Urszula Radwańska mecz Żródło: imago/Seskim Photo/EAST NEWS

Porażka Urszuli Radwańskiej w finale turnieju ITF w Kazaniu

14 Marzec 2021 Łukasz KowalskiŁukasz Kowalski

Urszula Radwańska nie wygrała swojego drugiego w tym roku turnieju ITF. W finale zmagań w Kazaniu przegrała z Białorusinką Julią Haciuką 6:7 (6:8), 6:4, 4:6. Polka w trzecim secie jeszcze prowadziła 3:0, ale nagle przegrała pięć kolejnych gemów. Rywalce udał się rewanż na przegrany dwa tygodnie temu finał w Moskwie.

  • Urszula Radwańska powoli wraca do swojej najlepszej formy
  • Polka po zaciętym boju przegrała z Białorusinką Julią Haciuką 6:7 (6:8), 6:4, 4:6 w finale turnieju ITF w Kazaniu
  • Rywalka zrewanżowała się Radwańskiej za porażkę finale moskiewskiego turnieju dwa tygodnie temu

Urszula Radwańska z bardzo dobrej strony pokazała się na rosyjskich kortach. Dwa tygodnie temu Polka wygrała turniej ITF w Moskwie, a w Kazaniu dotarła do finału, gdzie podobnie jak w stolicy Rosji jej rywalkę była Białorusinka Julia Haciuka.

Już dwa tygodnie temu 20-latka postawiła Polce bardzo trudne warunki, ale Radwańska zdołała wygrać tamto spotkanie 4:6, 6:3, 6:4. Teraz niżej notowana rywalka miała okazję zrewanżować się Polce za tamtą porażkę.

Urszula Radwańska przegrała finał w Kazaniu

Spotkanie dużo lepiej rozpoczęła 30-letnia krakowianka. Polka gładko dwa razy przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:0. W tym momencie gra Radwańskiej całkowicie się posypała. Haciuka poprawiła grę forhendem, który zaczął siać spustoszenie w poczynaniach Polki.

Białorusinka wyszła na prowadzenie 4:3 i wtedy do swojego rytmu zaczęła znowu dochodzić Radwańska. Nie było już więcej przełamań i o wyniku pierwszego seta decydował tie-break. W nim więcej zimnej krwi pokazała Haciuka, która wygrała go do 6.

Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Historyczny skok na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Niebotyczna odległość 150 metrów złamana (WIDEO)Czytaj dalej

Początek drugiego seta wskazywał, że piorunująca końcówka pierwszej partii w wykonaniu Białorusinki załamał Radwańską. Polka gładko, do zera została przełamana w pierwszym gemie. Później 30-latka się otrząsnęła i to ona zaczęła rządzić na korcie.

Krakowianka przełamała rywalkę i doprowadziła do stanu po 2, ale po chwili straciła własne podanie. Radwańska nie złożyła broni i zdobyła kolejnego break pointa. Polka zaczęła mocniej naciskać na rywalkę i wszyła na prowadzenie. W decydującym gemie wykorzystała drugą piłkę setową i całą partię wygrała 6:4.

Dramatyczna końcówka finału w Kazaniu

Trzeci set był niemal kopią pierwszego. Znowu Radwańska gładko wyszła na trzygemowe prowadzenie i nastąpił nagły paraliż w jej grze. Haciuka znowu zaczęła siać spustoszenie swoim forhendem, a gra wyglądała tak, jakby Polki nie było już na korcie.

30-letnia krakowianka nie była w stanie odpowiedzieć dobrze grającej i walczącej Białorusince. 20-latka łatwo zdobyła pięć gemów z rzędu, na co Polka odpowiedziała tylko jednym. Haciuka pewnie zakończyła mecz przy swojej pierwszej piłce meczowej i ograła Radwańską 6:7 (6:8), 6:4, 4:6.

Tym samym Białorusinka udanie zrewanżowała się Polce za porażkę w finale turnieju w Moskwie przed dwoma tygodniami. Dla Radwańskiej był to drugi w karierze finał turnieju w Kazaniu i drugi przegrany. Dwa lata temu krakowianka była gorsza od Jeleny Rybakiny, która aktualnie jest na 23. miejscu w rankingu WTA.

Radwańska w tym roku chce wrócić do czołowej setki rankingu, ale przed nią jeszcze długa droga. Obecnie Polka zajmuje 231. miejsce, ale trzeba zaznaczyć, że dopiero niedawno wróciła do gry po kontuzji kolana.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu:

Następny artykuł