Swiatsportu.pl
Nie żyje świeczka

ScorpionD/pixabay.com

Nagła śmierć kapitana Yeovill Town

2 Kwietnia 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Nie żyje angielski piłkarz. Lee Collins był kapitanem klubu Yeovil Town, który poinformował, że zawodnik, który jeszcze w sobotę zasiadł na ławce rezerwowych w trakcie spotkania ligowego, nagle zmarł. To prawdziwy szok dla bliskich i społeczności V-ligowe

  • Nie żyje angielski piłkarz Lee Collins

  • Piłkarz odszedł nagle i nie miał problemów ze zdrowiem, gdyż pozostawał czynnym graczem

  • 32-latek pozostawił partnerkę Rachel i trzy córki

Zasmucające wiadomości dotarły do nas z Anglii. V-ligowy klub piłkarski Yeovil Town poinformował, że jeden z jego zawodników nie żyje. Lee Collins zmarł nagle, bowiem jeszcze w ostatnią sobotę zasiadł na ławce rezerwowych w trakcie meczu ligowego swojego zespołu.

Niestety to kolejna strata w gronie piłkarzy. Nie tak dawno, bo zaledwie kilka tygodni temu nagle zmarł brat Ireneusza Jelenia, byłego napastnika reprezentacji Polski, o czym szerzej pisaliśmy dla Was tutaj. Z kolei do bardzo niepokojących przypadków zasłabnięcia w trakcie treningu doszło w Atletico Madryt, a także podczas meczu Wolverhampton, o czym przeczytacie dokładnie tutaj i tutaj.

Nie żyje Lee Collins. Był czynnym piłkarzem

Klub Yeovil Town występujący w V lidze angielskiej, poinformował, że nie żyje piłkarz tego zespołu, Lee Collins.

- Wszyscy w Yeovil Town Football Club opłakują stratę kapitana drużyny Lee Collinsa, który zmarł w środę. Nasze myśli i modlitwy kierujemy do jego rodziny i bliskich. W tej chwili prosimy wszystkich o poszanowanie prywatności rodziny. W tej chwili klub nie komentuje tego, co się stało – brzmi komunikat brytyjskiej drużyny.

Niestety zmarły piłkarz osierocił trójkę córek (Amelię-Grace, Lailę-Rose i Charley-Mae) oraz pozostawił swoją partnerkę Reachel. Na razie nie są znane przyczyny śmierci 32-letniego zawodnika, do której doszło 31 marca. Najbliższy mecz jego zespołu został przełożony, a wszystkie pozostałe spotkania ligowe poprzedzać będzie minuta ciszy.

Jeszcze w sobotę zasiadł na ławce rezerwowych

Lee Collins po raz ostatni pojawił się na boisku 6 lutego br. w wyjazdowym meczu ligowym 6 lutego. Kapitan Yeovil Town otrzymał w doliczonym czasie gry tego spotkania czerwoną kartkę, a jego drużyna przegrała ostatecznie z Stockport County 1:0.

Od tamtej chwili 32-latek znajdował się poza kadrą meczową, co uległo zmianie 27 marca. Wówczas Collins pojawił się na ławce rezerwowych, ale nie dane mu było mu wybiec na boisko. Jego drużyna wygrała 3:1 z Barnet, ale jak się okazało, spotkanie z 6 lutego było ostatnim w jego przygodzie z piłką nożna. Cztery dni po powrocie do składu, klub Yeovil Town przekazał, że jego kapitan nie żyje.

Yeovil Town zajmuje aktualnie 14. miejsce w piątoligowych rozgrywkach National League z dorobkiem 39 punktów. Zespół ma sześć "oczek" straty do pozycji gwarantującej grę w fazie play-off.

Rodzinie, bliski, kolegom z boiska i społeczności Yeovil Town przekazujemy najszczersze wyrazy współczucia.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Aleksy Kiełbasa

Redaktor serwisu Swiatsportu.pl. Pasjonat skoków narciarskich, Premier League oraz Formuły 1. Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatsportu.pl

Podobne artykuły

Rodrygo w barwach Realu Madryt

Piłka nożna

Real Madryt wygrał z Interem Mediolan w 1. kolejce Ligi Mistrzów

Czytaj więcej >
Czesław Michniewicz trener Legii Warszawa

Piłka nożna

Czesław Michniewicz porównał jednego ze swoich piłkarzy do "sokowirówki"

Czytaj więcej >
Spartak Moskwa Legia Warszawa

Piłka nożna

Legia Warszawa wygrywa ze Spartakiem Moskwa w pierwszym meczu Ligi Europy

Czytaj więcej >
Vinicus Junior w barwach Realu Madryt

Piłka nożna

Vinicius Junior jest największym "transferem" Realu Madryt tego lata?

Czytaj więcej >
Dariusz Szpakowski

Piłka nożna

Gracze nie usłyszą już głosu Dariusza Szpakowskiego w FIFE. Znamy jego następcę

Czytaj więcej >

Piłka nożna

Wojciech Szczęsny wreszcie przerwał fatalną serię

Czytaj więcej >