Swiatsportu.pl
Polacy na igrzyskach olimpijskich w Tokio

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER, Rex Features/East News, KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP/East News

Polskie szanse medalowe na igrzyskach olimpijskich w Tokio. W jakie dni i o której?

22 Lipca 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Już dziś zainaugurowane zostaną igrzyska olimpijskie w Tokio. Rzecz jasna oczy polskich kibiców będą zwrócone na naszych reprezentantów. W sumie na starcie zobaczymy ponad 200 zawodników znad Wisły. Którzy z nich mają duże szanse na medal i o której należy zarezerwować czas na ich występy?

  • Na igrzyskach olimpijskich w Tokio wystąpi ponad 200 reprezentantów Polski

  • Według wyliczeń serwisu analitycznego „Gracenote” Polacy zdobędą w sumie 15 medali

  • To byłby najlepszy wynik naszej reprezentacji od igrzysk w Atlancie w 1996 roku

  • Kiedy i o której zaplanowane są starty z udziałem naszych największych szans medalowych?

Reprezentacja Polski zdobyła w sumie na letnich igrzyskach olimpijskich 284 medale, w tym 60 złotych, 83 srebrne oraz 133 brązowe. Olimpiady w XXI wieku nie są dla nas aż tak udane, jak bywało to w poprzednim stuleciu. Najlepszą dla Polaków imprezą tej rangi w historii (nie licząc zbojkotowanych przez większość najsilniejszych krajów świata igrzysk w Moskwie) były igrzyska w Montrealu w 1976 roku, gdzie nasi reprezentanci zdobyli 26 medali: siedem złotych, sześć srebrnych oraz 13 brązowych.

W ostatnich dwudziestu latach możemy tylko pomarzyć o tak dobrych rezultatach. Z Aten nasi olimpijczycy przywieźli 10 krążków, a z Pekinu, Londynu i Rio de Janeiro po 11. Według serwisu „Gracenote” tegoroczna olimpiada w Tokio ma być dla nas najlepsza od czasów igrzysk w Atlancie w 1996 roku, gdzie „Biało-Czerwoni” 17-krotnie stawali na podium. Teraz mają to zrobić 15 razy. Na kogo medale możemy liczyć tym razem i o której spodziewać się walki o medale reprezentantów Polski?

Robert Lewandowski

Bayern Monachium wprowadza nowy system płacowy. Robert Lewandowski dostaje najwięcej

CZYTAJ DALEJ

Młociarze, siatkarze, szpadzistki, wioślarze, Marcin Lewandowski i Joanna Łochowska. To najwięksi kandydaci do medali

Abstrahując od wyliczeń serwisu „Gracenote”, którego przewidywania odnośnie wyników niektórych zawodników były bardzo zaskakujące, spójrzmy realnie na to, kto z reprezentacji Polski na igrzyskach olimpijskich w Tokio ma największe szanse na medal.

Z pewnością należy spojrzeć w kierunku naszych wybitnych młociarzy, czyli Pawła Fajdka i
Wojciecha Nowickiego. Pierwszy z nich jest autorem najdłuższego rzutu w tym sezonie 82,89 m oraz czterech z pięciu najdłuższych prób. Czterokrotnemu mistrzowi świata brakuje tylko krążka z olimpiady i z pewnością zrobi wszystko, aby sięgnąć po medal najcenniejszego kruszcu. Duże szanse na podium na także Nowicki, którego wynik 81,36 m jest trzecim rezultatem w tym roku. Już przed pięcioma laty Polak sięgnął po brąz, a zapewne będzie chciał powiększyć swój dorobek. Obaj nasi młociarzy są w bardzo dobrej formie i spokojnie można uznać ich za faworytów konkursu rzutu młotem mężczyzn.

Niedziela 4 sierpnia, godz. 13:15 - finał rzutu młotem mężczyzn

A co z paniami? Tutaj również mamy swoje dwie faworytki, choć już nie tak mocne jak w przypadku panów. W nieco bardziej stabilnej formie wydaje się być Malwina Kopron,
której najlepszy tegoroczny rezultat wynosi 75,42 m. Sama zawodniczka podkreśla, iż znajduje się w „wybitnej formie”. Anita Włodarczyk po kontuzji potrzebowała znacznie więcej czasu na
powrót do odpowiedniej dyspozycji, ale już podczas Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy nasza dwukrotna mistrzyni olimpijska rzuciła 77,93 m, choć najlepszym wynikiem młociarek w tym sezonie jest 78,60 m Amerykanki DeAnna Price. O złoto może być ciężko, ale o podium już niekoniecznie. Jeśli Polki pokażą swoją najlepszą formę to obie mogą powalczyć o medale.

Sobota 3 sierpnia, godz. 13:05 - finał rzutu młotem kobiet

Oczywiście murowanymi (choć z tym określeniem zawsze należy uważać) kandydatami do medalu są reprezentanci Polski w siatkówce. Podopieczni Vitala Heynena zaprezentowali kapitalną formę w Lidze Narodów, gdzie przecież belgijski selekcjoner dużo rotował składem, a i tak udało im się wywalczyć srebro. Co prawda Polacy polegli w finale rozgrywek z Brazylią 3:1, ale warto też podkreślić, że wreszcie udało im się pokonać naszą największa zmorę, czyli Słowenię 3:0 w meczu półfinałowym. Nasi siatkarze od 1976 roku czekają na złoty medal na olimpiadzie, ale patrząc na ich dyspozycję należy sądzić, że szanse są na to naprawdę bardzo duże. Jeśli nie złoto, to przynajmniej srebro spokojnie znajduje się w ich zasięgu.

Terminarz meczów Polski w siatkówce

  • Polska - Iran - sobota 24 lipca, godz. 12:40

  • Polska - Włochy - poniedziałek 26 lipca, godz. 07:20

  • Polska - Wenezuela - środa 28 lipca, godz. 09:25

  • Polska - Japonia - piątek 30 lipca, godz. 07:20

  • Polska - Kanada - niedziela 1 sierpnia, godz. 02:00

  • ćwierćfinał - wtorek 3 sierpnia

  • półfinał - czwartek 5 sierpnia

  • mecz o 3 miejsce / finał - sobota 7 sierpnia

Bardzo mocnymi kandydatkami do medalu są także nasze znakomite szpadzistki
w składzie Aleksandra Jarecka, Martyna Jelińska, Renata Knapik-Miazga, Ewa Trzebińska i
rezerwowa Magdalena Piekarska-Twardochel
. Zespół ten wygrał aż trzy z ostatnich pięciu drużynowych Pucharów Świata i zdobył mistrzostwo Europy. Te sukcesy wyraźnie stawiają nasze zawodniczki w roli faworytek nawet do złota.

Sobota 31 lipca, godz. 12:30 - szermierka, drużynowa szabla kobiet

Wioślarstwo jest jedną z tych dyscyplin, w której niemal zawsze w naszej kadrze znajdzie się taka ekipa, która sięgnie po medal. W tym roku w naszej żeńskiej czwórce podwójnej w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann, które są wicemistrzyniami świata z 2020 roku, w obecnym sezonie udało się zająć 3. miejsce w Pucharze Świata w Sabaudii 2021. Warto także pamiętać, że Kobus-Zawojska i Maria Sajdak mają już na swoim koncie medal olimpijski, a dokładnie brąz wywalczony przed pięcioma laty właśnie w czwórce podwójnej.

Dużych szans na podium należy także upatrywać w czwórce bez sternika mężczyzn w składzie: Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski. Panowie są mistrzami świata z 2019 roku i podobnie jak panie wywalczyli 3. miejsce na Pucharze Świata w Sabaudii w tym sezonie. Nie należy zapominać również o dwójce podwójnej, czyli Mirosławie Ziętarskim i Mateuszu Biskupie, którzy w 2019 rok zdobyli brązowy medal na mistrzostwach świata i wygrali tegoroczny Puchar Świata w Sabaudii.

Wtorek 27 lipca, godz. 3:10 - żeńska czwórka podwójna (Katarzyna Zillmann, Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko i Maria Springwald)

Środa 28 lipca, godz. 3:10 - męska czwórka bez sternika (Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski)

Wtorek 27 lipca, godz. 2:58 - czwórka podwójna mężczyzn (Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Filip Barański)

O upragniony medal olimpijski będzie chciał powalczyć także Marcin Lewandowski, który ma krążki ze wszystkich możliwych imprez, właśnie poza igrzyskami. Nasz wybitny biegacz specjalizuje się w startach na dystansie 1500 metrów i jak sam podkreśla „jest w szczytowej formie”. Miejmy nadzieję, iż uda mu się to potwierdzić na bieżni stadionu w Tokio.

Sobota 7 sierpnia, godz. 13:40 - finał biegu na 1500 metrów mężczyzn

Ostatnią mocną kandydatką do medalu na nadchodzących igrzyskach olimpijskich
jest Joanna Łochowska. Nasza gwiazda w podnoszeniu ciężarów może poszczycić się zdobyciem trzech mistrzostw Europy z rzędu w latach 2017, 2018, i 2019. Polka zrezygnowała ze startów tuż przed wyjazdem do Tokio, aby uniknąć kontuzji, dlatego odpowiednia świeżość i dobra kondycja zdrowotna mogą być kluczem do sukcesu naszej sztangistki.

26 lipca godz. 6:50 - zawody w podnoszeniu ciężarów kobiet w kategorii do 55 kg

Iga Świątek, Maria Andrejczyk Marta Walczykiewicz sztafeta 4x400 metrów oraz kolarze. Na ich medale na igrzyskach olimpijskich w Tokio również można liczyć

Szans medalowych będziemy mieć jeszcze kilka, choć wydaje się, że poza wcześniejszymi kandydatami nie ma już aż tak mocnych pretendentów do olimpijskiego podium. Skreślać naszych pozostałych reprezentantów jednak nie można.

Kibice na pewno będą trzymali mocno kciuki za Igę Świątek. Polka w tym sezonie pokazała, że potrafi być bardzo groźna wygrywając turnieje w Adelajdzie i Rzymie oraz docierając do czwartej rundy Wimbledonu w grze pojedynczej, czyli najwyżej w karierze oraz finału
debla French Open. Ósma rakieta świata będzie chciała powalczyć o medal, zwłaszcza że na turniejach olimpijskich największe gwiazdy niejednokrotnie potrafiły zawieść, co 20-latka może wykorzystać. Zapewne dużo trudniej o medal będzie Magdzie Linette, ale Hubertowi Hurkaczowi nie należy pochopnie odbierać szans.

Mecze I rundy turnieju w tenisie ziemnym:

  • Iga Świątek – Mona Barthel, sobota 24 lipca, godz. 4:00

  • Magda Linette - Aryna Sabalenka (terminarz ustalany jest z dnia na dzień)

  • Hubert Hurkacz - Marton Fucsovics (terminarz ustalany jest z dnia na dzień)

O medal powalczyć będzie chciała również Maria Andrejczyk. Nasza znakomita oszczepniczka już podczas swojego debiutu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro otarła się o brąz. Teraz liderka światowego rankingu chciała celować w złoto, ale w maju dopadły ją kłopoty zdrowotne. 25-latka zapewnia, że na rzutni zostawi serce i przy dyspozycji z kwietnia celowałaby złoto, ale teraz nie chce niczego obiecywać. Miejmy nadzieję, iż uda jej się nawiązać do najlepszych rezultatów z tego roku. To powinno wystarczyć na zdobycie krążka.

Wtorek 6 sierpnia, godz. 13:50 - finał rzutu oszczepem kobiet

Inną zawodniczką, którą można uznawać za kandydatkę do medalu jest Marta Walczykiewicz, czyli wicemistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro w kajakarstwie. Polka w tym sezonie zajęła 3. miejsce na mistrzostwach Europy, dlatego liczymy gorąco na to, że na olimpiadzie również będzie groźna. To bardzo doświadczona i wciąż zdolna do wielkich wyników kajakarka.

Wtorek 3 sierpnia godz. 4:00 - finał K1 200 m z ewentualnym udziałem Marty Walczykiewicz

Czwartek 5 sipernia, godz. 5:25 - finał K1 500 m ewentualnym udziałem Marty Walczykiewicz

Duże nadzieje można także wiązać ze startem „Aniołków Matusińskiego”, czyli naszej sztafety 4x400 metrów. Szkoleniowiec zabrał na igrzyska aż osiem zawodniczek, które powalczą o miejsce w składzie. Niestety wczoraj gruchnęła wiadomość o kontuzji liderki naszej reprezentacji, czyli Justyny Święty-Ersetic. Nie wiadomo, czy nasza gwiazda będzie gotowa do startu. Możliwe, że poświęci występy indywidualne, właśnie na rzecz sztafety.

Środa 7 sierpnia, godz. 14:30 - finał sztafety 4x400 kobiet z ewentualem udziałem reprezentacji Polski

O medale mogą również powalczyć nasi kolarze. W dużej mierze dobry wynik w tej dyscyplinie będzie zależał od Rafała Majki (brązowy medal w Rio de Janeiro), Michała Kwiatkowskiego i ewentualnie od Katarzyny Niewiadomej, jeśli chodzi o kolarstwo szosowe. Zapewne o trzecim krążku w kolarstwie górskim marzy również Maja Włoszczowska, dla której będą to ostatnie igrzyska, ale musiałaby się ona wspiąć ponad wyżyny swoich możliwości, bowiem jej dyspozycja jest dobra, ale nierewelacyjna. Podium w kolarstwie torowym można za to spodziewać się po Mateuszu Rudyku, który stwierdził po kolarsku, że „noga gryzie” i otwarcie zapowiedział walkę o medal. Zawody w kolarstwie będą odbywały się niemal codziennie w różnych konkurencjach

Poza pewne nadzieje można wiązać z występem Pawła Liska (skok o tyczce), Tomasza Bartnika (strzelectwo), Zofii Noceti-Klepackiej (windsurfing), Sławomir Napłoszek (łucznictwo), ale w ich przypadku szanse są już znacznie mniejsze. Oczywiście można także liczyć na jakieś niespodzianki, jak przy okazji każdych igrzysk.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: