Arkadiusz Milik gol Żródło: twitter.com/@OM_Officiel

Kolejny gol Arkadiusza Milika, poprowadził Marsylię do zwycięstwa

14 Marzec 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Arkadiusz Milik wraca do swojej najlepszej formy. Polski napastnik po raz kolejny został bohaterem Olympique'u Marsylia. W meczu przeciwko Stade Brestois Polak pięknym strzałem z lewej nogi otworzył wynik spotkania. Marsylczycy po wielkich emocjach w końcówce spotkania wygrali 3:1.

  • Arkadiusz Milik z kolejnym golem w barwach Marsylii
  • Polski napastnik sam wypracował sobie okazję i strzałem z lewej nogi strzelił swoją trzecią bramkę w Ligue 1
  • Po nerwowej końcówce OM wygrało 3:1 ze Stade Brestois i zaliczyło drugie zwycięstwo ligowe z rzędu

Arkadiusz Milik odbudował formę po transferze z Napoli. We włoskim klubie Polak od sierpnia nie podnosił się z trybun, a w Marsylii od początku jest jedną z największych gwiazd i odpłaca się za to kolejnymi golami.

W sobotę Polak rozegrał swój piąty ligowy mecz w barwach francuskiego zespołu. Marsylia na własnym stadionie podejmowała Stade Brestois. Od początku 27-latek był bardzo aktywny i często schodził rozgrywać piłkę do linii pomocy. Marsylia na początku grała ospale, ale rozkręcała się z każdą minutą.

Arkadiusz Milik z kolejnym golem w Ligue 1

Kolejne ataki podopiecznych trenera Jorge Sampaolego nie przynosiły efektów i wydawało się, że na przerwę zespoły zejdą przy bezbramkowym remisie. Wtedy sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi, wziął napastnik reprezentacji Polski.

Milik odebrał piłkę w okolicy koła środkowego, szybko jeszcze rozegrał dwójkowe podanie z Dimitrim Payetem i pognał na bramkę rywali. Polak po kilkunastometrowym rajdzie mocnym strzałem lewą nogą z linii pola karnego otworzył wynik spotkania i Marsylczycy z jednobramkową zaliczką schodzili do szatni.

Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Czytaj dalej

W drugiej połowie przewaga gospodarzy jeszcze mocniej się zarysowała. W 53. minucie Milik powinien mieć kolejnego gola na koncie, ale minął się z piłką po dograniu Pola Liroli. Podopieczni trenera Sampaolego napierali, ale nic z tego nie wynikało.

Wydawało się, że kolejny gol dla Marsylczyków jest tylko kwestią czasu, ale to niespodziewanie goście trafili. Lilian Brassie najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Romaina Faivre'a i pokonał bezradnego Steve’a Mandandę.

Marsylia wyrwała zwycięstwo w końcówce

Widać było, że gości remis satysfakcjonował, ale Marsylczycy za wszelką cenę chcieli wygrać to spotkanie. Długo odbijali się od obrony Brestu, ale w samej końcówce udało im się skruszyć szczelny mur gości i wyrwać zwycięstwo.

Najpierw minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Luis Henrique idealnie znalazł w polu karnym Floriana Thauvina, który z najbliższej odległości wpakował piłkę pod poprzeczkę. Już w doliczonym czasie gry gola na 3:1 uderzeniem z woleja strzelił Mickael Cuisance.

Ostatnie minuty spotkania Milik już oglądał z ławki rezerwowych. Polak został zmieniony w 84. minucie. Po sobotnim meczu 27-latek ma już trzy gole w Ligue 1 i zaraz wyprzedzi najskuteczniejszego do tej pory napastnika Marsylii, Dario Benedetto, który ma cztery ligowe trafienia. Do tego polski napastnik ma trafienie w Pucharze Francji.

Marsylia pod okiem trenera Sampaolego wraca na właściwe tory. Argentyńczyk objął zespół na początku marca i zaliczył drugie ligowe zwycięstwo z rzędu. OM dzięki sobotniej wygranej awansowała na piąte miejsce w tabeli. Prowadzi Lille.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł