Swiatsportu.pl
Marcin Lewandowski kontuzja igrzyska olimpijskie

Wang Lili/Xinhua News/East News

Lewandowski zabrał głos w sprawie kontuzji. Długa przerwa Polaka

11 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Łukasz Kowalski

Udostępnij:

Marcin Lewandowski na pewno nie tak wyobrażał sobie swój występ na igrzyskach olimpijskich. Polski biegacz z powodu kontuzji łydki nie dokończył półfinałowego biegu na 1500 metrów. 34-latek w środę po raz pierwszy zabrał głos w sprawie swojego urazu. Jak zaznaczył, nie jest dobrze.

  • Marcin Lewandowski z powodu kontuzji łydki nie dokończył swojego biegu półfinałowego na igrzyskach olimpijskich w Tokio

  • Polski biegacz od razu mówił, że do stolicy Japonii przyjechał z mikro urazem, który okazał się poważniejszy niż początkowo zakładano

  • W środę 34-latek poinformował, że uraz jest poważny i czeka go kilka miesięcy rehabilitacji

Marcin Lewandowski na igrzyska olimpijskie w Tokio jechał z mocnymi aspiracjami do medalu. Polski biegacz przed imprezą zajmował trzecie miejsca w światowych tabelach i sam zaznaczał, że do Japonii przyjechał w życiowej formie.

Już w eliminacjach 34-latek miał wielkie problemy. Na ok. 250 metrów przed końcem przewrócił się i ostatecznie ze sporą stratą wbiegł na metę i wydawało się, że odpadł z rywalizacji. Reprezentacja Polski złożyła protest i Lewandowski został dopisany do składu półfinałów.

Projekt bez tytułu - 2021-08-11T203722.798

Ekstraklasa pomoże Legii w awansie do europejskich pucharów. Mecz ligowy przełożony

CZYTAJ DALEJ

Marcin Lewandowski już nie wystąpi w tym sezonie

Tam bardzo długo Polak utrzymywał się w czołówce. Znów pechowe okazało się ostatnie okrążenie. Na przeciwległej prostej do mety 34-latek zszedł z trasy, złapał się za nogę i zalał łzami. W tym momencie jego marzenia o olimpijskim medalu legły w gruzach.

- Przyjechałem tutaj z drobnym urazem łydki. USG nic złego oprócz blizny nie pokazało. Powiedziałem sobie, że będę ryzykował i dam z siebie wszystko. W pewnym momencie nie byłem już w stanie jednak biec - mówił zaraz po biegu na antenie TVP Sport.

Do środy nie było wiadomo, jak poważny jest uraz Lewandowskiego. Zawodnik za pomocą mediów społecznościowych przekazał kibicom podziękowania za wszystkie słowa wsparcia, a jednocześnie poinformował, że z jego nogą jest nie najlepiej.

- Do tej pory otrzymuje mnóstwo wiadomości od Was najlepszych kibiców jakich można sobie wymarzyć. Pytacie jak moje zdrowie. Choć nie jest mi łatwo należy się Wam odpowiedź. NIE JEST DOBRZE…mięsień łydki jest zerwany i czeka mnie długa rehabilitacja - napisał 34-latek.

Poważny uraz Lewandowskiego

Jednocześnie nasz mistrz Europy z 2010 roku przekazał, że to nie koniec. W piątek uda się na kolejne badania, po których okaże się, czy niezbędna będzie interwencja chirurgów. - [...] z waszym wsparciem kibiców i sponsorów droga jest tylko jedna - zakończył Lewandowski.

Kontuzja oznacza dla naszego zawodnika koniec sezonu. Wiadomo, że w tym roku nie wystąpi na żadnych zawodach. Lewandowski nie zamierza jednak na razie kończyć kariery i zobaczymy go zapewne podczas przyszłorocznych zawodów.

Półfinał olimpijski był bardzo pechowy dla polskich zawodników. W drugim biegu wystartował Michał Rozmys, ale już na początku rywalizacji jeden z rywali zdjął mu buta i Polak dobiegł na metę z ogromną stratą do rywali. Po proteście polskiej drużyny sędziowie dopisali 26-latka do składu finałowego. Tam jednak zajął ósme miejsce.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: