Swiatsportu.pl
yt ekstraKLASA

Rezerwowy Raków upokorzony w Białymstoku

1 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dziubiński

Udostępnij:

Raków Częstochowa nie będzie dobrze wspominać podróży do Białegostoku na mecz drugiej kolejki Ekstraklasy z tamtejszą Jagiellonią. Wicemistrzowie Polski dostali od podopiecznych Ireneusza Mamrota srogą lekcję futbolu. Częstochowianie wystąpili wprawdzie w rezerwowym składzie, jednak wynik 0:3 zdecydowanie nie przystoi klubowi, który już w czwartek zagra z Rubinem Kazań o dalszą grę w europejskich pucharach.

  • Jagiellonia Białystok zmierzyła się w niedzielę na własnym boisku z Rakowem Częstochowa

  • Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota zrobili swoim kibicom święto i wygrali wysoko 3:0

  • Kibice jednak nie zachowali się jak należy i znów odpalili na stadionie race, co jest niezgodne z regulaminem Ekstraklasy

Raków Częstochowa poległ w Białymstoku. Jagiellonia rozbiła podopiecznych Marka Papszuna i wygrała zasłużenie 3:0. Nie popisali się jedynie kibice, którzy mimo wyraźnych zakazów, odpalili na stadionie race, co zmusiło sędziego do przerwania meczu na kilka minut.

pia tt

Wielkie rozczarowanie Skrzyszowskiej. Polka popłakała się przed kamerami TVP

CZYTAJ DALEJ

Raków Częstochowa dostał lanie w Białymstoku

Raków Częstochowa już w czwartek przystąpi do rywalizacji z Rubinem Kazań o awans do fazy grupowej Ligi Konferencji UEFA. Podopieczni Marka Papszuna wcześniej musieli jednak wybrać się na wycieczkę do Białegostoku na mecz ligowy z Jagiellonią. Bilans ostatnich starć tych drużyn, przemawiał właśnie za drużyną ze Śląska.

Raków wygrał aż 3 z 4 ostatnich spotkań z Jagiellonią Białystok. W niedzielnym spotkaniu goście wystąpili jednak w mocno rezerwowym składzie. Trener Papszun dał odpocząć kilku swoim najważniejszym piłkarzom przed zbliżającą się konfrontacją w europejskich pucharach.

Na boisku w Białymstoku nie zobaczyliśmy w wyjściowym składzie m.in. Ivi Lopeza, Marcina Cebuli, Frana Tudora, Andrzeja Niewulisa i Marko Poletanovicia. Osłabienie Rakowa szybko wykorzystali gospodarze, którzy już przed przerwą wyszli na dwubramkowe prowadzenie.

W 35. minucie piłkę niedokładnie wybił Sebastian Musiolik. Ta trafiła przed pole karne do Tarasa Romańczuka, który bez zastanowienia uderzył z powietrza. Kapitalny gol pomocnika dał prowadzenie Jagiellonii.

Dwie minuty później “Jaga” podwyższyła na 2:0. Bojan Nastić posłał precyzyjne podanie z lewej strony do wbiegającego w pole karne Jesusa Imaza. Hiszpan nie miał problemów, by z bliskiej odległości umieścić piłkę w bramce. Do przerwy 2:0 dla Jagiellonii.

Jagiellonia rozgromiła osłabiony Raków

Po zmianie stron nadal dominowała Jagiellonia Białystok. Nic nie dały zmiany, których dokonał Marek Papszun. Na murawie zameldowali się Marcin Cebula i Mateusz Wdowiak, jednak nie zdołali oni odmienić gry Rakowa. 

Prowadzący spotkanie sędzia Sebastian Jarzębak w trakcie drugiej połowy zmuszony był przerwać grę na kilka minut. Wszystko z powodu dymu, który zaległ nad stadionem. Pochodził on oczywiście z rac, które odpalili kibice, mimo wyraźnego zakazu Ekstraklasy i klubu.

Po wznowieniu gry Jagiellonia przypieczętowała zwycięstwo. W 87. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Taras Romańczuk i posłał piłkę głową do bramki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 dla Jagiellonii.

Dzięki okazałej wygranej “Jaga” wskoczyła na drugie miejsce w tabeli i zrównała się punktami z liderującą Wisłą Kraków. Raków Częstochowa jest aktualnie na miesjcu dziesiątym. 


Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: