Swiatsportu.pl
Reprezentacja Norwegii w piłce ręcznej plażowej

NORhandball/Twitter.com

Reprezentantki Norwegii nie chciała zagrać w bikini. Teraz każda z nich poniesie karę

20 Lipca 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Zawodniczki reprezentacji Norwegii w piłce ręcznej plażowej odmówiły założenia tradycyjnego stroju meczowego, czyli bikini i w swoim ostatnim meczu na mistrzostwach Europy wystąpiły w krótkich spodenkach. W związku z tym reprezentantki Kraju Wikingów zostały obciążone grzywną, co budzi niemałe kontrowersje.

  • Reprezentantki Norwegii w piłce ręcznej plażowej odmówiły gry w bikini

  • Każda z nich będzie musiała teraz zapłacić grzywnę

  • Sytuacja budzi kontrowersje, ale norweski związek staje w obronie swoich zawodniczek

Kobiety w sporcie mają zdecydowany dyskomfort, jeśli chodzi o wymagane stroje podczas zawodów. W wielu dyscyplinach zawodniczki muszą występować w bikini, a zwłaszcza w sportach plażowych, co jest wymagane przez międzynarodowe federacje.

Powód? Rzecz jasna pieniądze, bo szefowie wielu organizacji twierdzą, iż skąpo ubrane kobiety zapewniają wyższą oglądalność i większe zainteresowanie sponsorów. Ten precedens postanowiły przerwać reprezentantki Norwegii w piłce ręcznej plażowej, który w ostatnim spotkaniu wystąpiły w spodenkach.

Projekt bez tytułu (66)

Kompromitacja PZKol. Nie zgłosił mistrzyni polski na igrzyska

CZYTAJ DALEJ

Członkinie reprezentacji Norwegii w piłce ręcznej plażowej zagrały w spodenkach

Wiele kobiet kocha sport, który uprawia, ale nie czuje się komfortowo na boisku. Od zawodniczek w wielu dyscyplinach wymaga się skąpego stroju, czego dobitnym przykładem są mecze futbolu amerykańskiego kobiet, gdzie futbolistki wyglądają wręcz karykaturalnie, bowiem od góry są opatulone w ochraniacze, a poza tym występują w bikini, a czasami nawet w stringach.

Nie wszystkie kobiety czują się z tym dobrze tak jak zawodniczki reprezentacji Norwegii w piłce ręcznej, które postanowiły złamać regulamin i zamieniły bikini na spodenki w meczu o brązowy medal Mistrzostw Europy, w którym zmierzył się z Hiszpankami i ostateczie go przegrały.

Norweski związek wystąpił nawet z prośbą do Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej (IHF) przed rozpoczęciem turnieju o pozwolenie na to, aby Norweżki mogły zagrać w spodenkach, ale zgody nie udzielono. Szczypiornistki i tak wyszły na boisko w spodenkach i czeka je za to kara.

Norweżki nie zagrały w bikini, teraz spotka je za to kara

Niestety, ale IHF pozostała nieugięta. Reprezentacja Norwegii została ukaraną grzywną w wysokości 1500 euro, czyli po 150 euro na każdą zawodniczkę za nieregulaminowy strój. 

- To powinien być wolny wybór w standardowych ramach. Najważniejsze jest posiadanie sprzętu, w którym sportowcy czują się komfortowo - skomentował całą sprawę rzecznik norweskiej federacji Kare Geir Lio cytowany przez agencję AFP.

Ze słowami rzecznika norweskiego związku należy absolutnie się zgodzić. Każda reprezentacja w każdym sporcie powinna mieć wybór dotyczący stroju. Nie wszystkie kobiety czują się odpowiednio w skąpych strojach, w których muszą grać, aby robić to, co kochają, czyli uprawiać sport na najwyższym poziomie.

To oburzające, że federacje i sponsorzy zmuszają kobiety do występów, aby "zgadzały się" pieniądze, dzięki sponsorom, którzy wówczas łatwiej angażują się we wspieranie danej dyscypliny. Miejmy nadzieję, iż podobne tego typu "bunty" wpłyną na to, że zawodniczki będą mogły w przyszłości wybierać stroje, w których nie będą odczuwały dyskomfortu. Nie chodzi o zakaz bikini, a po prostu o wybór.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: