Swiatsportu.pl
Pogoń Szczecin

Pogoń Szczecin/Twitter

Pogoń Szczecin przegrała z NK Osijek i odpadła z Ligi Konferencji Europy

29 Lipca 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Pogoń Szczecin mimo bardzo ambitnej postawy pożegnała się z Ligą Konferencji Europy. "Portowcy" nawet po utracie bramki starali się odrabiać straty i mieli przewagę, której nie potrafili przekuć na zwycięstwo. Trzeci zespół poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy jako pierwszy z polskich klubów pożegnał się tego lata z grą w Europie.

  • Pogoń Szczecin przegrała z NK Osijek 0:1

  • "Portowcy" przeważali na przestrzeni całego spotkania, ale z ich strony brakowało konkretów

  • Trzeba przyznać, że szkoda, iż tak ambitnie grający szczecinianie nie dali rady pokonać Chorwatów

Śląsk Wrocław

Śląsk Wrocław remisuje z Araratem Erywań 3:3. "Wojskowi" meldują się w III rundzie LKE

CZYTAJ DALEJ

Odważna gra Pogoni Szczecin, ale to NK Osjiek prowadził do przerwy

Od pierwszego gwizdka Pogoń Szczecin podobnie jak w pierwszym spotkaniu, tak i teraz próbowała ruszyć śmiało do ataku. W 6. minucie szansy z rzutu wolnego spróbował Rafał Kurzawa, ale piłka po jego uderzeniu wylądowała w murze.

W pierwszych 20. minutach "Portowcy" dużo częściej operowali futbolówką i sprawiali bardzo dużo problemów gospodarzem. Gracze NK Osijek dopiero w 22. minucie stworzyli sobie pierwszą naprawdę groźną okazję, ale Damjana Bohara w ostatnim momencie powstrzymał Jakub Bartkowski.

W kolejnej części spotkania przewagę zyskiwali podopieczni Nenada Bjelicy, choć nie zagrażali bezpośrednio bramce Dante Stipicy. Ta sztuka udała im się na minutę przed końcem podstawowego czasu gry pierwszej połowy. Bohar wycofał piłkę do nabiegającego Laszlo Kleinheislera, który pewnie trafił do siatki.

Jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Pogoń była bliska wyrównania. W polu karnym Osijeku odnalazł się Luka Zahović, który oddał sprytne uderzenie, ale Ivica Ivusić zdołał je wybronić, choć z bardzo dużymi problemami. Zatem do przerwy Chorwaci prowadzili 1:0.

"Portowcy" kończą przygodę w Europie na pierwszej rundzie

Po przerwie piłkarze Pogoni Szczecin nie załamywali się i dążyli do wyrównania. W 50. minucie strzał zza pola karnego oddał Sebastian Kowalczyk, ale futbolówka przeleciała obok bramki gospodarzy. Siedem minut później podobną próbę podjął Kacper Kozłowski i choć reprezentant Polski uderzał celnie, to Ivica Ivusić nie miał problemów ze skuteczną interwencją.

Zawodnicy Kosty Runjaicia nie ustawali w natarciu. Nie zawsze to były groźne próby i też nasz zespół nie zdominował totalnie zawodników NK Osijek, ale przewaga "Portowców" była wyraźna. W 68. minucie z dystansu strzelał Alexander Gorgon, ale uderzenie zostało zablokowane. Dobijał jeszcze Luka Zahović i po rykoszecie piłka przeleciała obok bramki gospodarzy.

W ostatnim kwadransie gra było już troszkę spokojniejsza, ale cały czas ze wskazaniem na Pogoń. Niestety mimo usilnych prób trzeciej drużynie poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy nie udało się doprowadzić do wyrównania. Szczecinianie posłali bardzo dużo dośrodkowań w pole karny Osijeku, ale albo brakowało dokładnego wykończenia, albo futbolówka była wybijana przez gospodarzy.

Ostatecznie, mimo dominacji w dzisiejszym spotkaniu oraz bardzo wyrównanym starciu w Szczecinie tydzień wcześniej, Pogoń przegrała to spotkanie i cały dwumecz 0:1 i pożegnała się z Ligą Konferencji Europy. Szkoda, bowiem "Portowcy" pokazali naprawdę niezły i odważny futbol, ale w wielu akcjach zarówno dziś, jak i przed siedmioma dniami brakowało kropki nad i.

NK Osijek - Pogoń Szczecin 1:0

Bramki: Laszlo Kleinheisler (44')

Składy:

NK Osijek: Ivusić - Milos, Skorić, Loncar, Jurcević - Jugović, Pilj, Klenheisler - Bockaj, Mierez, Bohar

Pogoń Szczecin: Stipica - Bartkowski, Kostas, Zech, Mata - Dąbrowski, Kozłowski, Kurzawa, Kowalczyk - Carlos, Zahović

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: 

  • Polak nie został dopuszczony do startu na igrzyskach. Dramatyczny wpis zawodnika, "chce mi się krzyczeć"

  • Zapłonął autokar z polskimi olimpijczykami w Tokio

  • Zaskakujący transfer Mateusz Borka. Dziennikarz za kilka dni zadebiutuje w nowej stacji, kolejna gwiazda dołącza do nowego gracza