Adam Małysz Apoloniusz Tajner Żródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Adam Małysz przeraził Apoloniusza Tajnera w swoim legendarnym skoku

24 Kwiecień 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Adam Małysz przez lata był jednym z najlepszych skoczków na świecie. Swoje największe sukcesy zaczął odnosić pod okiem Apoloniusza Tajnera. Były trener polskich skoczków przyznał, że przeraził się po jednym skoku "Orła z Wisły". Prezes Polskiego Związku Narciarskiego wyznał, że w tamtym momencie bał się o zdrowie mistrza.

  • Adam Małysz po jednym ze skoków przeraził swojego trenera Apoloniusza Tajnera
  • Prezes Polskiego Związku Narciarskiego opowiedział o dramatycznej sytuacji
  • Tajner wyznał co czuł po jednym z legendarnych skoków Małysza

Adam Małysz wszedł na szczyt światowych skoków narciarskich na początku XXI wieku. Wszystko zbiegło się z rozpoczęciem pracy "Orła z Wisły" z trenerem Apoloniuszem Tajnerem.

Ich współpraca przez lata przyniosła polskim skokom wiele sukcesów. Małysz regularnie wygrywał konkursy Pucharu Świata, zdobywał Kryształowe Kule, sięgał po medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, a także bił rekordy skoczni.

Adam Małysz przeraził Apoloniusza Tajnera

Jednym z najbardziej pamiętnych skoków Małysza, jest ten po rekord na skoczni w Trondheim w sezonie 2000/2001. W drugiej serii zawodów Polak poleciał aż 138,5 metra, a kamery telewizyjne uchwyciły moment, jak trener Tajner złapał się wtedy za głowę.

To ujęcie obecnie jest bardzo popularne i wykorzystane jak mem albo gif. Okazuje się, że w tamtym momencie Tajner obawiał się o życie Małysza. O całej sytuacji opowiedział w "Hejt Parku" na Kanale Sportowym.

Przełożona koronacja Bayernu Monachium. Bawarczycy przegrali z FSV MainzPrzełożona koronacja Bayernu Monachium. Bawarczycy przegrali z FSV MainzCzytaj dalej

- Ja się wtedy po prostu przestraszyłem. Naprawdę się przestraszyłem. Gdy zobaczyłem, jak żywy wyjechał... - powiedział Tajner. - On mógł nie wyjechać. Poleciał tak daleko, że mógł się tam wbić i zostać - dodał.

- Leciał, leciał swoim torem, zaczynał znikać, a on nagle znowu się pojawił. Wówczas wiedziałem, że to będzie naprawdę daleki skok, mogło to grozić poważną kontuzją - wyjawił prezes PZN.

Tajner poprowadził Małysza do wielkich sukcesów

Tajner objął reprezentację Polskich skoczków w 1999 roku. Już w sezonie 2000/2001 poprowadził Małysza do jego pierwszej Kryształowej Kuli. Pod wodzą obecnego prezesa PZN "Orzeł z Wisły" wygrywał klasyfikację generalną Pucharu Świata, także w dwóch kolejnych sezonach.

Najważniejszą imprezą, na której Tajner prowadził Małysza, były Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Salt Lake City. Polak ze Stanów Zjednoczonych przywiózł dwa medale - srebrny ze skoczni dużej i brązowy ze skoczni normalnej.

Tajner z kadrą pożegnał się w marcu 2004 roku po nieudanym sezonie w Pucharze Świata. Później zaczął karierę działacza w Polskim Związku Narciarskim. Na fotelu prezesa federacji narciarskiej zasiada nieprzerwanie od 2006 roku.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł