Joan Laporta - prezydent FC Barcelony Żródło: FC Barcelona/Xinhua News/East News

FC Barcelona ma nowego prezydenta. Znana postać zatrzyma w klubie Leo Messiego?

8 Marzec 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

FC Barcelona ma wreszcie nowego prezydenta. Nowym sternikiem katalońskiego klubu został Joan Laporta, który już w przeszłości sprawował tę funkcję. Poprzednia kadencja Hiszpania, była okresem rozkwitu „Barcy” i początkiem jej dominacji w Europie. Teraz 59-latek ma za zadanie pomóc „Dumie Katalonii” powrócić na właściwie tory i przede wszystkim zatrzymać na Camp Nou Leo Messiego.

  • FC Barcelona ma nowego, a właściwie nowego/starego prezydenta
  • Na to stanowisko po raz kolejny został wybrany Joan Laporta
  • Rodowity barcelończyk ma znów poprawić klub do wielkich sukcesów, tak jak to było w latach 2003-2010 i powstrzymać od odejścia Leo Messiego

W niedzielę odbyły się wyboru nowego prezydenta FC Barcelony. Stanowisko to pozostawało tymczasowo w rękach Carlosa Tusquetsa, po tym jak od dymisji podał się Josep Maria Bartomeu, w związku z jego nadużyciami, o których dokładnie pisaliśmy dla Was tutaj.

Ich zwycięzcą okazał Joan Laporta, który w latach 2003-2010 piastował już tę funkcję. Jego misją jest przywrócenie należytej wielkości ekipie z Camp Nou oraz zatrzymanie Leo Messiego, do którego odejścia było bardzo blisko latem, a wciąż mówi się o tym, że przygoda Argentyńczyka w stolicy Katalonii ma dobiegać końca.

FC Barcelona ma nowego prezydenta. Został nim Joan Laporta

Po zliczeniu 83 % wszystkich głosów zrzeszonych kibiców klubu było już pewne, że nowym prezydentem FC Barcelony został Joan Laporta, który zdobył 58%. Za jego plecami znaleźli się Victor Font z wynikiem 31 % oraz Toni Freixa z rezultatem 10%. Pierwsze rozstrzygnięcia zostały potwierdzone przez kataloński klub wieczorem i Joana Laportę ogłoszono nowym sternikiem „Blaugrany”.

Z powrotem 59-letniego Katalończyka wielkie nadzieje z pewnością wiążą kibice „Barcy”. Jego pierwsza kadencja nie tylko pozwoliła wyjść klubowi z pewnego kryzysu, ale również przywróciła należyte mu miejsce w europejskiej elicie. Wówczas FC Barcelona zdobyła 4 mistrzostwa Hiszpanii, 2 Ligi Mistrzów, Puchar Hiszpanii, 4 Superpuchary, Superpuchar UEFA oraz Klubowe Mistrzostwo Świata.

Wiemy, dlaczego Paweł Wszołek nie cieszył się ze zwycięskiego gola. Powód jest przykryWiemy, dlaczego Paweł Wszołek nie cieszył się ze zwycięskiego gola. Powód jest przykryCzytaj dalej

Rok 2009 był szczególnie wyjątkowy dla klubu z Camp Nou, ponieważ „Duma Katalonii” zdobyła wtedy wszystkie możliwe trofea, czyli 6 tytułów, co było rekordowym wynikiem, wyrównanym dopiero 11 lat później przez Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie. Warto pamiętać, że podczas pierwszej prezydentury Laporty na Camp Nou trafili m.in. Ronaldinho oraz Thierry Henry, a rozkwit swoich karier przechodzili tacy piłkarze jak: Leo Messi, Anders Iniesta, Xavi Hernandez, Victor Valdes, Gerard Pique, Sergio Busquets, czy Samuel Eto.

Przywrócić wielkość i zatrzymać Messiego, to najważniejsze zadania nowego sternika

Poza skierowaniem FC Barcelony na właściwie tory, Joan Laporta stoi przed wyzwaniem zatrzymaniem być może największego piłkarza w historii klubu, czyli Leo Messiego. Argentyńczykowi wraz z końcem bieżącego sezonu kończy się umowa, ale nowy prezydent jest dobrej myśli, co do dalszej współpracy obu stron.

- Jestem pewien, że jeśli ktoś inny niż ja wygra wybory, Messi nie zostanie w klubie. Mam z nim dobre relacje, jest dużo szacunku między nami. Złożymy mu ofertę w oparciu o sytuację klubu. Może nie możemy konkurować finansowo, ale Messi nie patrzy tylko na pieniądze. Liczą się u niego inne wartości - zapowiadał w zeszłym tygodniu Laporta.

Warto jednak pamiętać, że Argentyńczyk był bardzo blisko odejścia latem z klubu, a sześciokrotnego zdobywcę Złotej Piłki kuszą przede wszystkim Paris Saint-Germain oraz Manchester City, gdzie atakujący miałby szansę na ponowną współpracę z Pepem Guardiolą. Wiele zatem będzie zależało od tego, jaki plan na „reanimację” „Blaugrany” ma nowy prezydent.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł