Swiatsportu.pl
Dawid Kubacki Klingenthal

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Dawid Kubacki czwarty w Klingenthal. Reszta Polaków poza czołową "10"

2 Października 2021

Autor tekstu:

Aleksy Kiełbasa

Udostępnij:

Dawid Kubacki zajął czwarte miejsce w dzisiejszym konkursie Letniego Grand Prix w Klingenthal. Polak zanotował awans z siódmej lokaty, którą zajmował po pierwszej serii. Pozostali Biało-Czerwoni uplasowali się poza czołową "10". Wygrał Ryoyu Kobayashi, który był bezkonkurencyjny.

  • Dawid Kubacki zajął czwarte miejsce w dzisiejszym konkursie LGP na skoczni w Klingenthal

  • Były to ostatnie zawody tego cyklu w tym sezonie

  • Niestety znów daleki od formy był Andrzej Stękała, ale optymistycznie zaprezentował się Jakub Wolny

Projekt bez tytułu (2)

Czerczesow zastąpi Sousę? Jest deklaracja Rosjanina: Odpowiedź jest oczywista!

CZYTAJ DALEJ

Dwóch Polaków odpadło po pierwszej serii konkursu Letniego Grand Prix w Klingenthal

Rywalizacja rozpoczęła się z 16. belki. Jako pierwszy z Polaków na rozbiegu Vogtland Areny w Klinghetnal pojawił się Kamil Stoch. Polak stracił większość sezonu letniego ze względu na konieczność przejścia operacji, o czym informowaliśmy Was tutaj. Trzykrotny mistrz olimpijski skoczył 125,5 m, co dało mu po pierwszej serii 27. miejsce.

Drugim z naszych reprezentantów był Andrzej Stękała. Rewelacja ostatniego sezonu zimowego nie radzi sobie najlepiej podczas Letniego Grand Prix. Niestety dziś mieliśmy tego potwierdzenie. Zakopiańczyk wylądował na 113 m i nawet nie próbował swojego skoku wykończyć telemarkiem. Stękała został sklasyfikowany na 44. pozycji i jego udział w dzisiejszym konkursie zakończył się na pierwszej serii. Taki sam los spotkał Stefana Hulę. Nasz najstarszy zawodnik skoczył zaledwie 0,5 m dalej od Stękały i zajął dopiero 42. lokatę.

Następnie na belce zobaczyliśmy Piotra Żyłę. Nasz mistrz świata uzyskał w trakcie swojej próby odległość 126 m, która dała mu 18. miejsce na półmetku rywalizacji. Rzutem na taśmę do finałowej serii awansował za to Jakub Wolny. Zawodnik LKS-u Klimczoku Bystra skoczył 121,5 m i uplasował się na 29. pozycji. Warto jednak podkreślić, że 26-latek miał jedne z najgorszych warunków podczas swojej próby wśród zawodników całej stawki.

Najwyższą lokatę po pierwszej serii zajmował ostatni skaczący z Polaków, czyli Dawid Kubacki. Skoczek z Nowego Targu poleciał na 131 m i zajął 7. miejsce. Po połowie zmagań finałowych zawodów tegorocznego Letniego Grand Prix zdecydowanie prowadził Ryoyu Kobayashi po skoku na 138 m. Drugi był jego rodak Yukiya Sato, który uzyskał 131,5 m, a trzeci Johan Andre Forfang, któremu zmierzono odległość 134,5 m.

Dawid Kubacki czwarty. Ogromny awans Jakuba Wolnego

Jury przed drugą serią postanowiło podnieść platformę startową na 18. stopień, co wpłynęła na dalsze odległości. W swoim drugim skoku Jakub Wolny zaprezentował się znakomicie, bo udało mu się oddać skok na odległość 135,5 metra, który wywindował go aż na 14. miejsce. Progres w stosunku do pierwszej serii zanotował także Kamil Stoch. Jeden z liderów naszej kadry skoczył 131 m i ostatecznie uplasował się na 21. pozycji.

Dalej skoczył również Piotr Żyła. Mistrz świata z Oberstdorfu wylądował na 128 m, ale ta odległość niestety sprawiła, że Polak wyraźnie spadł w klasyfikacji i zajął koniec końców 20. lokatę. Ponownie bardzo dobrze zaprezentował się Dawid Kubacki, który skoczył 132 m. Ta próba ostatecznie pozwoliła mu zakończyć dzisiejsze zawody Letniego Grand Prix na 4. pozycji.

Prowadzenie z pierwszej serii utrzymał Ryoyu Kobayashi, który tego dnia skała "w innej lidze". Japończyk wylądował aż na 140 m i wygrał rywalizacją z przewagą 24,1 punktu nad drugim Halvorem Egnerem Granerudem. Norweg w finałowym skoku uzyskał dokładnie taką samą odległość, co zwycięzca i awansował z ósmej pozycji. Na najniższym stopniu podium stanął Johan Andre Forfang, który skoczył 135 m.

Tylko prawdziwy piłkarski ekspert będzie znał odpowiedzi na wszystkie pytania. Sprawdźmy, co wiecie o rywalizacji Legii ze Spartakiem?

Pytanie 1 z 7

Zaczniemy od najłatwiejszego. Ile razy Legia mierzyła się ze Spartakiem Moskwa?

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: