Swiatsportu.pl
Malwina Korpon i Anita Włodarczyk w Tokio

ANDREJ ISAKOVIC/AFP/East News

Anita Włodarczyk mistrzynią olimpijską, a Malwina Kopron z brązowym medalem

3 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kowalski

Udostępnij:

Finał rzutu młotem zakończył się znakomicie dla reprezentantek Polski. Anita Włodarczyk zapisała się w historii polskiego sportu i trzeci raz z rzędu została mistrzynią olimpijską. Życiowy sukces osiągnęła również Malwina Kopron, która sięgnęła po brązowy medal.

  • Anita Włodarczyk została trzeci raz z rzędu mistrzynią olimpijską

  • Nasza mistrzyni tym samym przeszła do historii polskiego sportu

  • Brązowy medal wywalczyła za to Malwina Kopron

  • Joanna Fiodorow zakończyła konkurs na siódmej pozycji

Anita Włodarczyk, Joanna Fiodorow i Malwina Kopron w komplecie stawiły się w finale rzutu młotem kobiet i wszystkie trzy były wskazywane jako te, które mogą pokusić się o zdobycie medalu olimpijskiego.

Największą faworytką finału była Włodarczyk, która jest dwukrotną mistrzynią olimpijską, czterokrotną mistrzynią świata i Europy. Do tego jest obecną rekordzistką świata, a w eliminacjach rzuciła 76,99 m i co jest nowym rekordem eliminacji igrzysk olimpijskich.

Projekt bez tytułu - 2021-08-03T120058.635

Awans Polski w klasyfikacji medalowej

CZYTAJ DALEJ

Anita Włodarczyk mistrzynią olimpijską!

Cała nasza trójka nie najlepiej rozpoczęła finałowe rzucanie. Włodarczyk w pierwszej próbie trafiła w siatkę, Chwilę po niej Fiodorow oddała dobry rzut, ale młot wylądował poza promieniem i nie był mierzony. Na koniec Kopron trafiła w siatkę.

Konkurs dla Polaków rozpoczął się tak naprawdę od drugiej kolejki. Widać było, że nasza mistrzyni olimpijska chciała przede wszystkim zaliczyć tę próbę, kręciła się dużo wolniej w kole, ale nawet mimo tego rzuciła 76,01 m i objęła prowadzenie w konkursie.

Spokój, który przyniósł bardzo dobry wynik Włodarczyk, przeniósł się na pozostałe nasze zawodniczki. Fiodorow w swojej drugiej próbie rzuciła 73,09 m, co jest jej najlepszym wynikiem w sezonie i wskoczyła na piąte miejsce. Tuż po niej identyczny rzut oddała Kopron i obie po dwóch kolejkach zajmowały ex aequo piątą pozycję.

W trzeciej próbie Włodarczyk zdecydowanie się rozpędziła i rzuciła aż 77,44 m, dzięki czemu umocniła się na prowadzeniu. Tuż po niej Fiodorow posłała młot na 73,39 m i Polka na półmetku plasowała się na siódmej pozycji. Nieudaną próbę zaliczyła za to Kopron, która znów trafiła w siatce, ale i tak znalazła się w finałowej ósemce.

Malwina Kopron z brązowym medalem

Fiodorow rozpoczynała rzucanie w czwartej rundzie. Polka w końcu z rzuciła z większym luzem i młot poleciał na 74,11 m, dzięki czemu awansowała na piąte miejsce, a do brązowego medalu traciła jedynie 24 cm. Chwilę po niej swój rzut spaliła Fiodorow.

Z kolei Włodarczyk rozgrywała swoje własne zawody. Nasza mistrzyni olimpijska w czwartej próbie rzuciła 78,48 m i była praktycznie poza konkurencją. Fenomenalnie piątą grupę rozpoczęła Kopron, która rzuciła 75,49 i awansowała na drugie miejsce.

W swoim piątym podejściu Włodarczyk nie spisała się najlepiej, bowiem rzucony przez nią młot mocno zahaczył o siatkę i wylądował bardzo blisko. To nie było już ważne. W ostatniej serii rzutów Malwinę Kopron wyprzedziła rewelacyjna Chinka Zheng Wang i ostatecznie nasza druga zawodniczka skończyła zawody na trzecim miejscu, co jest jej życiowym sukcesem. Warto podkreślić, że zarówno Włodarczyk jak i właśnie Kopron w dzisiejszym konkursie wykonały swoje rekordowe w tym sezonie próby.

Anita Włodarczyk tym samym przeszła do historii polskiego sportu. Nasza mistrzyni olimpijska na trzecich igrzyskach z rzędu sięgnęła po złoty medal, czego wcześniej nie zrobiła żadna Polka. Takim osiągnięciem do tej pory mógł pochwalić się jedynie nasz wybitny chodziarz Robert Korzeniowski.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: 

  • Francuzi mówią o meczu z Polakami. „Nie musimy wznosić się na kosmiczny poziom”

  • Fatalny wypadek podczas meczu na igrzyskach w Tokio. Cansu Ozbay złamała zęby (FOTO)

  • Polka popłakała się przed kamerami TVP po starcie w Tokio. Błąd organizatorów odebrał jej szansę na medal?