Legia Warszawa kibice Żródło: Piotr Molecki/East News

Kibice Legii zebrali się pod stadionem. Czesław Michniewicz skomentował zajście

14 Marzec 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Legia Warszawa w sobotę mierzyła się na własnym stadionie z Wartą Poznań (3:2). Choć trybuny dalej są zamknięte, to Wojskowi mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. Kilkutysięczna grup fanów pojawiła się w okolicy stadionu, aby dopingować drużynę. Policja podaje, że wystawiono 11 mandatów.

  • Legia Warszawa mogła liczyć na wsparcie kibiców w meczu z Wartą Poznań (3:2)
  • Pod stadionem stołecznej drużyny zebrała się kilkutysięczna grupa kibiców, która prowadziła regularny doping
  • Miał to być protest przeciwko zamkniętym trybunom
  • Obecna na miejscu policja wystawiła 11 mandatów

Legia Warszawa w sobotę na własnym stadionie wygrała 3:2 z Wartą Poznań i przybliżyła się do obrony mistrzostwa Polski. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu Wojskowi mają siedem punktów przewagi nad drugą Pogonią Szczecin dziewięć nad trzecim Rakowem Częstochowa.

Mimo że spotkanie odbyło się przy zamkniętych trybunach, to podopieczni trenera Czesława Michniewicza mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. Grupa kilku tysięcy sympatyków stołecznej drużyny zebrała się pod stadionem, gdzie prowadziła regularny doping.

Legia Warszawa otrzymała wsparcie od kibiców w niedzielnym meczu

Akcja była protestem przeciwko zamkniętym stadionom w dobie pandemii koronawirusa. Już wcześniej grupy kibicowskie informowały, że 13 marca zbiorą się, aby pokazać swoje niezadowolenie. Do tego w dniu meczu na trybunach stadionu ułożono napis "Żyleta jest zawsze z Wami".

Doping kibiców był bardzo dobrze słyszany na stadionie. Po meczu na konferencji prasowej trener stołecznej drużyny dziękował zebranym fanom za doping i wsparcie, jakie było odczuwalne podczas całego spotkania.

Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Czytaj dalej

- Chciałbym podziękować w imieniu drużyny za doping. Kibiców nie było na stadionie, ale czuliśmy ich wsparcie. Pierwszy raz odkąd jestem w Legii słyszałem doping kibiców. Chciałbym serdecznie podziękować za zaangażowanie, bo ten głos był słyszalny - powiedział po meczu trener Michniewicz.

- Widziałem zdziwienie Filipa Mladenovicia, który nie wiedział, skąd ten dźwięk pochodził. Pokazałem mu wtedy, że ten doping pochodzi zza stadionu, a nie z megafonów - dodał opiekun mistrzów Polski.

Policja podsumowała działania wokół legijnego stadionu

Kibice zebrani pod stadionem złamali obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem zgromadzenia są nielegalne, a do tego nie zachowywano odległości, a na twarzach fanów nie było maseczek.

Na miejscu obecna była Policja, która ograniczyła się do informowania zebranych, że zgromadzenie jest nielegalne. W niedzielę rano policja podsumowała sobotnie działania wokół stadionu Legii.

- Około pół tysiąca osób wylegitymowanych, dokładnie 495. To są osoby wylegitymowane na miejscu. Policjanci wystawili 11 mandatów karnych, osiem wniosków o ukaranie do sądu oraz sporządzili siedem notatek do sanepidu - przekazał podkomisarz Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji na antenie TVN24.

Jak dodał, zebrane materiały zostaną poddane analizie. - I w kontekście tej liczby osób legitymowanych, czyli nam już w tym momencie znanych personalnie, ten materiał może pozwolić na postawienie zarzutów kolejnym osobom - przekazał Retmaniak.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł