy powrót nie byłby cudem - napisała niemiecka gazeta.

Nie żyje Marek Szymański, wielokrotny reprezentant PolskiNie żyje Marek Szymański, wielokrotny reprezentant PolskiCzytaj dalej

Termin powrotu „Lewego” na razie trudno przewidzieć. Ostateczna decyzja będzie należała do monachijskich lekarzy oraz opiekuna bawarskiego zespołu, Hansiego Flicka. Na ten moment wiemy za to, jak będzie wyglądał plan przygotowań powrotu do gry kapitana naszej kadry.

Jeśli Lewandowskiemu udałoby się wrócić na boisko po okresie dwóch tygodni, to ominęłyby go zaledwie trzy spotkania: domowy mecz z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów oraz spotkania z RB Lipskiem i Unionem Berlin w Bundeslidze.

Tak wygląda plan powrotu „Lewego”

Portal Meczyki.pl przekazał najnowsze wieści na temat stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego, które są bardzo optymistyczne.

- Więzadło poboczne w kolanie jest bardzo silne. Goi się dobrze. Piłkarze regularnie wracają do gry przed pełnym wygojeniem, a wyznacznikiem przerwy jest próg bólu. Jeśli zawodnik czuje się w porządku, wznawia treningi z pełnym obciążeniem. Medycyna daje też dziś dodatkowe możliwości ochrony tego więzadła – wynika z informacji portalu.

Serwisowi udało się ustalić, że na ten moment 33-latek opuścił Monachium i udał się na krótki urlop. Do pracy w stolicy Bawarii ma powrócić już w najbliższy poniedziałek. „Lewy” rozpocznie wówczas rehabilitację od mocnych treningów siłowo-stabilizacyjnych, aby wzmocnić i przez to chronić kolano.

Przypomnijmy, że jak najszybszy powrót dla Lewandowskiego jest niezwykle ważny. Nasz napastnik ma wielką ambicję, jaką jest pobicie rekordu Gerda Mullera, który na poziomie Bundesligi w sezonie 1971/72 zdobył 40 bramek. Polak ma jak na razie ich na koncie 35, ale do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze osiem kolejek.

Źródło: Meczyki.pl

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł