Swiatsportu.pl
Rafał Gikiewicz i Robert Lewandowski

kolbert-press/Christian Kolbert/Imago Sport and News/East News

Rafał Gikiewicz otrzymał pogróżki, że "porwą mu dzieci". Bramkarz postanowił zareagować

1 Lipca 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Rafał Gikiewicz ma za sobą trudną końcówkę sezonu. Wszystko przez mecz ostatniej kolejki Bundesligi, w którym jego Augsburg grał z Bayernem Monachium. To wówczas ostatnią szansę na pobicie rekordu Gerda Mullera miał Robert Lewandowski. Po tym spotkaniu nasz bramkarz otrzymał poważne pogróżki, wobec których nie przeszedł obojętnie.

  • Rafał Gikiewicz otrzymał pogróżki, że jego dzieci zostaną porwane

  • Takie wiadomości bramkarz otrzymał po meczu z Bayernem Monachium

  • Polak nie odpuścił hejterom, którzy otrzymali od niego ostrzegawcze pisma

Rafał Gikiewicz nie znalazł uznania w oczach Paulo Sousy i nie został powołany na Euro 2020. Polak ma jednak za sobą bardzo udany sezon w Bundeslidze, choć jego końcówka zdecydowanie nie należała do przyjemnych.

Wszystko przez internautów, którzy po spotkaniu z Bayernem Monachium, w którym Robert Lewandowski walczył o pobicie rekordu Gerda Mullera, że bramkarz jest "antypolakiem", bo próbował powstrzymać "Lewego" i że przyjadą do Augsburga, aby "porwać jego dzieci".

Leo Messi

Oficjalnie: Leo Messi po 20 latach przestał być piłkarzem FC Barcelony

CZYTAJ DALEJ

Rafał Gikiewicz chciał spełnić swoje zadanie, a otrzymał pogróżki

Rzeczą absolutnie normalną było to, że Rafał Gikiewicz chciał powstrzymać Roberta Lewandowskiego przed pobiciem rekordu. Jako bramkarz Augsburga musiał przecież bronić dostępu do własnej bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Bayernu 5:2, a polski napastnik zdobył w końcówce jednego gola, który pozwolił mu na historyczny rezultat.

Gikiewicz dzielnie spisywał się między słupkami, czym wywołał złość wielu internautów, którzy grozili mu i jego rodzinie.

- Czytałem wtedy wszystkie wiadomości do czwartej rano. Z jednych się śmiałem, inne mnie denerwowały, gdy wjeżdżały na moją żonę czy 10-letniego syna. Nie pozwolę, żeby ich obrażano - powiedział 33-latek na łamach serwisu meczyki.pl.

Jeden z hejterów napisał nawet, że "przyjedzie do Augsburga i porwie dzieci" bramkarza. Polak nie mógł pozostać obojętny na takie wiadomości.

Bramkarz wystosował oficjalne pisma do hejterów

Rafał Gikiewicz wyznał, że kilku internautów, którzy mu grozili, otrzymało od jego prawników pisma ostrzegawcze. Bramkarz powiedział, iż nie mógł przejść wobec takiej sytuacji obojętnie.

- Patrzę na profil gościa na Instagramie. Wydaje się, że normalny człowiek, przedsiębiorca, a jednak coś tam w głowie jest nie tak. Mam w dupie, czy ktoś chce mi zabrać polski paszport, bo nie dawałem strzelić gola Lewandowskiemu, ale jak rusza moją rodzinę, muszę zareagować - stwierdził Gikiewicz.

W nadchodzących rozgrywkach Polak wciąż będzie zawodnikiem Augsburga. W niemieckim zespole występuje także innych piłkarz z naszego kraju, czyli Robert Gumny. Obaj zawodnicy w ostatnim sezonie wywalczyli ze swoją drużyną 13. miejsce w Bundeslidze.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: 

Podobne artykuły

Piłka nożna

Lekarz Duńczyków zdradził prawdę o reanimacji Eriksena. “Już go z nami nie było”

Czytaj więcej >
Raheem Sterling w barwach reprezentacji Anglii

Piłka nożna

Reprezentacja Anglii potwierdza, że jest jednym z faworytów Euro 2020 i pokonuje Chorwację

Czytaj więcej >
Mecz reprezentacji Węgier z Francją na Euro 2020

Piłka nożna

Węgry sensacyjnie zremisowały z Francją

Czytaj więcej >
Leo Messi w barwach FC Barcelony

Piłka nożna

Leo Messi coraz bliżej odejścia z FC Barcelony. Klub może być nie stać na utrzymanie piłkarza

Czytaj więcej >
Michał Pazdan

Piłka nożna

Oficjalnie: Michał Pazdan wraca do Jagiellonii Białystok

Czytaj więcej >
Kibice reprezentacji Węgier

Piłka nożna

UEFA ukarała Węgry za zachowanie ich kibiców w trakcie Euro 2020

Czytaj więcej >