Wrzało w reprezentacji Polski. Sousa wziął winę za Lewandowskiego

Reprezentacja Polski w poniedziałek przegrała z Węgrami 1:2 i straciła szanse na rozstawienie w wiosennych barażach eliminacjach mistrzostw świata. Po spotkaniu gromy spadły na selekcjonera Paulo Sosuę, który zdecydował się posadzić na ławce Roberta Lewandowskiego. Media informują, że sam kapitan wyszedł z taką prośbą, co nie spodobało się kolegom z kadry.
Reprezentacja Polski do poniedziałkowego meczu przystępowała pewna miejsca w wiosennych barażach eliminacji mistrzostw świata. Spotkanie z Węgrami mogło zapewnić Biało-Czerwonym rozstawienie, co mogło dać pierwszy mecz na własnym stadionie i teoretycznie słabszego rywala.
Reprezentacja Polski: Piłkarze wściekli na Lewandowskiego
Jeszcze w niedzielę Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że w po konsultacji selekcjonera z piłkarzami w spotkaniu z Węgrami nie wystąpią Robert Lewandowski i Kamil Glik. Do tego na ławce rezerwowych spotkanie rozpoczął Piotr Zieliński.
Ostatecznie Biało-Czerwoni przegrali 1:2 i do rozstawienia potrzebne były szczęśliwe rozstrzygnięcia w innych grupach. Tak się jednak nie stało i Polacy spadli w tabeli drugich miejsc na ósme miejsce i w efekcie nie są rozstawieni.
Po meczu spadły gromy na portugalskiego szkoleniowca. Mało tego, część działaczy PZPN-u domagało się nawet zwolnienia Paulo Sousy, ale prezes Cezary Kulesza podkreślił, że selekcjoner pozostanie na stanowisku do zakończenia baraży.
W środę nowe informacje na sprawę decyzji personalnych Sousy rzucił Sebastian Staszewski z Interii. Dziennikarz przekazał, że to Lewandowski miał przyjść do selekcjonera i poprosił o odpoczynek w meczu z Węgrami.
Sousa wziął winę na siebie
Jak przekazał Staszewski, prośba Lewandowskiego spodobała się pozostałym kadrowiczom. Sytuacja była na tyle napięta, że winę za tę decyzję wziął na siebie Sousa, który w ten sposób chciał załagodzić sytuację.
- Sousa się zgodził, a po meczu wziął wszystko na klatę by chronić zespół. Bo innym kadrowiczom pomysł Roberta się mocno nie spodobał - przekazał Staszewski na Twitterze. Jednocześnie przekazał, że podobne prośby Lewandowski przedstawiał także podczas kadencji Jerzego Brzęczka, czy Adama Nawałki.
Przy okazji Staszewski przekazał, że Lewandowski, który nie zagrał w tym meczu, zasiadł na ławce rezerwowych za akceptacją selekcjonera. Glik nie wystąpił w tym meczu z powodu zagrożenia żółtymi kartkami. Jeżeli doświadczony obrońca obejrzałby w tym meczu kartonik, byłby wykluczony z pierwszego meczu barażowego.
W barażach Polacy mogą trafić na Włochy, Portugalię, Szwecję, Rosję, Walię i Szkocję. Losowanie par półfinałowych odbędzie się 26 listopada w Zurychu. Półfinały baraży odbędą się 24-25 marca przyszłego roku, a finały 28/29 marca.
🆕Trwa jazda po Paulo Sousie, ale według moich info to sam @lewy_official poprosił o to, aby nie uwzględniać go w planach na #POLHUN! Sousa się zgodził, a po meczu wziął wszystko na klatę by chronić zespół. Bo innym kadrowiczom pomysł Roberta się mocno nie spodobał. @SportINTERIA
— Sebastian Staszewski (@s_staszewski) November 17, 2021
Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:










